Ziścił się czarny scenariusz psychiatrii na Opolszczyźnie. Zabrakło lekarzy, więc izba przyjęć zawiesza działalność

Mateusz Majnusz
Mateusz Majnusz
Choć szpital mógłby z miejsca zatrudnić nawet 15 psychiatrów, to chętnych do pracy nie ma.
Choć szpital mógłby z miejsca zatrudnić nawet 15 psychiatrów, to chętnych do pracy nie ma. Mateusz Majnusz
Po raz pierwszy w 50-letniej historii szpitala przy ul. Wodociągowej w Opolu podjęto decyzję o zawieszeniu izby przyjęć. Nie wiadomo nawet, kiedy jednostka ponownie wznowi działalność, bo na Opolszczyźnie dramatycznie brakuje chętnych do pracy lekarzy psychiatrów.

Sytuacja, do jakiej doszło w największym szpitalu psychiatrycznym w regionie, jest wynikiem wieloletniego zaniedbania tej sfery zdrowia publicznego. Nakłada się na nią również niski poziom finansowania świadczeń medycznych oraz rosnąca liczba Polaków potrzebujących pomocy psychiatrycznej.

Nie tylko na Opolszczyźnie brakuje lekarzy psychiatrów, bo z tym problemem borykają się obecnie wszystkie publiczne jednostki w kraju. Efektem coraz mniejszej kadry medycznej jest zamykanie się kolejnych oddziałów oraz ograniczanie w przyjmowaniu pacjentów.

W Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym im. św. Jadwigi w Opolu lekarzy jest tak mało, że dyrekcja nie była w stanie obsadzić w sierpniu całodziennych dyżurów, dlatego izba przyjęć zawiesiła działalność.

- Zamknięcie izby przyjęć to najtrudniejsza decyzja, jaką może podjąć dyrektor szpitala. Bo jak ma funkcjonować szpital, skoro nie przyjmuje nowych pacjentów? Ale funkcjonować nie może, bo nie ma lekarzy – przyznaje Krzysztof Nazimek, dyrektor szpitala przy ul. Wodociągowej.

Lekarze wybierają łatwiejszą pracę

Obciążenie psychiatrycznej izby przyjęć w Opolu od wielu lat było ogromne. Szpital zapewniał całodobowe dyżury, przyjmował karetki z całego województwa, a pacjenci po pomoc mogli zgłaszać się bez skierowania lub po receptę.

- Spowodowało to nadmierne obciążenie pracą, ponieważ wychodziliśmy z założenia, że żaden mieszkaniec nie może zostać bez pomocy. Pracy było jednak bardzo dużo, dlatego lekarze, zgodnie z naturą psychologii, wybierali miejsca, gdzie za podobne pieniądze można pracować mniej – tłumaczy dr Anna Bieniasiewicz, zastępca dyrektora ds. lecznictwa.

Choć szpital mógłby z miejsca zatrudnić nawet 15 psychiatrów, to chętnych do pracy nie ma. Również rezydenci wybierają inne specjalizacje, które nie dość, że są lepiej opłacane, to wymagają mniejszego zaangażowania w codzienną pracę.

- Rezydenci wolą gromadzić się w klinikach, gdzie liczba rezydentów przewyższa czasem liczbę pacjentów. Jest to tendencja zauważalna w całej Polsce, z którą nie jesteśmy w stanie walczyć bez rozwiązań systemowych – podkreśla dr Bieniasiewicz.

Planowane reformy muszą być kompleksowe

Dyrekcja placówki zwraca jednak uwagę, że cały obszar ochrony zdrowia psychicznego jest obecnie reformowany. W psychiatrii dorosłych przeprowadzany jest pilotaż reformy w postaci tworzenia Centrów Zdrowia Psychicznego, które ukierunkowane są na opiekę ambulatoryjną, środowiskową oraz oddziały dzienne.

Reforma zakłada bowiem odejście od całodobowych oddziałów psychiatrycznych, które do tej pory zapewniały kompleksową pomoc dla najciężej chorych pacjentów.

- Zamysł tych zmian jest słuszny, bo w tym kierunku powinna zmierzać współczesna psychiatria, ale bez stacjonarnej opieki szpitalnej zbliżać będziemy się do prawdziwej katastrofy – dodaje dyrektor Krzysztof Nazimek.

PSL chce restrykcji dla niezaszczepionych

Wideo

Komentarze 9

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
20 sierpnia, 8:05, RexC:

Neurologia też wydaje się mieć tam problem, szkoda że redaktor nie przytacza opinii żadnego etatowego lekarza który tam pracował lub jeszcze pracuje. Skoro tak dobrze jest na klinikach to dlaczego mając kierunek lekarski na UO szpital nie przekształca oddziałów w kliniczne?

O neurologii nawet nie wspominaj to jest dno

M
M.
20 sierpnia, 17:45, Gość:

"Pracy było jednak bardzo dużo, dlatego lekarze, zgodnie z naturą psychologii, wybierali miejsca, gdzie za podobne pieniądze można pracować mniej – tłumaczy dr Anna Bieniasiewicz, zastępca dyrektora ds. lecznictwa." Ojojoj, pani dyrektor, na tym stołku to tak wygląda? To nie chciałbym być pani podwładnym. Bo generalnie to jak się szuka innej pracy za te same pieniądze, to szuka się pracy bezpiecznej, z ustalonymi i przestrzeganymi regułami, z wyznaczoną odpowiedzialnością i pełną swobodą działań w ramach tej odpowiedzialności, bez wariactwa, bez naginania procedur i słuchania ilu to innych czeka na moje miejsce (to ostatnie bez konkretnych wycieczek, bardzo ogólnie).

W punkt. Sugerowanie,że psychologia odchodzących równa się wygodnictwo i lenistwo to już gruba przesada.

p
przemo_opole
20 sierpnia, 10:36, Gość:

Psychiatria to dziedzina Medycyny gdzie można najbardziej karkołomne opinie wystawiać. To co że się komuś życie zniszczy, ważne że kasa się zgadza.

Do spółki z psychologią. To działa zawsze w połączeniu.

G
Gość
"Pracy było jednak bardzo dużo, dlatego lekarze, zgodnie z naturą psychologii, wybierali miejsca, gdzie za podobne pieniądze można pracować mniej – tłumaczy dr Anna Bieniasiewicz, zastępca dyrektora ds. lecznictwa." Ojojoj, pani dyrektor, na tym stołku to tak wygląda? To nie chciałbym być pani podwładnym. Bo generalnie to jak się szuka innej pracy za te same pieniądze, to szuka się pracy bezpiecznej, z ustalonymi i przestrzeganymi regułami, z wyznaczoną odpowiedzialnością i pełną swobodą działań w ramach tej odpowiedzialności, bez wariactwa, bez naginania procedur i słuchania ilu to innych czeka na moje miejsce (to ostatnie bez konkretnych wycieczek, bardzo ogólnie).
W
W.
Można z miejsca zatrudnić 15 psychiatrów.. Zastanawiające,ze nic nie robiono jak w ciągu niecałych 10 lat odeszło ze szpitala ponad 20! psychiatrow. Zmarnowano potencjal miejsca i ludzi niestety.
G
Gość
20 sierpnia, 7:35, Ratownik Medyczny:

Lekarze zarabiają naprawdę dobrze!!! Niestety młodzi wybierają specjalizacje gdzie szybko i łatwo mogą zarobić.

Przecież chyba to normalne reakcje.

Regulacje są do niczego.

F
FIKCJA
NFZ to fikcja.
G
Gość
chyba komuś tu nie zależało na utrzymaniu psychiatrii, czyli kasa zamiast na psychiatrię poszła na uruchomienie neurochirurgii no brawo
R
RexC
Neurologia też wydaje się mieć tam problem, szkoda że redaktor nie przytacza opinii żadnego etatowego lekarza który tam pracował lub jeszcze pracuje. Skoro tak dobrze jest na klinikach to dlaczego mając kierunek lekarski na UO szpital nie przekształca oddziałów w kliniczne?
Dodaj ogłoszenie