4. liga piłkarska. Starowice - Skalnik Gracze 4-1

Wiktor Gumiński
Wiktor Gumiński
Oliwer Kubus
Gospodarze wygrali, ponieważ byli bardzo skuteczni.

- Niekoniecznie uważam, żeby był to nasz najlepszy występ w rundzie wiosennej, ale na pewno zagraliśmy na większym luzie niż w wielu poprzednich meczach i od razu przyniosło to efekty - komentował Jakub Reil, trener Starowic, który po poprzedniej kolejce stwierdził, że jego ekipa praktycznie nie ma już szans na awans.

W meczu ze Skalnikiem starowiczanie zdobyli aż cztery gole, ale przed przerwą do bramki rywali posłali piłkę tylko raz. Uczynił to Przemysław Cichocki, trafiając w 25. minucie z rzutu karnego, podyktowanego za faul na Ukraińcu Igorze Babanskym.

Drugie trafienie gospodarze także zanotowali ze stałego fragmentu gry, ale tym razem był to rzut wolny. Bardzo sprytnie wykonał go Łukasz Bonar. Kiedy wszyscy spodziewali się wrzutki, on oddał z bocznego sektoru boiska strzał, którym pokonał golkipera Skalnika Grzegorza Czarneckiego.

- Łukasz zaskoczył również nas wszystkich, ponieważ na treningach nie ćwiczyliśmy takiego wariantu - uśmiechał się Reil.

Po około godzinie gry sygnał ostrzegawczy dał jednak jego drużynie Dawid Gawroński. Środkowy obrońca ekipy z Graczy zdobył kontaktowego gola i goście „poczuli krew”.

- Generalnie uważam, że do utraty trzeciej bramki toczyliśmy równorzędną walkę - opowiadał Wojciech Lasota, trener Skalnika. - Cały czas dążyliśmy do odrobienia strat, dlatego końcowy wynik według mnie nie odzwierciedla tego, co działo się na boisku. Gdyby w pierwszej połowie po strzale Damiana Szpali rywali nie uratowała poprzeczka, spotkanie mogło potoczyć się zupełnie inaczej. Tak się jednak nie stało i teraz chcemy o tej porażce jak najszybciej zapomnieć.

Wspomnianego trzeciego gola, który właściwie przypieczętował wygraną Starowic, zdobył na około kwadrans przed końcem Mateusz Poważny, będący ostatnio w bardzo dobrej formie.

Kilka chwil później rezultat ustalił rezerwowy Starowic Grzegorz Wąsek.

- Rywale z „zimną krwią” wykorzystali praktycznie wszystkie swoje okazje bramkowe - dodawał Lasota.

- Rzeczywiście w kluczowych momentach, przy wykańczaniu akcji, zachowywaliśmy się lepiej i wykazywaliśmy większy spokój niż we wcześniejszych naszych wiosennych meczach - wtórował mu Reil.

Starowice - Skalnik Gracze 4-1 (1-0)
Bramki: 1-0 Cichocki - 25. (karny), 2-0 Bonar - 55. , 2-1 Gawroński - 59., 3-1 Poważny - 75., 4-1 Wąsek - 80.
Starowice: Kleemann - Strząbała, Rzepka, Cichocki, Sacha - Rudnik (70. Wąsek), Bonar (68. Jaroszyński), Pawlus (80. Kobylnik), Babanskyh, Poważny - Elton (85. Śleziak).
Skalnik: Czarnecki - Raś (46. Chodorski), Gawroński, Ogrodowczyk, Mączyński (46. Fogel) - Konopski (65. Maryszczak), Szpak, Gorczyca, Dulski, Bania - Szpala.
Żółte kartki: Bonar, Elton, Śleziak - Ogrodowczyk.

Kibice muszą sięgnąć do kieszeni

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie