Znacie? Zobaczcie

    Małgorzata Kroczyńska mkroczynska@nto.pl

    Nowa Trybuna Opolska

    Nowa Trybuna Opolska

    Petr Nosalek postanowił opowiedzieć "Kopciuszka". I zrobił to tak, że choć wszyscy go znają, na tym przedstawieniu nie będą się nudzić.
    Historia Kopciuszka, jak twierdzą badacze literatury, doczekała się na całym świecie ponad siedmiuset wariantów. Najmłodsi czytelnicy najchętniej sięgają jednak po XIX-wieczne wersje autorstwa Francuza Charles?a Perraulta i Niemców - braci Jakuba i Wilhelma Grimmów.

    Najnowsze przedstawienie w Opolskim Teatrze Lalki i Aktora czerpie z motywów z obu tych wersji. Autorzy scenariusza w swojej opowieści skupili się na zasadniczych, a darowali sobie wątki poboczne, pewnie wychodząc ze słusznego założenia, że w teatrze, zwłaszcza adresowanym do dzieci, zagęszczenie akcji to najczęściej prosta droga do znużenia widza.
    W opolskiej odsłonie Kopciuszek to - jak zawsze i wszędzie - skromne, niewinne dziewczę.
    Skromny, lekko zagubiony i nieśmiały jest też Królewicz (tych dwoje połączy przecież nie status majątkowy, lecz braterstwo dusz). Ojciec dziewczęcia to dobroduszny fajtłapa, pantoflarz. Jego żona, macocha Kopciuszka, jest po prostu... złą kobietą, a jej córki to okazy głupoty, chciwości i łakomstwa.

    Wszystkie te postaci w opolskim spektaklu narysowane zostały tak grubą kreską, że wyróżniające je cechy przybrały ramy groteski, karykatury. Widz nie może nie dostrzec w tym scenicznym świecie wyraźnego podziału na dobro i zło, ale złych "zabija" śmiechem, a nie pomrukami dezaprobaty.
    Petr Nosalek z przerwami, ale od lat z powodzeniem reżyseruje w opolskim teatrze lalek ("Arlekin i Kolombina", Trzej muszkieterowie" to tylko przykłady). I zazwyczaj do współpracy przy opolskich przedstawieniach zaprasza swoich kolegów Czechów - kompozytora Pavla Helebranda i scenografa Pavla Hubicka, artystę, którego wyróżnia wspaniała plastyczna wyobraźnia, ale też pewien bardzo rozpoznawalny sposób budowania scenicznej przestrzeni (konstrukcje, które w zależności od potrzeby chwili przybierają różną formę) i tego, co ją wypełnia. Nie inaczej jest w "Kopciuszku" (na uwagę zasługują tu zwłaszcza kostiumy).
    Ciepłe słowa należą się też aktorom, którzy świetnie się wpasowali w reżyserską konwencję. Siłę komiczną ujawniła zwłaszcza Dorota Nowak (córka-obżartuch). Emocjom w pozytywnym znaczeniu dały się też ponieść Agnieszka Zyskowska (druga córka) i Barbara Lach - Macocha (z jej kwestii wykreśliłabym jednak zwrot "zamknij się"). Kopciuszek w wykonaniu Anny Jaroty jest taki, jak Pan Bóg przykazał. Tylko dlaczego, pytała mamę siedząca obok mnie dziewczynka, ten Kopciuszek nosi już obrączkę. No właśnie. Dlaczego?


    Kopciuszek. Scenariusz na podst. Baśni Ch. Perraulta i braci Grimm - Petr Nosalek i Andrzej Szymański. Reżyseria Petr Nosalek. Scenografia Pavel Hubicka. Muzyka Pavel Helebrand. Opolski Teatr Lalki i Aktora. Premiera 22 stycznia 2005.

    Czytaj treści premium w Nowej Trybunie Opolskiej Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze

    Forum tylko dla zalogowanych.

    Załóż konto / Zaloguj się

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Warto zobaczyć

    Wideo