Aktorzy z "365 dni" na specjalnym pokazie w Opolu. Michele Morrone i Anna Maria Sieklucka w kinie Helios

Iwona Kłopocka-Marcjasz
Iwona Kłopocka-Marcjasz

Wideo

Zobacz galerię (18 zdjęć)
W kinie Helios w Opolu odbył się specjalny pokaz filmu "365 dni" z udziałem Barbary Białowąs, która obraz wyreżyserowała oraz odtwórców głównych ról: Anny Marii Siekluckiej i Michele Morrone.

„365 dni” to pierwszy polski erotyk. Film powstał na podstawie bestsellerowej książki autorstwa Blanki Lipińskiej. To nie kolejna komedia romantyczna, ale opowieść o pożądaniu i pragnieniach.

Massimo Torricelli, młody i przystojny szef sycylijskiej rodziny mafijnej po zamachu, w którym ginie jego ojciec, jest zmuszony przejąć rządy. Polka, Laura Biel, jest dyrektorką sprzedaży w luksusowym hotelu. Odnosi sukcesy zawodowe, ale w życiu prywatnym brakuje jej namiętności. Podejmuje ostatnią próbę ratowania związku. Razem z partnerem i przyjaciółmi leci na Sycylię. Laura nie spodziewa się, że na jej drodze stanie Massimo – najniebezpieczniejszy mężczyzna na wyspie, który porwie ją, uwięzi i da 365 dni na… pokochanie go.

- Moje wcześniejsze doświadczenia filmowe to kino niszowe. Największym wyzwaniem związanym z ekranizacją "365 dni" było zmierzenie się z kinem mainstreamowym, kinem głównego nurtu, kinem popularnym. Wyzwaniem była też sama produkcja i realizacja. Kręciliśmy na przykład sceny na pełnym morzu - powiedziała Barbara Białowąs podczas spotkania z opolską publicznością, poprzedzającego specjalny pokaz filmu.

Czytaj także

- Film nie jest dokładnym przeniesieniem książki Blanki Lipińskiej. Gdybyśmy chcieli tak zrobić, powstałby 9-godzinny film, który byłby bardzo nudny. Naszym zadaniem było więc wybieranie tego, co niesie napięcie, co popycha dramaturgię. Blanka szybko to zrozumiała i zgodziła się na takie potraktowanie literackiego pierwowzoru - powiedziała pani reżyser.

Publiczność, w zdecydowanej większości damska, wypełniła w czwartek niemal do ostatniego miejsca kinową salę. Najbardziej wyczekiwanym gościem był przystojny Michele Morrone. Fanki czekały na niego z wycelowanymi aparatami i komórkami. Włoskiemu aktorowi trudno było nawet przejść do toalety.

Jego pojawieniu się na widowni towarzyszyły brawa i okrzyki.

Młody aktor powiedział, że jednym z najtrudniejszych zadań dla niego było wykreowanie postaci mężczyzny uzależnionego od seksu.

- Sam taki nie jestem. To było trudne doświadczenie, ekranową wizję takiego faceta, który nieustannie myśli o seksie i chce go uprawiać musiałem sam wypracować - powiedział Morrone podczas spotkania. - Polska jest krajem mocno konserwatywnym, o kulturze opartej na tradycyjnych wartościach. Seks i tak otwarte jego pokazanie budzi tu duże emocje, a jednocześnie jest to magnes, który przyciąga ludzi do kina - dodał.

- Obecnie przeżywamy kryzys męskości.Tymczasem postać Massimo, grana przez Michele, to wyraz tęsknoty za takim silnym mężczyzną, klasycznym samcem alfa - podkreśliła Barbara Białowąs.

Oboje odtwórcy głównych ról powiedzieli, że chętnie zagraliby w kontynuacji "365 dni".

- Nie ma Massimo bez Laury i nie istnieje Laura bez Massimo. Chciałbym zagrać tę postać ponownie - powiedział Michele Morrone.

- Mam nadzieję, że publiczność po obejrzeniu tego filmu nie będzie mogła wyobrazić sobie już innej Laury, niż ta, którą ja wykreowałam - dodała Anna Maria Sieklucka.

Na zakończenie krótkiego spotkania trójka bohaterów wieczoru pozowała do wspólnego zdjęcia z publicznością. Michele zaraz po wyjściu z sali kinowej został otoczony wianuszkiem podekscytowanych młodych fanek, z których każda chciała mieć zdjęcie z przystojnym Włochem. Aktor nie odmawiał.

Komentarze 17

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Film skandal a za nim skandal goni kolejny skandal. Najpierw wyszło na jaw, że rolę stewardessy zagrała znana prostytutka z Warszaw, później wyszło na jaw że główny bohater przywłaszcza sobie zdjęcia fanów i podpisuje nazwiskiem swojego fotografa.

G
Gościnny

No i mamy swojego własnego, tym razem filmowego Sławomira

G
Gość
13 lutego, 23:04, Tomasz_K:

Kandydat na pażdzierza 2020 roku a niedobzykane idiotki o niskim iq na to lecą

Nic dodać, nic ująć. Ale jak film ma być dobry, skoro materiał wyjściowy to shit nad shitami?Sorry, ale z gówna bata nie ukręcisz.

G
Gość
14 lutego, 15:26, Gość:

Najlepsze filmy na walentynki to: Grey i 365 dni

Filmy można już obejrzeć online na stronie: http://forom.pl/365

Do lekarza i to biegiem.

G
Gość

film rzeczywiście lepszy od greya.Dobrzy aktorzy, a do tego super muza, piosenki, plenery i niezła dawka humoru. Michele Marrone rewelacja. Trudno sobie wyobrazić polskiego aktora w tej roli. A do tego jak śpiewa. Jego debiutancki album już jest hitem.

G
Gość

Jeszcze się taki nie urodził, żeby wszystkim dogodził. Jeżeli ktoś spodziewał się ekranizacji dzieła William Shakespeare to może być rozczarowany. Dla mnie osobiście Gray był strasznie nudny, aktorzy mało atrakcyjni, bez charyzmy. 365 dni wg mojej opinii o wiele bardziej wciągający, a Massimo fantastyczny.

G
Gość

Byłam oglądałam film, strasznie słaby, ktoś kto nie czytał książki dużo z filmu nie zrozumie bo jest bardzo słaby przekaz. Musi się domyślać gdzie w danej chwili lecą albo dlaczego tak jest. Lepszy od Greya?? Bo dali więcej pieprzenia?? Za dużo powiedziane. Grey był mimo wszystko bardziej zrozumiały a to jest jakaś porażka. Kolejne części będą już tylko gorsze, gdyż jest to naciągane, po przeczytaniu książki zaluje się że się ja czytało a co dopiero oglądanie filmu. Aktora co chwilę była w Polsce. Ile pokazali?? Kawalek hotelu i wesela?? Gdzie ktoś kto nie czytał książki nawet nie wie że ona miała być na tym ślubie. Totalne dno.

O
Olga

Słaby ten film bardzo, widziałam i szkoda fatygi

O
Oliwia

Wczoraj byłam na filmie, ale niestety przegapiłam pokaz specjalny... Szkoda. Film dosyć fajny. Miód dla oczu :) Na pewno dwukrotnie lepszy od Grey'a.

B
BZYK

OOOOOOOOOOOHHHHHHHHHHHH

OOOOOOOOHHHHHHHHHHHH

OOOOOOOOOOOHHH

I POSZŁO .......

M
Momus

Wypociny !!!

W
Widz

Ten film to gniot jakich mało....

T
Tomasz_K

Kandydat na pażdzierza 2020 roku a niedobzykane idiotki o niskim iq na to lecą

C
Celina

Dajcie spokój juz z tym filmem bo sie rzygać chce!!!

P
Patrycja

Ha ha byle tylko poprzyciągać ludzi do kina i był hajs masakra,a film wyszedł tak naprawde słąby Michele dobrze odegrał role a Sieklucka to drewniana gra

Dodaj ogłoszenie