Gmina kupiła dawne torowisko w Gogolinie

Redakcja
Kolej sprzedały gminie pas ziemi przy stadionie sportowym.

Przedmiotem transakcji jest grunt pod rozebranym ponad rok temu torowiskiem historycznej już relacji Gogolin - Prudnik.

To 1,5-hektarowy odcinek dawnego torowiska wzdłuż stadionu sportowego i kąpieliska w Gogolinie od skrzyżowania ulicy Kwiatowej z Konopnickiej aż do skrzyżowania ulicy Wierzbowej.

Gmina zapłaciła za teren 187 tys. zł.

Nowy nabytek ma być wykorzystany na poszerzenie terenów rekreacyjno - sportowych oraz na sezonowy parking na czas festynów miejskich.

Wideo

Komentarze 48

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

A
Alan

ma jednostka wojskowa i pewnie zakłady papiernicze,obuwnicze juz na 100% nie posiadają bo raz że infrastruktury brak a dwa że kto by tam się tym zajmował?

l
lupolibero

Wedlug mnie da sie uruchomic linie i napewno da sie cos zrobic.Zaczac cos malego i zaszczepic ludzi storia jak to bylo dawniej.Pomuzcie mi otwozyc stowazyszenie kolejazy o cos w tym stylu.Bedoc ze zyje za granicom kraju mam problem z organizacja takiego stowazyszenia.Ale mam wuja ktury zazadza Moszna.I napewno by nam pomugl w organizacjii.Ciekawe czy zaklady obuwia maja dalej lokomotywe spalinowom?wiecie cos o tym????

B
Bizon.

Powiedział co wiedział.
Przejedź się do Racławic Śląskich i zobacz, że jak ktoś chce to można.
Ty myślisz, że to tylko mieszkańcy okolicznych gmin mieliby jeździć pociągiem?
Gdyby latem była atrakcja w postaci jeżdżącego parowozu i piętrowych wagonów to cała masa ludzi by miała okazję się przejechać, a jeszcze gdyby Doliczyć do tego zawody konne w Mosznej czy majowe pikniki na terenie pałacu to byłoby to nie lada osiągnięcie i turystyczna atrakcja.
Do tego można by jeszcze doliczyć poza sezonem okazjonalne przejazdy drezynami, bo nie wiem czy wiesz ale w Białej działa prężnie stowarzyszenie zdrezyniaży, którzy od kilku lat z powodzeniem organizują piknik drezynowy w Białej i Racławicach Śląskich.
Gdyby dobrze to wszystko zorganizować i rozreklamować to z czasem można by to uznać za stałą coroczną imprezę, a co za tym idzie, turyści zostawialiby tu trochę kasy.
Ale lepiej bawić się tu w "niemcy" niż zrobić coś porządnego dla regionu.

K
Kocina_rules

to weź dla swojej satysfakcji siekiere i do roboty. Pewnie i można było coś z tym szlakiem zrobić, ale 20 lat temu.
Jeżeli jest dla PKP nieopłacalna, to trudno zeby gminy wzięły na siebie utrzymanie całej linii. Taka fantastyczna atrakcja turystyczna znowu to nie jest - nie czarujmy się. Każdy się przejedzie dwa razy i to by było na tyle.

K
Kolejorz.
W dniu 12.01.2010 o 18:13, Alan napisał:

ciekaw jestem czy udało by się pozyskać i ludzi i fundusze na odtwożenie Krapkowickiej stacji...


Z chęcią bym dla własnej satysfakcji popracował przy oczyszczaniu terenu stacji jak i nawet całego szlaku z drzew i zielska, najlepiej gdyby to była jesień, zima lub wczesna wiosna gdy jeszcze nie ma tyle traw i liści na drzewach.
Co prawda i tak znów by to ponownie zarosło ale przynajmniej jakoś by to wszystko wyglądało. Bo teraz to zionie grozą, a wszystko tak pięknie tam funkcjonowało, co się stało z tymi nastawniami i sprzętem się w nich znajdującym, gdzie to wszystko jest, przecież tam była cała masa urządzeń sterujących zwrotnicami i sygnalizacją, a teraz pozostały tylko gołe ściany.
A mogło to wszystko z powodzeniem funkcjonować do dzisiaj i być nie lada atrakcją turystyczną.
~gosc~
W dniu 07.01.2010 o 19:46, Kolejorz napisał:

Gmina Gogolin robi podobny błąd do tego jaki robi gmina Krapkowice oraz Gmina Strzeleczki czyli nie robi nic by uatrakcyjnić nasz powiat ...


Masz w zupełności racje . ale do tego trzeba miec wizję i wyobrażnie .W Gogolinie sie stawia na autokreklamę aby znaowu zalapac sie na nastepne 4 lata .
K
Kolejorz

Gmina Gogolin robi podobny błąd do tego jaki robi gmina Krapkowice oraz Gmina Strzeleczki czyli nie robi nic by uatrakcyjnić nasz powiat zarówno turystycznie jak i gospodarczo co było już nie raz wspominane podczas różnych dyskusji związanych z naszą koleją.
A mogło być tak pięknie.
Tylko, że teraz już raczej nie da się tego odkręcić.
A wystarczyło wcześniej pomyśleć i:
- przejąć lub kupić tereny w okolicy dawnego placu drzewnego zakładów papierniczych i dworca kolejowego w Krapkowicach,
- cały ten teren przeznaczyć pod inwestycje związane z Krapkowickim Centrum Handlowym gdzie mogły być budowane wszystkie hipermarkety,
- taka lokalizacja wszystkich marketów załatwiła by w dużej części problem korków w mieście,
- bliskość kolei i drogi krajowej nr 45 pozwoliło by na idealny dojazd mieszkańców naszego powiatu to tego centrum handlowego,
- gdyby ludzie wiedzieli, że wysiadając z dworca przejdą tylko parę kroków i będą mogli robić zakupy to na pewno spora ich część nie musiała jechać samochodem tylko szynobusem,
- z pewnością czynna linia kolejowa przyczyniła by się do tego, że nasz powiat brany byłby bardziej pod uwagę przedsiębiorców chcących inwestować.

Idealne i proste rozwiązanie.
Ale nie.
Lepiej bawić się w hajmat i tablice dwujęzyczne, montować światła i dalej dywagować jak rozładować korki w mieście i ogólnie zajmować się totalnie nikomu niepotrzebnymi bzdurami niż myśleć racjonalnie.
Szkoda gadać.

d
dd

gadacie
a róbcie jakieś stowarzyszenie i sięgnijcie do uni po kasę

A
Akne

Bardzo dobry pomysł !

W
Witold Rożałowski

Dokładnie, szansę dla tej linii można upatrywać w biznesie. Na jednej z ostatnich sesji była mowa, że jeden z potencjalnych inwestorów byłby zainteresowany linią, chodziło o transport towarów. Kolej teoretycznie mogłaby przywrócić ruch z Prudnika do Białej albo i Krapkowic, ale to musi być ekonomicznie uzasadnione, a wszyscy wiemy w jakiej oni są kondycji. Inna sprawa to transport drogowy, póki wszyskim będzie się opłacało transportować towary tirami, póty nic się nie zmieni. Myślę, że potrzeba jakiś odgórnych regulacji, żeby kolej znów była konkurencyjna względem ciężarówek, przynajmniej w dziedzinie tranzytu.
Keson wykonał inwentaryzację linii. Widać, że jeszcze nie wszystko zostało zdekompletowane. Ale nie czarujmy się, samym zapałem i sentymentem, w kila(naście) osób linii nie uruchomimy. Potzeba wsparcia wszystkich gmin przy szlaku, człowieka z wizją gdzieś wysoko w urzędzie marszałkowskim, biznesu, wsparcia. O wiele prościej mają chociażby w Racławicach Śląskich, miejscowości kojażonej z węzłem kolejowym, dość malowniczego zakątka kolejowej mapy turystycznej opolszczyzny. U nas na chwilę obecną możemy dokumentować to co pozostało i cieszyć się, że grunt pod torami nie zostanie zniwelowany. Można też czekać, aż gminy wzbogacą się na tyle, że zechcą wesprzeć Święto Kwitnących Azalii np. kolejką retro.
Wrzućcie sobie w wyszukiwarce google.maps.com koordynaty 51.450457,7.400547
To jest jedna ze starych niemieckich linii przemysłowych biegnących w środku miasta. Dziś to malownicza droga rowerowa. Myślę, że to dobry sposób na to, by pozostała chociażby pamięć. Jeśli całkowicie przekreślą sens istnienia linii, możnaby u nas coś takiego zrobić... (Np. szyny mogłyby stanowić naturalny krawężnik, a między nie wysypać tłuczeń i drobny granit).

A
Alan
a tak poważnie linia mogła by być wykorzystywana w pełni przy kampaniach buraczanych,jako miejsce przeładunku węgla czy koksu skład opalu z Opolskiej pewnie byłby zadowolony,a i Metsa pewnie by skorzystała.

Najlepiej zachowanym odcinkiem linii jest chyba torowisko do jednostki wojskowej i z tego co się orientuję wciąż mają sprawną i utrzymaną SM42
~lupolibero~

Hej witam wszystkich milosnikow linii d-29 Gogolin-Prudnik.Jestem za odnowom linii bo zalezy mi na tym.Linia powstala w 18 wieku wiec mozna ja zmienic w linie eksponatowom-muzealnom.Z tego co czytam i widze ze jak zwykle urzady gminne i powiatowe porobily sobie projekty kasa wzieta a reszta stoi w miejscu.Brakuje ludzi z jajami ktuzy by zaczeli od nowa planowac i szukac.Bo z tego co ja wiem ze kasa sie znajdzie wystarczy poszukac ,istniejom fundacje jak Pkp muzeum itd.Mysle ze nawet wojsko sie przyczyni do uruchomienia linii bo po co im bocznica sprawna jak i tak niemogom skozystac z linii bo do Gogolina niema torow a w Dobrej ukradli tory na moscie.mam nadzieje ze uda sie nam uruchomic choc kawalek linii choc by z krapkowic do bialej:a reszta sie sama ulozy.ja jestem gotow sie przyczynic do pracy.Ps koncze szkole kolejaskom w Neapolu.i kurs maszynisty parowozow.Wiec nawe w Italii dalo by sie zalatwic jakies fundusze na odnowe linii z unii.Bo istniejom fundusze a ja jestem gotow upic drezyne spalinowom.Pkp maze nam udostepniom jakies szyny do uzupelnienia skradzionych.oto moj emeil piszczie mi.co mozemy zrobic zanim bedzie zapuzno!!!!!! l.luca@email.it

K
KDM

Witam wszystkich,

obecnie jestem w trakcie przygotowywania monografii linii kolejowej łączącej Prudnik z Gogolinem, z możliwie jak największą dozą informacji, zdjęć, planów? Podobne monografie zostały już wcześniej opracowane, lecz wiem, że istnieją jeszcze informacje, ciekawostki oraz kewstie nie poruszone w tych pracach, dlatego też pomyślałem, że może warto byłoby jednak opracować pełną monografię i pozbierać wszystko, co jest jeszcze dostępne do przysłowiowej ?kupy? i tu jest moje pytanie, a zarazem prośba ? czy ktoś z Państwa mógłby mi w tym pomóc? Poszukuję wszelkiego rodzaju informacji - a przede wszystkim zdjęć - budynków stacyjnych, pociągów, infrastruktury oraz wspomnień związanych z kursowaniem tutaj pociągów.

Jeżeli ktoś będzie w stanie pomóc mi - uprzejmnie proszę o kontakt.

Pozdrawiam serdecznie,
KMoskal

D
Dante

Szkoda gadać. Taka kolej i tak to zaprzepaścić. Szkoda gadać. W na zachodzie czy nawet u naszych południowych sąsiadów wszystko tętni życiem i rozwija się w turystyczną stronę al u nas zarasta chwastami, jest rozkradane, niszczone, a kolej tylko biadoli, że nie ma kasy na to czy na tamto. A wystarczy ruszyć głową i kasa sama by się znalazła, choćby z ruchu turystycznego, a jeżeli chodzi o utrzymanie i odchwaszczanie linii to z chęcią podjęły by się tego jakieś stowarzyszenia drezyniarzy, którzy by co jakiś czas przejechali się szlakiem z skontrolowali stan. Trzeba się tylko dogadać i ruszyć du...sko.
Ale beton PKP niestety jest miejscami za mocny, a miejscami już się rozpadł.

~Zorba~

To w końcu w jakim stanie jest na dzeiń dzsiejszy ta nasza linia kolejowa? Wiadomo już ile zostało skradzionych torów? Też bym jeździł pociągiem gdyby była taka możliwość.

Dodaj ogłoszenie