Złomiarze rozkradają głubczyckie torowiska

Arkadiusz Korus
Miłośnicy kolei zapowiadają społeczne patrole, które będą pilnowały, żeby złodzieje nie rozkradali torów.
Miłośnicy kolei zapowiadają społeczne patrole, które będą pilnowały, żeby złodzieje nie rozkradali torów. Arkadiusz Korus
Udostępnij:
Złodzieje grasują na nieczynnych liniach kolejowych w powiecie.

Policjanci z Głubczyc zatrzymali trzech mieszkańców powiatu głubczyckiego, którzy na odcinku linii kolejowej niedaleko Czerwonkowa skradli 130 metrów kabla miedzianego.

Do podobnego zatrzymania doszło trzy tygodnie temu w okolicy torowiska w głubczyckim lesie. Krótkofalowcy z Głubczyc, którzy oczyszczali torowisko na trasie Głubczyce - Racławice Śląskie złapali na gorącym uczynku dwie osoby kradnące metalowe elementy torów.

- To mieszkańcy gminy Prudnik - wyjaśnia podkomisarz Piotr Smoleń, naczelnik wydziału kryminalnego Komendy Powiatowej Policji w Opolu. - Prowadzimy postępowanie wyjaśniające.

Ale problem jest większy. Złomiarze na nieczynnych torowiskach czują się bezkarni. Kradną metalowe nakrętki, szyny, kable, elementy semaforów. Działalność złomiarzy jest tym bardziej dokuczliwa, że pod koniec czerwca w Racławicach Śląskich zaplanowany jest piknik "Koleją po pograniczu polsko-czeskim".

- Chcemy, by w tym roku pociąg przyjechał do Głubczyc - mówi Arkadiusz Korus ze Stowarzyszenia krótkofalowców pogórza opawskiego w Głubczycach, miłośnik kolei. - W latach ubiegłych było to niemożliwe, ponieważ tory były zarośnięte. Jednak systematycznie je oczyszczamy z chaszczy i drzew.
Organizatorzy pikniku starają się o ściągnięcie na imprezę parowozu z Czech.
Determinacja miłośników kolei, którzy chcą chronić torowiska przed rozszabrowaniem jest tak duża, że zapowiedzieli społeczne patrole, które teraz będą doglądały torowiska.

- Musimy coś zrobić, by złodzieje nie zepsuli pikniku - mówi Arkadiusz Korus. - Od czasu do czasu będziemy chodzić wzdłuż trasy i sprawdzać, czy nie grasują tam złodzieje. Już raz udało się ich złapać.

Miłośnicy kolei mają również apel do policji, by częściej patrolowała tereny gdzie przebiegają tory.

Czytaj e-wydanie »

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Komentarze 29

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

T
Tarnawa
Jestem na etapie szukania kółek do drezynki. Ciężko coś załatwić, bo koleby, wózki z cegielni już dawno są w hucie.
Jutro ruszamy drezynką z Racławic (godz.9.00) i jedziemy do Głubczyc. Przy okazji kosimy, to co już zarosło.
*ARTUR*
Projekt Kolei Drezyowej zakłada na początek jazdy dla chętnych w określone dni tygodnia przeważnie soboty i niedziele, na całej trasie w tym przypadku Racławice-Głubczyce, w tygodniu oczywiście również muszą być przejazdy ale (techniczne) bo inaczej złomiarze wcześniej czy później zaczną grasować na tej linii.
Potrzebnych do tego będzie kilka drezynek i kilkoro ludzi najlepiej z różnych miejscowości na trasie. w późniejszym okresie jeśli znalazły by się pieniądze można by wystarać się o kilka wagonów i ze dwie lokomotywki spalinowe (utrzymanie ich wcale nie jest takie kosztowne jakby się to wydawało)
T
Tarnawa
Ci co decydują...
Czy mają rację?
Nie można zawsze tylko patrzeć na ekonomię, na to co nam przynosi zyski. Gdyby tak było, to w pierwszej koleności zamkniemy szkoły, muzea, domy kultury, biblioteki....tak można wymieniać.
W zeszłym roku sam interesowałem się kosztami eksploatacji lini kolejowej. Przeliczałem koszt transportu samochodowego i kolejowego. Transport kolejowy był ok. 4 razy droższy od samochodowego. Niestety, to prawda. Tyle sobie przewoźnik liczy za transport kolejowy. Po namyśle zrodził się nowy pomysł. Skoro się nie opłaca, to może transport osobowy. Tu znowu kubeł zimnej wody. Oficjele z Urzędu Woj. nie zgodzą się na dopłaty do biletów. Dopłaty wynoszą ok 50% kwoty. Na dodatek diagnostyka wskazuje, że prędkość pociągu jadącego do Raciborza jest zbyt mała. Pociąg tą trasę zrobi w 2 godz. Znowu problem, do Raciborza 2 godz.? Kto pojedzie?
W zasadzie tu można zamknąć wątek, nie opłca się i koniec.
Jest jeszcze ostatnie wyjście. Kolej, czy raczej przejazdy turystyczne. Scenariusz taki:
PKP przekazuje tory samorządowi. Samorząd użycza torowisko prywatnej osobie czy stowarzyszeniu. W zamian za to, że prywaciarz będzie czyścił torowisko z samosiejek i dbał o nie za darmo będzie mógł sobie na nim prowadzić działalnośc gospodarczą. Na przykład będzie drezynką woził ludzi do lasu. Tu można jeszcze mnożyć możliwości, bo jest jakieś wyjście z tej sytuacji. To wszystko jest po to aby tą linię nie likwidować. Może trzeba przeczekać? Nie wiemy co będzie za kilka lat. Może transport kolejowy zacznie się opłacać? Bez tych torów nie będziemy mieli już alternatywy. Były przez 150 lat i powinny pozostać. Są ludzie, którzy chcą o nie dbać, więc powinniśmy im to umożliwić. Na likwidację zawsze będzie czas.
*ARTUR*
Dzięki za tą informacje, na imprezie jest planowany przejazd pociągu do Głubczyc a w tym stanie nie wiem czy PLK zezwoli na przejazd choćby drezynek, miejmy nadzieje że uda się naprawić wiadukt do czasu imprezy.
t
talib
Jest wiele powodów dla których powinna być zachowana ta linia i kiedyś będzie działać bo przyszłość transportu drogowego towarów masowych nie jest ciekawa, a dworce, niestety, moim zdaniem nigdy nie wrócą do lat świetności ,pozostanie nostalgia za gulaszem , galaretą i ciemnym piwem z obleśnego kufla i ewentualne czekanie w Racławicach na połonczenie do OGL tak było ale to stare dzieje
t
talib
Jest wiele powodów dla których powinna być zachowana ta linia i kiedyś będzie działać bo przyszłość transportu drogowego towarów masowych nie jest ciekawa, a dworce, niestety, moim zdaniem nigdy nie wrócą do lat świetności ,pozostanie nostalgia za gulaszem , galaretą i ciemnym piwem z obleśnego kufla i ewentualne czekanie w Racławicach na połonczenie do OGL tak było ale to stare dzieje
N
New Generation
Niestety dla tych co decydują znaczenie mają liczby a nie pasja
T
Tarnawa
Wiadukt jest przesunięty ok. 0,5m. Musiał jakiś TIR wjechać pod nim od strony Głubczyc i go przesunąć. Konstrukcja wisi tylko na szynach. Jednak patrzyłem na to i można wziąć dźwig i to naprostować. Są tam takie łapy, które trzeba przesunąć na swoje miejsce. Na takie wystające betony. Tylko kto to zrobi? Na razie PLK nie dało znać czy są zainteresowani naprawą. Gmina twierdzi, że wiadukt nie jest ich własnością. Czyli PAT.
Jednak lekka drezynka po tym przejedzie. Pociąg raczej nie.
*ARTUR*
Tarnawa Mocno jest ten wiadukt przesunięty, Mam nadzieje że dezynka lekka przejedzie.
*ARTUR*
Tak się składa że są ludzie którzy mają zamiar stworzyć na tej linii kolej drezynową potrzeba tylko poparcia władz samorządowych, da to czas tej linii na reaktywacje w przyszłości pod normalny ruch kolejowy (czyli za kilka lat)
są też plany prowadzenia po tej linii ruchu towarowego z przyszłej kopalni piasku w Racławicach.
Przydało by się żeby miasto Głubczyce lub Racławice zainwestowało w mini skansenik kolejowy parę eksponatów można by wypożyć z innego skansenu kolejowego na początek ,na to chętni również są.
Zobaczymy jak rozmowy się potoczą.
T
Tarnawa
Być może umarło. Tego na 100% nikt nie wie. Nie można jednak czekać z założonymi rękami aż nasze torowisko rozbierze PKP albo złomiarze. Ci ludzie, którzy w swoim wolnym czasie koszą tory, w upale, gryzieni przez komary i kaleczeni przez dziką różę robią to w wierze, że może coś z tego być. Teraz, kiedy już prawie cały odcinek z Racławic do Głubczyc jest prawie zdatny do jazdy maja odpuścić i pozostawić to złomiarzom?
3 lata temu zaczęto oczyszczać te tory. Stało się to przy okazji organizacji w Racławicach Śl. imprezy pn. po pograniczu polsko-czeskim. Zamysł był taki aby oczyścić dworzec w Racławicach i trasę za wiadukt kolejowy. Jednak zrobiono więcej. Oczyszczono w ciągu tego czasu tory aż do głubczyckiego lasu. W tym roku oczyszczono las i część trasy do Głubczyc. Zostało już niewiele. W tej akcji uczestniczyło już ponad 50 osób. Młodzi, starzy, dzieci, inwalidzi i nawet jedna osoba z zastawką serca. Nie patrzyli, że upał, deszcz, komary czy kleszcze. Pasja ich połączyła. oni chcą coś zrobić dla tego miasta. Nie tylko pisać po forach jeden na drugiego. Tu nie ma polityki, tu ludzie chcą zrobić coś dobrego. Każdy z Was może pomóc. W soboty zawsze grupa się zbiera na torach i kosi, aż zabraknie im sił, a wierzcie mi w takim upale podnieść piłe jest ciężko, a co dopiero nią ciąć przez kilka godzin.
Dzisiaj miało się rozstrzygnąć czy PLK naprawi przesunięty wiadukt koło Gazowic i czu uzupełnią brakujące łubki na odcinku 2 km. Obojętnie jaka będzie decyzja, to drezyna 21 sierpnia wjedzie do Głubczyc. Być może będzie to ostatni raz, kiedy cokolwiek pojedzie tym torem. Jednak ten przyjazd będzie nagrodą dla tych wszystkich osób, które włożyły ogrom pracy aby to się mogło stać. Ci ludzie nie chcą czekać aż samorząd przejmie tą linię. Przejmuje ją już od 3 lat.
N
New Generation
Skąd ta informacja?
Na dzień dzisiejszy linia jest przeznaczona do reaktywacji, pytanie tylko czy dla ruchu towarowego, osobowego czy drezynowego.

Przeznaczona do likwidacji jest, to wiemy wszyscy. Na razie likwidacja została wstrzymana i od samorządu zależy, czy zechce linię przejąć. Ta linia jest jeszcze do uratowania. Nie muszą tu jeździć pociągi kursowe. Wystarczy aby jeździły okazjonalnie drezynki turystyczne. To zapobiegnie likwidacji i grabieży torów przez złomiarzy.
Czas pokaże co sie z tą linią stanie. Szkoda, bo jest to zabytek i w tym roku obchodzimy 155 rocznicę powstania lini raciborsko-głubczyckiej. W przyszłym roku będzie 135 rocznica budowy lini racławicko-głubczyckiej.
Jeśli w naszym powiecie jest słabo rozwinięty przemysł, to może czas pomyśleć o turystyce?
Rozebrać tory- zawsze będzie na to czas. Wybudować nowe? Raczej zawsze będzie brakowało na to pieniędzy. Zobaczcie co się stało z linią Głubczyce-Krnov.
To samo może spotkać tą linię.

Bardzo ciekawe... a kto niby miałby rewitalizować tą linię?
PLK nie ma kasy na przywrócenie tej linii, a nawet jakby ją miało to i tak w kolejce czekają inne ważniejsze inwestycje.
Proces niszczenia torowiska postępuje samoistnie, szabrownictwo też nie śpi, co w rezultacie rok rocznie powoduje zwiększenie kosztów jej reaktywacji, a więc jak to mówią - natura i złodzieje robią swoje. Ponadto ta linia już dawno przestała być postrzegana przez decydentów jako linia o znaczeniu strategicznym dla państwa.
Dodatkowo dworzec kolejowy z roku na rok jest w coraz gorszym stanie. PKP Nieruchomości sprawą się nie interesuje, sprzedać dworca póki co nie chce, do przekazanie równiez sie nie kwapi, a i na remont w najbliższej przyszłości się nie zanosi. Budynek traci na wartości w zastraszającym tempie.

Zawsze linię mógłby przejąć rzekomo bardzo zainteresowane jej przywróceniem samorządy, które przy okazji różnych spotkań wyrażają wielkie zainteresowanie tą sprawą, problem tylko w tym, że jak przychodzi do konkretów to już takie zainteresowane nie są.

Brak decyzji o fizycznym rozebraniu linii jest wynikiem tego, że póki co nikt nie chce drażnić miejscowej społeczności, dlatego stwarza się pozory, że jest szansa na rewitalizację. Prawda jest taka, że jej fizyczne rozebranie to tylko kwestia czasu.
Także z całym szacunkiem dla osób, którym zależy na rewitalizacji linii, zwłaszcza tych które podejmują realne działania jak choćby czyszczenie torowiska itp., ale tracicie czas na coś co już dawno umarło.
T
Tarnawa
Przeznaczona do likwidacji jest, to wiemy wszyscy. Na razie likwidacja została wstrzymana i od samorządu zależy, czy zechce linię przejąć. Ta linia jest jeszcze do uratowania. Nie muszą tu jeździć pociągi kursowe. Wystarczy aby jeździły okazjonalnie drezynki turystyczne. To zapobiegnie likwidacji i grabieży torów przez złomiarzy.
Czas pokaże co sie z tą linią stanie. Szkoda, bo jest to zabytek i w tym roku obchodzimy 155 rocznicę powstania lini raciborsko-głubczyckiej. W przyszłym roku będzie 135 rocznica budowy lini racławicko-głubczyckiej.
Jeśli w naszym powiecie jest słabo rozwinięty przemysł, to może czas pomyśleć o turystyce?
Rozebrać tory- zawsze będzie na to czas. Wybudować nowe? Raczej zawsze będzie brakowało na to pieniędzy. Zobaczcie co się stało z linią Głubczyce-Krnov.
To samo może spotkać tą linię.
*ARTUR*
Skąd ta informacja?
Na dzień dzisiejszy linia jest przeznaczona do reaktywacji, pytanie tylko czy dla ruchu towarowego, osobowego czy drezynowego.
N
New Generation
Odgrzebałem ten wątek, bo i pora dobra aby tu coś napisać. Ostatnio dużo się dzieje na torach. Grupa ludzi kosi torowisko pod przejazd pociągu z Racławic do Głubczyc. Ok. miesiąc temu złapano na gorącym uczynku 2 mieszkańców Racławic Śl., którzy pod pretekstem zbierania złomu z torów prawdopodobnie rozkręcali łubki (elementy łączące tory). Zatrzymała ich Policja, i ...? No właśnie, co?
Jak się okazuje tych elementów brakuje na odcinku Głubczyce Las- Głubczyce ok. kilkadziesiąt. Ślady są dość wyraźne i ten szaber musiał się odbyć w tym roku. Złomiarze maskują się w zaroślach, bo za drzewami nikt ich nie widzi. Złapać takich i ręce im z d..y powyrywać.

ręce z du.py?

Na odcinku Głubczyce Las- Głubczyce ( odległość ok. 5km), brakuje jakieś 2,5km łubków ( łączniki torów). To, że linia nie jest czynna nie oznacza że można ją rozkradać. Ta linia w każdej chwili może być czynna, a ubytki na torach mogą doprowadzić do wykolejenia pociągu. Stważa to też pośrednio zagrożenie życia. To sprawa dla naszej Policji.

ta linia jest przeznaczona do likwidacji
Więcej informacji na stronie głównej Nowa Trybuna Opolska
Dodaj ogłoszenie