Kozielski szpital może się znaleźć na krawędzi

Tomasz Kapica
Tomasz Kapica
- Chciałybyśmy, żeby szpital poradził sobie z kłopotami - mówią Anna Rzeczkowska (z lewej) i Helena Stańczyk.
- Chciałybyśmy, żeby szpital poradził sobie z kłopotami - mówią Anna Rzeczkowska (z lewej) i Helena Stańczyk. Tomasz Kapica
Pracownicy kozielskiego ZOZ-u grożą procesami, jeśli dyrekcja nie wywiąże się z obietnic wzrostu płac. Oba warianty grożą finansową katastrofą.

Podwyżkę zarobków o 5 procent pracownicy Zakładu Opieki Zdrowotnej w Kędzierzynie-Koźlu wynegocjowali jeszcze w 2011 roku. Z powodu trudnej sytuacji finansowej lecznicy była ona zawieszona.

Ale związkowcy uderzyli wreszcie pięścią w stół i wystosowali pismo do dyrekcji wzywając do wywiązania się z obietnicy. Tłumaczą, że w innym przypadku pracownicy pójdą do sądu, gdzie będą się domagali zaległych świadczeń co najmniej od 1 kwietnia 2013 roku wraz z ustawowymi odsetkami.

- Przygotowane są już dla nich nawet wzory pism procesowych - mówi nto szef jednego ze związków zawodowych, który nie chce jednak podawać nazwiska, aby nie podpadać dyrekcji.

Ta z kolei odpowiedziała pracownikom, że wywiązanie się z obietnicy spowodowałyby utratę płynności finansowej, a w konsekwencji bankructwo.

- Już teraz brakuje mi 4-5 milionów złotych rocznie żeby zbilansować działalność szpitala. Koszt wypłaty podwyżek to kolejne 1,7 miliona złotych. Położymy szpital jeśli wpędzimy go w takie koszty - mówi Marek Staszewski, dyrektor ZOZ-u.

Za kilka dni w ZOZ-ie rozpocznie kontrolę Państwowa Inspekcja Pracy, a jej przedmiotem będą m.in. niezrealizowane obietnice podwyżki. Dyrektor ma nadzieję, że pracownicy jednak nie pójdą do sądu. A nawet jeśli, to że zapadną korzystne dla szpitala wyroki.

- Realizując teraz tę umowę sprzed lat wprowadziłbym bym ZOZ w potężne kłopoty finansowe za które teoretycznie też mógłbym stanąć przed sądem - tłumaczy Marek Staszewski.

Co na to władze powiatu i jakie rozwiązanie z tej trudnej sytuacji szykuje dyrekcja ZOZ? czytaj w środowym wydaniu Nowej Trybuny Opolskiej".

Wideo

Komentarze 23

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

już pewnie niedługo..   bo noce nie są    od pisania smsów

G
Gość
Kiedy Pani Kasia do której Pan Dyr wysyła SMSy dniami i nocami zostanie jego zastępcą?
G
Gość

Jak to dlaczego? Nie zgadzają się z decyzjami Dyrektora. Nie chcą uczestniczyć w tym .......

g
gość

komercjalizacja szpitala nadchodzi a potem prywatyzacja a personel tylko o podwyżkach. Ludzie z administracji odchodzą może ktoś by sprawdzilł DLACZEGO ??????

g
gość

To wszystko jest do bani, leczyć nie ma się gdzie bo jakoś nigdy nie brakowało lekarzy w sezonie urlopowym jaki to dyrektor, że tak prostej rzeczy nie umie wyliczyć - specjalista od zarządzania średniego szczebla to potrafi - wniosek : mydli nam oczy a leczyć nie ma komu - zostają ościenne powiaty.

k
kochamKręgle
Czy to prawda że Filip R. oraz Pan dyrektor SP ZOZ to bliscy znajomi z Namysłowa, którzy spotykaja się prywatnie w knajpach? Filip R. to dyrektor firmy, która wygrła przetarg na brokera w SP ZOZ.
G
Gość

Przekroczenie uprawnień, niedopełnienie obowiązków oraz działanie na szkodę gminy - takie zarzuty postawiła prezydentowi Tomaszowi Wantule i jego zastępcy Pawłowi Ramsowi Prokuratura Okręgowa w Opolu. - Jestem przekonany, że działaliśmy dla dobra gminy - odpiera zarzuty prezydent Kędzierzyna-Koźla. Zarzuty dotyczą reorganizacji szkół w Kędzierzynie-Koźlu. 

Chodzi o szkoły podstawowe nr 13 i 14 w Kędzierzynie-Koźlu oraz szkołę filialną nr 12. Decyzja w ich sprawie zapadła w 2012 roku. W czerwcu 2012 roku wojewoda stwierdził nieważność uchwał dotyczących likwidacji dwóch i przekształcenia jednej szkoły. Stwierdzono, że rada miasta podjęła te uchwały z naruszeniem prawa, bo nie powiadomiła części rodziców uczniów o zamiarze likwidacji szkoły z wymaganym sześciomiesięcznym wyprzedzeniem. Mimo tego władze Kędzierzyna-Koźla utrzymały uchwały w mocy. Wtedy wojewoda skierował do Prokuratury Rejonowej zawiadomienia o popełnieniu przestępstwa przez Tomasza Wantułę - prezydenta Kędzierzyna-Koźla, zarzucając mu m.in. przekroczenie uprawnień i działanie na szkodę interesu publicznego.

Dziś Prokuratura Okręgowa w Opolu postawiła prezydentowi Kędzierzyna-Koźla i jego zastępcy zarzut niedopełnienia obowiązków, przekroczenia uprawnień oraz działania na szkodę gminy. Zarzuty dotyczą wykonania uchwał o likwidacji szkół, mimo że nadzór prawny wojewody je uchylił. Prezydent Tomasz Wantuła odwołał się od tej decyzji do Wojewódzkiego Sąd Administracyjnego w Opolu, który jednak przyznał rację wojewodzie.

 

b
broker
To co się dzieje teraz w tym waszym szpitalu to włos na głowie staje. Zaczyna pachnieć prokuratorem.
z
zoz

Czy to prawda? Kto podjął taką decyzję Zarząd czy Pani Starosta?

 

W dniu 23.06.2014 o 11:07, on napisał:

Dyrektor Mazur wzial 6 miesięczną odprawę. Powinna być (i była już przygotowana) dyscyplinarka.

 

o
on
Dyrektor Mazur wzial 6 miesięczną odprawę. Powinna być (i była już przygotowana) dyscyplinarka.
a
ask

Ale igrce na głównej ulicy za kilkaset tysiaków se urządzimy.Prawda?A pewnie.A co tam.Z gołą dupą,ale wesoło.Gdybyśmy nawet jutro zachorowali i nie mieli za co się leczyć.Ale dziś się bawimy.

Niech żyje bal.

Pewnie nam Marylka zaśpiewa.

Pilnie więc słuchajmy. 

D
Dudajt
W dniu 19.06.2014 o 15:17, Gosc2 napisał:

Trzeba bylo sie uczyc??  Kazda Pielegniarka czy Ratownik Medyczny posiadaja przynajmnien Licencjat. Bez pielegniarek i ratownikow nawet najlepiej wyksztalcony lekarz nie pomoze. Najwyzsza pora zrozumiec ze Lekarz to nie Bog i fakt , ze dluzej studiowal nie daje mu prawa do tego zeby byc lepiej traktowanym. W szpitalu pracuje kazdy ciezko od salowej do lekarza i kazdemu nalezy sie godne wynagrodzenie. Pozdrwiam

Licencjat..To nie tytuł lekarza,czy też po wielu latach lekarza specjalisty,jeżeli ktoś uważa,że można postawić znak=pomiędzy wykonywanymi profesjami to jest w głębokim błędzie!,,,
Pielęgniarka...uczy się po to i zdobywa licencjat (takie teraz są wymogi prawne...dawniej wystrczyła średnia szkoła pielęgniarska),aby pielęgnować
Ratownik....świetnie wyszkolony..aby ratować
Lekarz..aby diagnozować i leczyć...
Jeżeli ktoś ma wrażenie, że powinien zarabiać takie pieniądze jak lekarz,to zwyczajnie powinien skończyć "medycynę"...zrobić specjalizację itd....itp,,,?
c
czytelnik
W dniu 18.06.2014 o 14:06, Egon napisał:

Trzeba się było uczyć.

żądzy pieniądza nie trzeba się uczyć, z tym się rodzi, z butą, pychą i chamstwem też

G
Gosc2

Trzeba bylo sie uczyc??  Kazda Pielegniarka czy Ratownik Medyczny posiadaja przynajmnien Licencjat. Bez pielegniarek i ratownikow nawet najlepiej wyksztalcony lekarz nie pomoze. Najwyzsza pora zrozumiec ze Lekarz to nie Bog i fakt , ze dluzej studiowal nie daje mu prawa do tego zeby byc lepiej traktowanym. W szpitalu pracuje kazdy ciezko od salowej do lekarza i kazdemu nalezy sie godne wynagrodzenie. Pozdrwiam

G
Gość
W dniu 18.06.2014 o 14:36, Miasa napisał:

A co kogo to obchodzi. czysto pupulistycze pytanie. Dostał tyle ile mu się należało zgodnie z prawem.

Andrzejku z jakim prawem? Inni też chcieliby dostać chociaż te 5% podwyżki

Dodaj ogłoszenie