Złote piruety

Andrzej Szatan
Reprezentanci Opolskiego Międzyszkolnego Klubu Łyżwiarskiego udanie wystąpili w międzynarodowych zawodach w Czechach.

Impreza nosiła nazwę "Orlovska Pirueta", a jej odmiennością w stosunku do zawodów rozgrywanych w Polsce jest to, iż oprócz punktacji programów obowiązkowego i dowolnego sędziowie oceniają najlepiej wykonane piruety.
- Zdobyliśmy w tych zawodach kilka dobrych lokat, ale najbardziej cieszy to, iż dwójka naszych zawodników otrzymała nagrody za najlepsze piruety - powiedziała Ewa Więcek, prezes opolskiego klubu.

Jednym z triumfatorów tej specyficznej rywalizacji okazał się Tomasz Grajcar, podopieczny trener Barbary Czakon, startujący na co dzień w klasie złotej.
- Tomek w tych zawodach walczył z juniorami, bo organizatorzy nie przewidzieli w programie klasy złotej - wyjaśnia B. Czakon. - Miał więc starszych od siebie rywali i długo musiałam go przekonywać, aby podjął wyzwanie, bo miał pojechać dłuższy program, ułożony specjalnie na te zawody.

Wyczyn Grajcara powtórzyła Katarzyna Jodłowska, która wystapiła w swej "normalnej" klasie - srebrnej, rywalizując w stawce 24 zawodniczek.
- Te dwie wygrane to bardzo miła dla mnie niespodzianka - oceniła opolska trenerka. - Przyznam, że gdy ogłoszono werdykty, to aż mi się łezka w oku zakręciła.
- W Czechach od początku szkolenia bardzo dużą uwagę przywiązuje się właśnie do piruetów i wygranie z zawodnikami tego kraju to naprawdę duży sukces - dodała prezes Więcek. - Chcę także dodać, iż wszyscy gratulowali nam wysokiego poziomu choreografii oraz doboru muzyki.
- Tomka bardzo długo musiałam przekonywać do Chopina - uzupełnia trenerka. - Jak widać, wyszło to na dobre.

Barbara Czakon zadowolona jest także z innego powodu, bo ocenia, iż jej podopieczni wykazali się sporą odpornością psychiczną.
- Utrudnienie dla nas stanowiło to, iż w tych zawodach oba programy, a więc obowiązkowy i dowolny, były wykonywane w jednym dniu. Oni robili to po raz pierwszy. Po wywalczeniu dobrych miejsc po "obowiązku" byli zestresowani. Obawiałam się, że mogą nie wytrzymać psychicznie. Jakoś potrafiłam ich przekonać, że są w stanie udźwignąć ciężar. Wierzę, że dzięki temu nabrali wiary w siebie.
W klasyfikacji generalnej zawodów Grajcar zajął 4. lokatę (był to jego pierwszy start w tym sezonie), zaś Jodłowska sklasyfikowana została na 7. pozycji. Na 10. miejscach ukończyły rywalizację Karolina Sergiel i Adriana Ładocha, zaś na 12. startująca po chorobie Katarzyna Woszek.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie