Ewakuacja klientów Lidla przy ul. Krapkowickiej w Opolu i akcja strażaków. Co się stało?

Miłosz Bogdanowicz
Miłosz Bogdanowicz
Strażacy przez ponad godzinę sprawdzali, czy w sklepie nie ma realnego zagrożenia pożarowego. OSP Szczepanowice
Tuż po 14 w sobotę pracownicy jednego z opolskich Lidlów wyczuli zapach spalenizny i powiadomili straż pożarną.

- Na miejsce wysłaliśmy 4 zastępy - informuje dyżurny stanowiska kierowania Opolskiego Komendanta Wojewódzkiego Państwowej Straży Pożarnej.

Niezbędna była ewakuacja personelu i klientów sklepu.

Po dokładnym sprawdzeniu wnętrza marketu i jego dachu, strażacy nie stwierdzili zarzewia ognia.

- Najprawdopodobniej wentylacja zassała powietrze o nieprzyjemnym zapachu, które następnie było wyczuwalne w sklepie - słyszymy.

Akcja strażaków trwała około godziny.

Jak przygotować auto na mrozy? Sprawdź

Wideo

Komentarze 19

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Nikomu nie wygodzisz. Nie paliło się to źle, by się paliło to byście pisali że czemu tylko 4 zastępy straży. Personel spisał się na medal ewakując klientów. A Wam przeszkadza że palą. Popatrzcie na siebie jaki syf jest zostawiony przez klientów np. Mrożonki, lody, łupinki po pistacjach czy papierki po cukierkach nie wspominając o porozwalanych rzeczach w koszach pormocyjnych. Ale tego nie widać. Paniusi przeszkadza palenie i pot. To może nie wiesz co to praca fizyczna. Przykre to.

G
Gość
22 lutego, 16:21, Rex:

Przerwa w pracy ?

22 lutego, 18:31, Gnido:

Na papierosa ;) jak to tam mają w zwyczaju za winklem obok wejścia, później tak fajnie walą dymem jak już siądą za kasę, czekaj a może to ta wyczuwalna spalenizna, jak wszystkich wywalili ze sklepu to przestało capić ??

23 lutego, 09:31, Gość:

Chyba mają prawo zapalić na przerwie papierosa a klientów nie powinno to interesować. Po drugie nikt nie widzi jak tam zapierniczają aż im się pot z [wulgaryzm] leje ale to że są na papierosku to już wielka zbrodnia..

23 lutego, 13:41, Gnido:

Pewnie ze mogą jak już muszą ale niekoniecznie ja muszę się wędzić wchodząc do sklepu a później wąchać przy kasie wyziewy zapoconego (jak to napisałeś) i do tego uwędzonego osobnika bo to w sumie marna przyjemność.

Idź do Biedronki?

G
Gnido
22 lutego, 16:21, Rex:

Przerwa w pracy ?

22 lutego, 18:31, Gnido:

Na papierosa ;) jak to tam mają w zwyczaju za winklem obok wejścia, później tak fajnie walą dymem jak już siądą za kasę, czekaj a może to ta wyczuwalna spalenizna, jak wszystkich wywalili ze sklepu to przestało capić ??

23 lutego, 09:31, Gość:

Chyba mają prawo zapalić na przerwie papierosa a klientów nie powinno to interesować. Po drugie nikt nie widzi jak tam zapierniczają aż im się pot z [wulgaryzm] leje ale to że są na papierosku to już wielka zbrodnia..

Pewnie ze mogą jak już muszą ale niekoniecznie ja muszę się wędzić wchodząc do sklepu a później wąchać przy kasie wyziewy zapoconego (jak to napisałeś) i do tego uwędzonego osobnika bo to w sumie marna przyjemność.

G
Gość
23 lutego, 0:38, Gość:

Ktoś pierdnął po zjedzeniu prażonych pistacji i potem takie szopki. Nich sprawdzą monitoring. To musiała być ta baba w czerwonym płaszczu.

Chyba kapeluszu..

G
Gość
22 lutego, 16:21, Rex:

Przerwa w pracy ?

22 lutego, 18:31, Gnido:

Na papierosa ;) jak to tam mają w zwyczaju za winklem obok wejścia, później tak fajnie walą dymem jak już siądą za kasę, czekaj a może to ta wyczuwalna spalenizna, jak wszystkich wywalili ze sklepu to przestało capić ??

Chyba mają prawo zapalić na przerwie papierosa a klientów nie powinno to interesować. Po drugie nikt nie widzi jak tam zapierniczają aż im się pot z [wulgaryzm] leje ale to że są na papierosku to już wielka zbrodnia..

G
Gość

Do jednego człowieka znalezionego w rowie w Szczepanowicach zajechało 6 straźy.

G
Gość

Ktoś pierdnął po zjedzeniu prażonych pistacji i potem takie szopki. Nich sprawdzą monitoring. To musiała być ta baba w czerwonym płaszczu.

G
Gość

Tutaj 4 straźe a później do jednego znalezionego - 6 ?

I
Igma
22 lutego, 17:29, Gość:

4 zastępy ? Czemu nie 10?

22 lutego, 20:54, Igma:

Nie twoja sprawa mój ty starszy sikawkowy.

Niemcy powiadają:

Besser mal ein bisschen zu weit gehen als nicht weit genug.

Albo.

Lieber einmal zu viel als einmal zu wenig.

22 lutego, 21:14, Poldek:

Problemy z językiem polskim?

Ja nie mam problema.

Problemy ma starszy sikawkowy.

Bo polska jezyk, trudna jezyk.

Myśleć u niego jeszcze trudniejsza praca.

P
Poldek
22 lutego, 17:29, Gość:

4 zastępy ? Czemu nie 10?

22 lutego, 20:54, Igma:

Nie twoja sprawa mój ty starszy sikawkowy.

Niemcy powiadają:

Besser mal ein bisschen zu weit gehen als nicht weit genug.

Albo.

Lieber einmal zu viel als einmal zu wenig.

Problemy z językiem polskim?

I
Igma
22 lutego, 17:29, Gość:

4 zastępy ? Czemu nie 10?

Nie twoja sprawa mój ty starszy sikawkowy.

Niemcy powiadają:

Besser mal ein bisschen zu weit gehen als nicht weit genug.

Albo.

Lieber einmal zu viel als einmal zu wenig.

G
Gość

W piątek jak ewakulowali PZU na Ozimskiej to przyjechały 3 wozy

O
On
22 lutego, 17:29, Gość:

4 zastępy ? Czemu nie 10?

Słuszne pytanie.

Brakuje personelu do karetek, lekarzy na izbie przyjęć. Ostatnio widziałem na wypadku na dużym skrzyżowaniu jednego policjanta, który biegał z żółtym kółkiem (chyba robił pomiary) a grupa około 20 dzielnych strażaków dzielnie zabezpieczała drogę z rękami w kieszeniach aby nikomu więcej nie spadł włos z głowy. Żałuję, że nie zostałem dzielnym strażakiem...

G
Gość
22 lutego, 17:29, Gość:

4 zastępy ? Czemu nie 10?

Bo reszta jadła obiad. Przecież i tak by nic nie ugasili

G
Gość
22 lutego, 17:29, Gość:

4 zastępy ? Czemu nie 10?

Gdyby się rzeczywiście paliło, zadałbyś to samo pytanie...

Dodaj ogłoszenie