Koronawirus w Europie. Tysiąc turystów uwięzionych w hotelu na Teneryfie! Wśród nich są Opolanie. Co dalej?

Iwona Kłopocka-Marcjasz
Iwona Kłopocka-Marcjasz
Hotel Costa Adeje Palace
Hotel Costa Adeje Palace Wikimedia Commons - Mark Ryckaert
Tysiąc osób jest odciętych od świata w hotelu na Teneryfie z powodu zakażenia części gości koronawirusem. Wśród osób przebywających w obiekcie są Polacy. To sześcioro turystów, którzy pojechali tam z Itaką i co najmniej jedna para Opolan wypoczywających tam na własną rękę.

Wśród polskich turystów Itaki jest czteroosobowa rodzina z dwojgiem małych dzieci i jeszcze jedna para. Nie pochodzą oni z Opolszczyzny. Nieoficjalnie wiemy też o mieszkańcu Opola, który również mieszka w hotelu, ale nie pojechał tam z opolskim biurem podróży.

- Nasi turyści fizycznie czują się dobrze. Mamy z nimi kontakt. W rozmowie telefonicznej sprawiają wrażenie pogodzonych z sytuacją. Z wypoczynku mieli wracać dzisiaj, niestety we wtorek dowiedzieli się o kwarantannie, która potrwa 14 dni - powiedział "nto" Piotr Henicz, wiceprezes Itaki.

- Sprowadzimy ich do Polski tak szybko, jak to będzie możliwe, ale ponieważ nasze samoloty latają w czwartki, może okazać się, że spędzą na Wyspach Kanaryjskich jeszcze kolejne dwa dni. Być może przeniesiemy ich na ten krótki czas do innego hotelu, albo nawet na inną wyspę - mówił Piotr Henicz.

Koronawirus w Europie. Tysiąc osób uwięzionych w hotelu na Teneryfie

Czterogwiazdkowy Costa Adeje Palace to duży kompleks hotelowy. Został on odcięty od świata i objęty kwarantanną, gdy u jednego z gości - włoskiego lekarza z Lombardii - stwierdzono korona­wirusa. Prawdopodobnie na wczasy przyjechał już zarażony. Sam też poinformował o swoim stanie służby sanitarne, gdy pojawiły się u niego objawy choroby.

Hiszpańska policja zamknęła dojazd do hotelu. Nie można wejść ani z niego wyjść, a przed drzwiami stoją strażnicy. Wewnątrz jednak goście mogą swobodnie się poruszać. Posiłki jedzą w restauracji, mogą też korzystać z odkrytego basenu. Jak się dowiedzieliśmy nieoficjalnie, koszty pobytu i wyżywienia przymusowych gości hotel wziął na siebie. Hiszpańska telewizja pokazywała turystów wyglądających z hotelowych balkonów. Poinformowała też, że wszystkim rozdano maseczki na twarz.

W środę media podały informacje już o czterech zakażonych gościach hotelu. To wspomniany lekarz i jego żona oraz dwoje innych turystów z Włoch, którzy mieli kontakt z zakażonym lekarzem. Wszyscy przebywają w szpitalu.

Koronawirus w Europie. Itaka: Sytuację monitorujemy na bieżąco

Kolejni polscy turyści Itaki, którzy dopiero rozpoczynają pobyt na Teneryfie, mają zostać zakwaterowani w innych hotelach.

- Nikt nie zrezygnował z planowanego wypoczynku - informuje Piotr Henicz.

Itaka odwołała jedną wycieczkę - Klasyczne Włochy. Na razie innych decyzji nie ma.

- Staramy się sytuację monitorować na bieżąco. Być może wyjazdy narciarskie, które mamy zaplanowane w każdą sobotę będą anulowane, ale wtedy zaproponujemy klientom alternatywne imprezy. Odbieramy sporo telefonów od zaniepokojonych klientów, którzy mają już wykupione inne wyjazdy. Pytają o możliwości zmian kierunków. To jednak bardziej wynika z epidemii medialnej, niż faktycznych ognisk choroby - dodaje wiceprezes Itaki.

W samych Włoszech biuro realizuje wiele różnych programów turystycznych. Na razie klienci z nich nie rezygnuje. - My też wychodzimy z założenia, że skoro samoloty latają, a lotniska są otwarte, to my się do tego dostosowujemy. Jeśli nie będziemy mogli czegoś realizować, to wtedy będziemy odwoływać - mówi Piotr Henicz.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Opaska na depresję - to może być przełom!

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na nto.pl Nowa Trybuna Opolska