Zgotował żonie piekło na ziemi

archiwum
Archiwum
Przez 25 lat małżeństwa bił ją, groził śmiercią, znęcał się i gwałcił. Sąd skazał go na 3 lata więzienia.

Ta bulwersująca sprawa swój początek miała wiele lat temu. Oskarżony i jego żona są mieszkańcami jednej ze wsi powiatu nyskiego. On, z zawodu nauczyciel, już rok po ślubie postanowił udowodnić małżonce, że nie znosi sprzeciwu.

Z czasem było coraz gorzej. 52-letni dziś mężczyzna zaczął się znęcać nad kobietą. Bił i wyzywał. Kiedy się do niego nie odzywała, była "mrukiem pieprzonym", kiedy chciała
rozmawiać - też było źle.

W 1986 roku para pojechała na wesele. Jeszcze w samochodzie mężczyzna pobił żonę. Była tak opuchnięta, że musiała ukryć się przed ludźmi. Innym razem skatował ją w domu. Kobieta zamknęła się w łazience. Mąż wybił szybę, wszedł do środka, włożył jej głowę do wanny i groził, że zabije. W sądzie tłumaczył: - Chciałem ją tylko oblać wodą, żeby się uspokoiła, bo wpadła w histerię.

We wrześniu ubiegłego roku małżonkowie odnowili przysięgę z okazji 25. rocznicy ślubu. Kiedy wrócili z kościoła, mężczyzna znów pobił i dusił żonę.

Jak ustaliła prokuratura, któregoś dnia stwierdził, że nie będzie już bił, tylko wykończy ją psychicznie. Z aktu oskarżenia wynika, że od 2009 do 2011 roku gwałcił żonę. Ostatni raz - kiedy małżonkowie wrócili z urodzin... u proboszcza. Gdy kobieta zaczęła krzyczeć, do pokoju wbiegł jej syn.

Sprawa trafiła do Sądu Rejonowego w Nysie. Oskarżony tylko częściowo przyznał się do winy. Utrzymywał, że żadnego gwałtu nie było.

- Jeśli kobieta na początku mówi nie, a potem jest wszystko w porządku, to nie jest to gwałt - próbował przekonać sąd. Nie udało mu się. Został skazany na 3 lata więzienia. Ma też 4-letni zakaz zbliżania się do żony.

- Wina oskarżonego nie budzi wątpliwości - uzasadniła wyrok sędzia Katarzyna Czerwińska-Koncur. - Potwierdzają to świadkowie, m.in. dzieci i siostry ofiary oraz wyjaśnienia samej pokrzywdzonej. A fakt, że przez tyle lat kobieta nie zgłosiła tego policji, należy tłumaczyć tym, że czuła się bezsilna. Bała się reakcji męża, tego, co powiedzą sąsiedzi. Nie chciała też narażać najbliższych.

Wyrok nie jest prawomocny. Oskarżony już się od niego odwołał.

Wideo

Komentarze 53

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

j
jakie zycie
nie dziwi nic
G
Gość
Bylo napisac bic nie lac skoro pan taki kulturalny.
b
ble ble
,,TEZ BYM LAL'' raczej szczyj tylko to umiecie najbardziej
G
Gość
to lej kto ci szkoduje wszystkie rozumy pozjadales a na koscielnej siedzisz jak mysz pod drapaco
G
Gość
Na rozwodzie mowilam to samo..zgotowal mi pieklo na ziemi..,nie mozna mu bylo sprzeciwic sie,ze to przypadek jeden na milion.Na przesluchaniu udal slabego i ofiare z siebie zrobil,przedluzal sprawy rozwodowe,bo kochanke bzykal inny. Kolejnym koszmarem byly powroty od ,,bogobojnej'',bo pasierby go denerwowaly i za pod reke do kosciola chodzic nie chcial.Myslalam,ze na stare lata uspokoi sie poda kubek wody, reke jak to mowi sie a on ,bladz''mi uznac kazal a dzieciom macoche zalatwil.Czekal az jego matka wykonczy sie,bo lezala ulomna w pampersach a pan latal jak dziki z kochanka i jej dorosla corka po imprezach.Po matce nawet zaloby nie nosil. W rocznice smierci z kochanka po rozwod pojechal.Kochanica kolezankom chwalila sie ze z mezem przez kilka lat malzenstwa tyle nie uzyla co z kolejnym dupkiem bo tez tak sam na siebie nazywal.

GDYBYM MIAŁ TAKIE TŁUKI NIE UMIEJĄCE SIĘ WYSŁOWIĆ TEŻ BYM LAŁ
G
Gość
,,Nie lubil sprzeciwu''moze ojciec tak go wychowal. Tez znam takiego kata dzieci swe bil kopal,zone mial za nic,jak nie odzywala sie- przepraszal, jak cos mowila denerwowalo go.Znalazl kochanke raz uderzyl i dopiero zrozumial,ze spokojna rozmowo mozna chowac pasierby a dzieci zgnoic zastraszaniem i biciem.Dumny byl, nawet jego rodzenstwo,ze chowal dzieci po starodawnemu.Tylko ich ojciec bil za nieposluszenstwo i zle uczyli sie a jego dzieci zawsze zdawali z nagrodami,pokonczyly studia i pan wladca ciosal za byle co by zlosc wyladowac,ten typ tak ma to chory typ.
G
Gość
Napisz cos od siebie na temat jak takis madry,zebys mogl pewnie bys zabil.Ten typ tak ma.Nie czytaj poszukaj ciekawszego zajecia.
......................
przeorany to ty goscu
G
Gość
Oni byli na urodzinach u proboszcza a my na imieninach jak sie pozniej okazalo kochanki.Potem zaczal sie horror,nocne wyjazdy mysliwego i esemeski kochanki,ktore czytal po pijanemu i szantazowal,ze wszystko rozpier***i na ku..jak rodzina nie uzna kochanki.Kochanka jego rodzine i dzieci miala i ma gleboko w du*** zalatwila mu rodzine policja po swojemu i sadami.Proboszcz jak dowiedzial sie o romansie poszedl panienke upominal i pana rowniez bo nawet spacerowali razem po procesji w Boze Cialo a pan na widok ksiedza po koledzie z domu uciekal.Kochanke po rozwodzie nazywal ,,ostatnia bladz''bo zdradzala go z kim popadnie.Raz nawet uderzyl to wygnala go po rozum do rodzinnego domu ktory zniszczyl nieodwracalnie.Dzis modli sie kat rozwodnik po 28l malzenstwa i wdowa od 15l rozwodzicielka kilku malzenstw.Katolicy na pokaz na cala parafie.Trafil swoj na swego maja taki sam msciwy charakter.Po trupach do szczescia.

Na rozwodzie mowilam to samo..zgotowal mi pieklo na ziemi..,nie mozna mu bylo sprzeciwic sie,ze to przypadek jeden na milion.Na przesluchaniu udal slabego i ofiare z siebie zrobil,przedluzal sprawy rozwodowe,bo kochanke bzykal inny. Kolejnym koszmarem byly powroty od ,,bogobojnej'',bo pasierby go denerwowaly i za pod reke do kosciola chodzic nie chcial.Myslalam,ze na stare lata uspokoi sie poda kubek wody, reke jak to mowi sie a on ,bladz''mi uznac kazal a dzieciom macoche zalatwil.Czekal az jego matka wykonczy sie,bo lezala ulomna w pampersach a pan latal jak dziki z kochanka i jej dorosla corka po imprezach.Po matce nawet zaloby nie nosil. W rocznice smierci z kochanka po rozwod pojechal.Kochanica kolezankom chwalila sie ze z mezem przez kilka lat malzenstwa tyle nie uzyla co z kolejnym dupkiem bo tez tak sam na siebie nazywal.

Co to ma być ? Opowiadania dewianta dla niegrzecznych dzieci z rodziny Adamsów ! Nauczcie się logicznie wypowiadać swoje myśli !!! Co za przeorane umysły !
k
koniec
Na rozwodzie mowilam to samo..zgotowal mi pieklo na ziemi..,nie mozna mu bylo sprzeciwic sie,ze to przypadek jeden na milion.Na przesluchaniu udal slabego i ofiare z siebie zrobil,przedluzal sprawy rozwodowe,bo kochanke bzykal inny. Kolejnym koszmarem byly powroty od ,,bogobojnej'',bo pasierby go denerwowaly i za pod reke do kosciola chodzic nie chcial.Myslalam,ze na stare lata uspokoi sie poda kubek wody, reke jak to mowi sie a on ,bladz''mi uznac kazal a dzieciom macoche zalatwil.Czekal az jego matka wykonczy sie,bo lezala ulomna w pampersach a pan latal jak dziki z kochanka i jej dorosla corka po imprezach.Po matce nawet zaloby nie nosil. W rocznice smierci z kochanka po rozwod pojechal.Kochanica kolezankom chwalila sie ze z mezem przez kilka lat malzenstwa tyle nie uzyla co z kolejnym dupkiem bo tez tak sam na siebie nazywal.
d
dodano
Oni byli na urodzinach u proboszcza a my na imieninach jak sie pozniej okazalo kochanki.Potem zaczal sie horror,nocne wyjazdy mysliwego i esemeski kochanki,ktore czytal po pijanemu i szantazowal,ze wszystko rozpier***i na ku..jak rodzina nie uzna kochanki.Kochanka jego rodzine i dzieci miala i ma gleboko w du*** zalatwila mu rodzine policja po swojemu i sadami.Proboszcz jak dowiedzial sie o romansie poszedl panienke upominal i pana rowniez bo nawet spacerowali razem po procesji w Boze Cialo a pan na widok ksiedza po koledzie z domu uciekal.Kochanke po rozwodzie nazywal ,,ostatnia bladz''bo zdradzala go z kim popadnie.Raz nawet uderzyl to wygnala go po rozum do rodzinnego domu ktory zniszczyl nieodwracalnie.Dzis modli sie kat rozwodnik po 28l malzenstwa i wdowa od 15l rozwodzicielka kilku malzenstw.Katolicy na pokaz na cala parafie.Trafil swoj na swego maja taki sam msciwy charakter.Po trupach do szczescia.
G
Gość
Prawo jest po stronie takich chamow,ja wielokrotnie telefonowalam na policje mialam podobna sytuacje plus kochanka.Rozwod z jego winy nic nie pomogl,siedzial razem ile chcial i dokuczal,wyzywal,pil trzeba bylo omijac z daleka.Nawet bron mysliwska mial w domu zabrac nie chcieli,tylko wladza kazala wymeldowac pana a to takie proste nie bylo.Syn nic nie pomogl,jak zwrocil mu uwage bil go kopal krew lala sie a policja telefonow nie odbierala.Chamstwo i kurestwo szerzy sie coraz bardziej panuje bezprawie.

Co do ostatniego zdania - całkowita zgoda !!! Co widać na twoim przykładzie !
z
znamto
Prawo jest po stronie takich chamow,ja wielokrotnie telefonowalam na policje mialam podobna sytuacje plus kochanka.Rozwod z jego winy nic nie pomogl,siedzial razem ile chcial i dokuczal,wyzywal,pil trzeba bylo omijac z daleka.Nawet bron mysliwska mial w domu zabrac nie chcieli,tylko wladza kazala wymeldowac pana a to takie proste nie bylo.Syn nic nie pomogl,jak zwrocil mu uwage bil go kopal krew lala sie a policja telefonow nie odbierala.Chamstwo i kurestwo szerzy sie coraz bardziej panuje bezprawie.
g
greg
Takiego chama nie potrafił uspokoic syn tej nieszczęsliwej kobiety? A czy ten gnojek pracuje dalej w szkole? Takiego gnoja to na 25 lat odosobnienia i jeszcze ten cham chce się odwołać od tak niskiego wyroku? To ci dopiero gnojek.
n
nikt
kobieta zeby miala kase napewno by go zostawila mieszkanie kupila i uwolnila sie od kata
Dodaj ogłoszenie