Zembaczyński o Wiśniewskim: - Nie potrzebuje protezy, aby...

    Zembaczyński o Wiśniewskim: - Nie potrzebuje protezy, aby rządzić

    Artur Janowski

    Aktualizacja:

    Nowa Trybuna Opolska

    Ryszard Zembaczyński i Arkadiusz Wiśniewski na budowie fabryki amerykańskiego Polarisa w Opolu.

    Ryszard Zembaczyński i Arkadiusz Wiśniewski na budowie fabryki amerykańskiego Polarisa w Opolu. ©Archiwum

    Rozmowa z Ryszardem Zembaczyńskim, radnym sejmiku wojewódzkiego z Platformy Obywatelskiej, byłym prezydentem Opola i wojewodą opolskim.
    Ryszard Zembaczyński i Arkadiusz Wiśniewski na budowie fabryki amerykańskiego Polarisa w Opolu.

    Ryszard Zembaczyński i Arkadiusz Wiśniewski na budowie fabryki amerykańskiego Polarisa w Opolu. ©Archiwum

    - Wielu opolan jest zaniepokojonych zmianami w miejskich spółkach, które zaproponował prezydent Arkadiusz Wiśniewski. Nowy prezydent obiecywał publicznie, że kluczem w dobrze kadr nie będą znajomości i przynależność partyjna, a tymczasem w miejskich wodociągach wymieniono radę nadzorczą i zarząd, a stanowiska obsadza sitwa. Jak pan, jako doradca obecnego prezydenta, ocenia sytuację?
    - Po pierwsze, doradcą będę prawdopodobnie dopiero od 15 stycznia, po drugie, nie kryję, że też byłem zaniepokojony tym, co wydarzyło się w wodociągach. Odwoływanie nocą przed wigilią nie powinno się zdarzać. Wyglądało to źle, ale rozmawiałem z prezydentem Wiśniewskim i kilka kwestii sobie już wyjaśniliśmy.

    - Może pan zdradzić szczegóły tej rozmowy?
    - Nie wiedziałem np., że wszyscy członkowie zarządu otrzymali propozycje pozostania w spółce, ale na innych stanowiskach. Nie wiem, czy te oferty przyjmą, ale pozytywnie oceniam taki gest. Obecny prezydent ma swoje pomysły na WiK, a kompetentni ludzie, którzy zostali tam zatrudnieni, mają je realizować.

    - Wiceprezes Ireneusz Jaki także? To pana były asystent, którego pan zwolnił, a poseł Patryk Jaki - wspierający prezydenta Wiśniewskiego - nawet nie kryje, że załatwił pracę tacie w spółce w imię sprawiedliwości...
    - Pana Ireneusza znam z dobrej strony, a zwolnienie z ratusza nie miało bezpośrednio związku z jego pracą. On zna już specyfikę WiK, bo pracował tam, choć teraz faktycznie spółka jest już zupełnie inna. Jeśli jednak będzie szanował ludzi, oceniał ich po kompetencjach, a nie po przynależności partyjnej, to będzie dobrze. Myślę, że trzeba dać mu szansę.


    - Zastanawiam się jednak, dlaczego na taką szansę mogą zasłużyć tylko osoby, które są z jakiegoś układu. Dlaczego w radzie nadzorczej miejskiej spółki nie może być nikt, kto nie ma znajomości z obecną ekipą?
    - Tak już jest w Polsce i to nie problem Opola, ale całego kraju. Może receptą byłyby konkursy, ale zawsze pojawi się zarzut, że są jakoś obarczone subiektywną oceną członków komisji. Na pewno jednak w Opolu jest sporo kompetentnych osób, które mogą pracować w spółkach, i prezesem nie musi być ktoś z Płocka, jak to stało się w WiK.

    - Wie pan, kto będzie rządził Energetyką Cieplną Opolszczyzny? Wiceprezydent Janusz Kowalski powiedział, że potrzeba zmian w spółce, a prezydent złożył wniosek o wymianę rady nadzorczej. Drugi udziałowiec boi się rewolucji, takiej jak w WiK.
    - Zmiany w radzie są konieczne, bo miasto zrezygnowało ze sprzedaży swoich udziałów. Nie do końca rozumiem natomiast pomysł znaczącej korekty strategii rozwoju ECO, bo ta spółka przez ostatnie lata została wyszlifowana niczym diament. Podoba mi się natomiast to, aby ECO bardziej angażowało się w kwestie społeczne w samym Opolu. Zastrzegam jednak, że to tylko moja ocena. Obecnie rządy w mieście sprawuje Arkadiusz Wiśniewski, on dostał mandat zaufania od opolan i nikt nie powinien o tym zapominać, a już szczególnie osoby, które nie były wybierane, a teraz np. są wiceprezydentami. Radzę bardziej ważyć słowa, bo np. nie pamiętam, aby poseł Patryk Jaki startował w ostatnich wyborach.

    - Myśli pan, że obecnie w ratuszu rządzi poseł Jaki i wiceprezydent Kowalski? Tak sytuację ocenia wielu pana partyjnych kolegów. Inni obawiają się, że teraz to ci panowie zwolnią wszystkich, którzy mają jakieś związki z Platformą.
    - W ratuszu rządzi Arkadiusz Wiśniewski i ma do tego potrzebne kompetencje, a także silną osobowość. Nie potrzebuje żadnej protezy w postaci kogoś spoza urzędu czy rady, kto będzie mówił mu, co ma robić. Jeśli faktycznie prezydent wdroży strategię zwalniania tylko dlatego, że dana osoba ma legitymację Platformy Obywatelskiej, to najwięcej na tym straci on sam.

    Czytaj treści premium w Nowej Trybunie Opolskiej Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze (22)

    Forum tylko dla zalogowanych.

    Załóż konto / Zaloguj się
    Dodaj komentarz
    Wszystkie komentarze (22) forum.nto.pl

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Warto zobaczyć

    Wideo