Gala opolskiej Betanii. Hospicjum nagradza dobroczyńców

Krzysztof Ogiolda
Krzysztof Ogiolda
Stowarzyszenie Hospicjum Opolskie nagrodziło statuetkami „Przyjaciel Betanii” dobroczyńców pacjentów.

Przyjaciółmi „Betanii” zostały trzy instytucje.

Filharmonia Opolska wspiera działalność Stowarzyszenia Hospicjum Opolskie i Centrum Opieki Paliatywnej „Betania” od kilku lat. Regularnie, kilka razy do roku, wolontariusze stowarzyszenia kwestują podczas koncertów organizowanych przez filharmonię na rzecz hospicjum.

Zespół Szkół Zawodowych nr 4 w Opolu (jego uczniowie od kilku lat regularnie angażują się w działania charytatywne na rzecz stowarzyszenia i hospicjum. W ostatnim czasie brali udział w takich wydarzeniach, jak: promocja przekazywania 1% podatku dla SHO w autobusach MZK w Opolu, pieczenie i zdobienie pierniczków z pacjentami, rozdawanie ulotek i zbiórka publiczna dla „Betanii” w opolskich centrach handlowych czy udział w marszu wsparcia osób chorych nowotworowo).

Państwowa Szkoła Muzyczna w Opolu (od wielu lat, przede wszystkim aktywnie angażując się w dwie duże kampanie społeczne „Pola Nadziei” i „Hospicjum to też Życie”. Uczniowie PSM w Opolu wielokrotnie współorganizowali koncerty charytatywne na rzecz Stowarzyszenia i Hospicjum „Betania”. Swoimi występami muzycznymi uświetniali także Gale Betanii).

- Współpracujemy „na zawołanie”, jeśli tylko „Betania” nas potrzebuje – mówi dyrektor opolskiej szkoły muzycznej Magdalena Czercowy – odpowiadamy „tak”. Nasza młodzież jest muzycznie przygotowana i ma okazję pokazać się ze swoim programem. To pozwala ubogacić pacjentów swoją grą. Nasi uczniowie grają zarówno w hospicjum dla pacjentów, jak i na rzecz pacjentów podczas akcji charytatywnych.

Statuetką „Przyjaciel Betanii” została nagrodzona także osoba fizyczna, która bezinteresownie wspiera działalność stowarzyszenia i hospicjum, dokonując regularnych, comiesięcznych wpłat na konto organizacji. Tą osobą jest pani Marta Chudalla. W jej imieniu nagrodę odebrała mama.

Statuetki laureatom wręczył bp Marian Niemiec z Kościoła ewangelicko-augsburskiego, prezes Stowarzyszenia Hospicjum Opolskie.

- Uświadomiłem sobie – podkreślił - że skoro mamy rok 2018 to wkrotce stowarzyszenie będzie pełnoletnie, a już myślimy o obchodach dwudziestolecia. Myślę, że udaje się nam to, co od początku było naszym założeniem: edukacja hospicyjna i praca hospicyjno-paliatywna. Przez te wszystkie lata staramy się uczyć społeczeństwo, że hospicjum to życie. Że żyjemy w XXI wieku i każdy ma prawo żyć godnie do końca. Opieka hospicyjna jest formą pomocy dla pacjentów i dla ich rodzin.

Podczas gali nagrody otrzymali również najbardziej aktywni wolontariusze spędzający regularnie czas z pacjentami i wspierający ich na różne sposoby. Od rozmowy, robienia zakupów po śpiew lub grę na instrumentach czy pieczenie ciasta dla chorych.

- Wolontariusze to są dobre duchy hospicjum, które wspierają pacjentów – mówi Izbela Zeman, kierownik biura i wolontariatu w Centrum Opieki Paliatywnej „Betania”. Uczestniczą też w akcjach społecznych, koncertach, zbiórkach publicznych. To są bardzo różne osoby. Czasem studenci, czasem emeryci, pracownicy lub właściciele firm. Ich łączna liczba zbliża się do trzydziestki.
Nagrodzeni zostali: Aneta Poznańska, Joanna Skop, Małgorzata Turowska, Aleksandra Hojczyk-Walasik (nie była obecna), Marcin Kołodziej, Maciej Kujawa, Juliusz Szafrański oraz nieobecny na gali Karol Cichy.

- Jestem osoba towarzyszącą pacjentom – mówi pani Małgorzata Turowska. - Staram się pomagać i wspierać. Rozmawiam, pomagam zjeść obiad czy śniadanie, robię zakupy. A czasem maluję paznokcie chorej albo piję z nią kawę. Stosownie do oczekiwań. Jestem na emeryturze i to jest jeden z moich pomysłów na spełnianie się.

Pan Maciej Kujawa zaocznie studiuje psychologię. - Swoją rolę rozumiem jako spełnianie życzeń chorych. Od tych najmniejszych po największe. Ale najczęściej to jest bycie z pacjentami i rozmowa. Robię im zakupy, przewożę wózkiem do ogrodu itd. Przez półroku byłem w „Betanii” codziennie od poniedziałku do piątku przez cztery godziny. Teraz mam więcej zajęć i jestem w hospicjum raz w tygodniu przez 5-6 godzin. Ja tego potrzebuję. Więc nie tylko daję, także biorę.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie