Formuła 1 i MotoGP znowu w jednych rękach. Połączenie na szczycie za 4 miliardy euro

Piotr Olkowicz
Piotr Olkowicz
Carlos Sainz, zwycięzca ostatniej rundy F1 w Australii
Carlos Sainz, zwycięzca ostatniej rundy F1 w Australii F1 facebook
Właściciel Formuły 1 Liberty Media zamierza sfinalizować zakup motocyklowych Mistrzostw Świata MotoGP za kwotę około 4 miliardów euro. Umowa może zostać ogłoszona w najbliższych dniach, jeszcze przed trzecią rundą sezonu 2024 MotoGP podczas Grand Prix Ameryk w dniach 12-14 kwietnia. Można się jedynie domyślać, że dyrektorzy Liberty Media i Dorna Sports, promotora Mistrzostw Świata MotoGP, WorldSBK i MotoE, sfinalizowali transakcję już kilka tygodni temu.

W rzeczywistości intencją obu stron było oficjalne ogłoszenie tego mariażu przed pierwszym w tym roku Grand Prix w Katarze. Wówczas jednak obawy o interwencję organu Komisji Europejskiej regulującego rynek konkurencji zamroziły ten ruch. Podczas gdy jedna ze stron opowiadała się za pójściem na całość, druga wolała poczekać na rozwój wypadków.

"Financial Times" poinformował w środę po południu, że przejęcie można uznać za przesądzone, choć dziennik gospodarczy zwrócił też uwagę, że byłoby bardzo dziwne, gdyby osoby odpowiedzialne za stosowanie prawa konkurencji nie przeanalizowały dogłębnie sprawy. Warto przypomnieć, że CVC Capital Partners, fundusz inwestycyjny z siedzibą w Luksemburgu, był w przeszłości właścicielem zarówno F1, jak i MotoGP, ale został zmuszony do zbycia jednego z nich w 2006 roku przez europejskie organy antymonopolowe i pozbył się cyklu MotoGP.

Podczas gdy Liberty zawsze było preferowanym kierunkiem kierownictwa Dorny, w ostatnim czasie pojawiły się również ruchy ze strony Qatar Sports Investments, państwowego funduszu majątkowego Kataru, oraz TKO, konglomeratu medialno-rozrywkowego, który między innymi posiada prawa do mistrzostw UFC.

W ostatnim roku sprzedaż Dorny stała się jednym z priorytetów Bridgepoint i kanadyjskiego funduszu emerytalnego (CPPIB). Bridgepoint, który stał się udziałowcem w 2006 roku - kupił swoje udziały od CVC i dziś posiada ich około 40% podczas gdy CPPIB zarządza 38%.

Obie firmy są zorganizowane wokół Global Racing LX2, firmy z Luksemburga. Reszta (22%) jest dzielona między Carmelo Ezpeletę, dyrektora generalnego Dorny, który odpowiada za operacje tej firmy od 1992 roku, oraz niewielką grupę menedżerów.

W 2022 roku Dorna Sports wygenerowała obroty w wysokości 474,8 mln euro, co stanowi wzrost o 33% w stosunku do roku poprzedniego, chociaż rok zakończył się stratą w wysokości 7,8 mln euro w wyniku wpływu pandemii. Na początku 2022 roku madrycka spółka zrefinansowała 975 mln euro długu, co pozwoliło jej wzmocnić płynność finansową, a także wypłacić akcjonariuszom dywidendę o wartości 390 mln euro.

Zmiana modelu, którą Liberty Media zastosowało w Formule 1 po sfinalizowaniu jej przejęcia w 2016 roku, doprowadziła do gwałtownego wzrostu popularności serii do poziomów nigdy wcześniej nie notowanych. Rozmach "Drive to Survive", serialu dokumentalnego Netflixa, który zbiegł się w czasie z pandemią, zglobalizował zawody sportowe, które do tej pory były uważane za swoistą niszę. Jednocześnie ciągłe rozszerzanie kalendarza wyścigów - który w 2024 roku doszedł do 24 rund - spowodowało gwałtowny wzrost zysków. Po sukcesie wejścia do Formuły 1, Liberty chce teraz powtórzyć ten sukces w MotoGP.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Ewa Swoboda ze swoją Barbie!

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera

Materiał oryginalny: Formuła 1 i MotoGP znowu w jednych rękach. Połączenie na szczycie za 4 miliardy euro - Sportowy24

Wróć na nto.pl Nowa Trybuna Opolska