Ze starego kortu tenisowego zrobiło się WC

fot. Anna Grudzka
- Kilka razy interweniowaliśmy w ratuszu, żeby miasto coś z tym zrobiło. Bezskutecznie - mówi Czesława Gabruk.
- Kilka razy interweniowaliśmy w ratuszu, żeby miasto coś z tym zrobiło. Bezskutecznie - mówi Czesława Gabruk. fot. Anna Grudzka
Stary kort tenisowy przy ul. Konsularnej w Opolu zamienił się w dziki parking i wychodek na świeżym powietrzu.

Kiedyś było tu pięknie, zielono. Był kort tenisowy. Teraz zamiast sportowców muszę oglądać mężczyzn przygnanych tu za potrzebą - mówi Czesława Gabruk, mieszkanka ul. Konsularnej.

Na placu między blokami powstał dziki parking, z którego korzystają wszyscy. - Rodziny z dziećmi, które przyjeżdżają do zoo, klienci okolicznych firm i spacerowicze z wyspy - wylicza Czesława Gabruk. - Parkują pod naszymi oknami. Jest strasznie głośno poza tym nie utwardzone podłoże strasznie się kurzy. Okna trzeba myć przynajmniej raz na tydzień. Najgorsze jednak jest to, że oprócz publicznego parkingu ludzie urządzają sobie tu publiczny szalet - dodaje.

Plac przy ul. Konsularnej to teren miejski, więc wszyscy mogą na nim parkować. Przepisy jednak wyraźnie mówią o tym, że miejsca parkingowe nie mogą być usytuowane bliżej niż 10 metrów od budynków - powiedziano nam w wydziale lokalowym urzędu miasta.

- Dlatego zastanowimy się, jak problem rozwiązać - mówi Zofia Lachowicz, naczelnik wydziału lokalowego.
Mieszkańcy mówią, że na razie wystarczy im, żeby teren ogrodzić.

- To poprawi też bezpieczeństwo naszych dzieci. Kierowcy często są nieostrożni - mówi Anna Marzec, mieszkanka osiedla. - Być może w przyszłości teren da się od miasta wydzierżawić - dodaje.

Korzystających z toalety pod balkonem ścigać będzie straż miejska. Koszt takiej przyjemności to 50 złotych. Sporo nawet jak na WC w centrum miasta.

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

m
mieszkanka wyspy

Na końcu ulicy Powstańców Śląskich jest wał i mur. Nie ma poranka (około godziny 6 ) żeby jakieś auto nie zatrzymało się przy owym murze, wysiadają panowie kierowcy i za murkiem załatwiają swoje potrzeby po czym odjeżdzają. Chodząc z psem wpatruję się w nich chcąc wzbudzić jakieś poczucie winy,ale tu potrzebne raczej mandaty, to samo dotyczy dzieci "wysadzanych" przez rodziców wzdłuż tej ulicy pod drzewkiem- i pod naszymi oknami- koszmar. Dlaczego nie ma informacji że parking do zoo jest po drugiej stronie Odry- wręcz przeciwnie przy Piastowskiej jest drogowskaz nakazujący wjazd na wyspę( z napisem do ZOO) problem sikaczy trzeba by rozwiązać .

l
lol

dokładnie tak. stetryczałe miasto xD

z
zły

Starym dziadom to już wszystko przeszkadza. Zaczyna mnie wkur...iać to miasto.

Dodaj ogłoszenie