Jarmark Franciszkański w Opolu zakończony

fot. Mariusz Jarzombek
Opolanie zachwycali się przede wszystkim pysznym ciastem i chlebem ze smalcem.
Opolanie zachwycali się przede wszystkim pysznym ciastem i chlebem ze smalcem. fot. Mariusz Jarzombek
Pół tony krówek, 127 blach ciasta i 700 bochenków chleba ze smalcem przygotowano dla gości Jarmarku Franciszkańskiego.
Jarmark Franciszkanski 2008 ściągnąl do Opola tlumy mieszkanców z calego regionu.

Jarmark Franciszkański 2008

Przez cały weekend w trzech klasztornych pokojach kilkanaście osób na zmianę smarowało smalcem kromki chleba i nakładało kiszone ogórki.
- Ja posmarowałam chyba z tysiąc kanapek - śmieje się Ewa Hodowańska, jedna z członków ekipy "chlebowej".

Na zewnątrz tłumy opolan czekały na robiony w zaciszu klasztoru specjał.
- Na tym jarmarku nawet zwykły chleb smakuje lepiej - tłumaczy zajadająca się nim Krystyna Sobór. Za nią kłębił się tłum chętnych do spróbowania.

Podobne zamieszanie było przy stoisku z ciastem, kolejnym specjałem Franciszkanów. Kawałek ciasta i obowiązkowe franciszkańskie krówki kupili m.in. Państwo Janasowie.

- Nie chodzi o to, że są dobre - bo oczywiście są - ale o to, żeby wspomóc klasztor - wyjaśnia pani Aleksandra i Tadeusz, którzy mieszkają tuż za rogiem, na ulicy Kościuszki. - Zawsze przychodzimy tu z mężem pooglądać. Na ogół kupujemy trochę miodu, ale zawsze coś ładnego się znajdzie. Właśnie idziemy po córkę, bo na stoisku z przyprawami zobaczyłam ciekawe rzeczy. Ona bardzo dużo i dobrze gotuje, więc na pewno się skusi.
Oprócz kilkudziesięciu straganów z łakociami, oscypkami, kamionkowymi naczyniami na gości czekały stoiska z biżuterią, ciepłymi daniami, kawą i rękodziełem.

Największym powodzeniem - oprócz ciasta, chleba ze smalcem i oczywiście franciszkańskich krówek - cieszyły się wycieczki po klasztornych kryptach.

- Zawsze, kiedy przyjeżdżam do Opola idę do kościoła Franciszkanów - tym razem zobaczyłem tak zwane zaplecze - mówi Dariusz Buczkowski z Kędzierzyna - Koźla, jeden ze zwiedzających w weekend klasztor. - Przyjechałem specjalnie, żeby zobaczyć podziemia i jestem nimi zachwycony. Nie każdego dnia jest okazja zobaczyć podziemia zamkniętych na ogół klasztorów.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie