Leszek Nowosielski, piłkarz LZS-u Starowice Dolne: Nie czujemy przytłaczającej presji, ale każdy z nas ma swoje ambicje [WYWIAD]

Wiktor Gumiński
Wiktor Gumiński
Leszek Nowosielski zagrał w tym sezonie w 16 z 18 ligowych meczów LZS-u Starowice Dolne. 14-krotnie wystąpił w wyjściowym składzie.
Leszek Nowosielski zagrał w tym sezonie w 16 z 18 ligowych meczów LZS-u Starowice Dolne. 14-krotnie wystąpił w wyjściowym składzie. Wiktor Gumiński
LZS Starowice Dolne, jeden z dwóch reprezentantów Opolszczyzny w rozgrywkach piłkarskiej 3 ligi (grupa 3), po pierwszej części sezonu zajmuje przedostatnie, 17. miejsce w tabeli. Do tej pory odniósł dwa zwycięstwa, zanotował pięć remisów i poniósł jedenaście porażek. Rundę jesienną w wykonaniu beniaminka podsumowaliśmy rozmową z jego czołowym graczem - Leszkiem Nowosielskim.

W pierwszej części rozgrywek poszło wam lepiej niż w sezonie 2019/2020. Patrząc jednak na tabelę, chyba niewielkie to pocieszenie?
Zgadza się, choć wyglądamy nie tylko lepiej punktowo, ale i pod względem samej gry. Cztery lata temu zazwyczaj maksymalnie walczyliśmy o punkt, a teraz, nie licząc paru nieudanych spotkań, mogliśmy zwykle myśleć nawet o zdobyciu trzech „oczek”. Część z nich uciekła nam w trochę głupi sposób. Tak było choćby w ostatnim meczu z Wartą Gorzów Wielkopolski, który zremisowaliśmy 4:4, a znacznie lepiej wyglądaliśmy w nim pod wieloma względami. Tak straconych punktów bardzo szkoda. Każdy z nas czuje, że w rundzie jesiennej mogliśmy spokojnie wypracować sobie nieco lepszy dorobek.

Obecna 3 liga jest mocniejsza od tej, w której graliście poprzednio?
Moim zdaniem jej poziom jest podobny, ale my teraz mamy dużo lepszy skład niż w sezonie 2019/2020. Przede wszystkim wtedy w kadrze naszej drużyny przed przystąpieniem do 3 ligi zaszło bardzo dużo zmian. Tym razem natomiast został cały trzon zespołu, który wywalczył awans. Uważam jednak, że rywalizujemy w najmocniejszej z czterech grup 3-ligowych rozgrywek.

Cztery lata temu w 18 spotkaniach zdobyliście zaledwie cztery punkty, nie wygrywając ani razu. Z racji tego, że rozgrywki zostały przerwane przez pandemię koronawirusa, mogliście jednak pozostać na 3-ligowym szczeblu. Nie skorzystaliście z tej opcji. Była ta decyzja prezesa czy całej drużyny?
Wszyscy wspólnie uznaliśmy wtedy, że lepiej wrócić do 4 ligi i zbudować w niej na tyle mocny zespół, by następnie zrobić „prawidłowy” awans z 1. miejsca. Tylko takie rozwiązanie wchodziło w grę, gdybyśmy ponownie mieli rywalizować na 3-ligowym poziomie. Wszyscy musieliśmy mieć świadomość, że zasłużyliśmy na tą promocję, a nie zostaliśmy beneficjentami tego, że ktoś inny nie chciał z niej skorzystać.

Wracając do obecnego sezonu, zaliczyliście niezłą końcówkę rundy. Szkoda, że nadeszła przerwa zimowa czy wręcz przeciwnie: już zdecydowanie potrzebowaliście oddechu?
I jedno, i drugie. Dobrze, że runda się już skończyła, bo teraz jest właściwy czas na analizę naszych poczynań. Przed sezonem nie mieliśmy żadnego młodzieżowca, więc siłą rzeczy zakontraktowaliśmy sporo nowych zawodników spełniających to kryterium. Część z nich była zagadką i nie każdy się sprawdził. Teraz można to zweryfikować. Z drugiej strony, faktycznie w ostatnich tygodniach się rozpędzaliśmy i jeszcze chwilę chętnie byśmy chyba wszyscy pograli.

Czyli znalezienie odpowiednich młodzieżowców było i nadal jest największym wyzwaniem dla waszego klubu?
Minione pół roku dla wszystkich naszych młodzieżowców było niejako przedłużonymi testami. Wkomponowanie ich w zespół nie było łatwe, szczególnie że cały czas na boisku musi przebywać przynajmniej dwóch. Ale wiedzieliśmy, na co się piszemy, i absolutnie nie traktujemy tego jako wymówki w kontekście naszych wyników. Nie ma jednak co ukrywać, że życie utrudnił nam też nieco przepis o liczbie zawodników spoza Unii Europejskiej. Teraz w składzie możemy mieć ich tylko dwóch, a na boisku maksymalnie jednego, co przed sezonem oznaczało konieczność pożegnania się z dwoma dobrymi zawodnikami. Mieliśmy już naprawdę dobrze zgrany skład, ale po awansie do 3 ligi musieliśmy się w pewnym stopniu znów siebie nauczyć.

Jedno z dwóch zwycięstwo odnieśliście nad LKS-em Goczałkowice Zdrój. Nie przyszło wam się jednak bezpośrednio zmierzyć z najbardziej znanym piłkarzem w 3 lidze – Łukaszem Piszczkiem, który akurat pauzował za kartki.
Rzeczywiście, ale mimo absencji na boisku Łukasz przyjechał do Starowic Dolnych i był ze swoją drużyną. Dla całej miejscowości była to duża atrakcja. Ludzie bardzo chętnie robili sobie z nim zdjęcia. Dobrze by było, gdybyśmy my i nasi kibice mogli przeżywać tak wyjątkowe momenty dłużej niż tylko przez rok. Postaramy się ze wszystkich sił odwrócić karty w drugiej części sezonu. Tak aby nawet w przypadku braku utrzymania każdy z nas zachował jakieś pozytywne wspomnienia z występów na 3-ligowych boiskach.

By pozostać w 3 lidze, zdecydowanie musicie unikać takich serii jak między 8. a 14. kolejką. Przegraliście wtedy siedem razy z rzędu, zdobywając tylko jedną bramkę. Szczególnie bolesna była porażka u siebie 0:7 ze Stilonem Gorzów Wielkopolski w 9. serii gier. Co się po niej działo w klubie?
To był mecz, w którym nic nie ułożyło się po naszej myśli. Straciliśmy w nim aż pięć goli po stałych fragmentach gry, z czego jednego już na samym początku. Ogólnie ich bronienie było naszą bolączką przez dłuższy czas. Co do samego meczu ze Stilonem, po nim na pewno nastąpił bardzo trudny moment w naszej szatni. Nie wiem, czy któryś z nas przegrał kiedykolwiek wcześniej tak sromotnie, dlatego pojawiło się trochę spięć, praktycznie na każdej linii. Kryzys trochę trwał, ale na szczęście w końcu udało nam się z niego choć trochę podnieść, co dobrze o nas świadczy.

Do poprawy macie też grę ofensywną. 17 zdobytych goli to na ten moment najgorszy wynik w stawce.
Na początku sezonu próbowaliśmy grać bardzo wysoko i ofensywnie. Musieliśmy to jednak zmienić, ponieważ ta taktyka generalnie się nie sprawdzała. Czasami nie starczało sił na jej godne realizowanie, a wiąże się ona z odkrywaniem się z tyłu. Tracąc sporo bramek musieliśmy skupić się głównie na tym, jak szukać punktów, czasami kosztem gorszego stylu. Ofensywne poczynania pokrzyżowały nam też liczne kontuzje. Już na początku wypadł nam z powodu kontuzji Ian Luiz. Z uciążliwymi urazami zmagali się też Adam Setla i Dawid Rudnik. Momentami musieliśmy więc kombinować z przodu, bo nie mieliśmy do dyspozycji żadnego nominalnego napastnika. To z pewnością odbiło się w sporej mierze na naszej skuteczności. Mam nadzieję, że w drugiej rundzie zdrowie będzie nam bardziej dopisywać.

O ile więcej LZS Starowice Dolne jest w stanie zdziałać wiosną?
Co do liczby punktów, trudno mi cokolwiek obiecać i nie chciałbym spekulować, ponieważ później łatwo będzie mi ewentualnie coś wypomnieć (uśmiech). Jeśli jednak dobrze przepracujemy zimę, to na pewno jesteśmy w stanie sprawić parę niespodzianek. Jestem optymistą i liczę, że zdobędziemy wystarczającą liczbę punktów do pozostania na 3-ligowym szczeblu.

A jak do kwestii utrzymania w 3 lidze podchodzą władze klubu? Bardziej możecie czy musicie?
Nasz prezes zdaje sobie sprawę ze skali trudności zadania i nie narzuca na nas presji, że musimy się utrzymać, bo inaczej wszystkich nas wyrzuci. Jest naprawdę dobrym człowiekiem i w pełni rozumie, że czasami pewne rzeczy są dla nas poza zasięgiem. Jesteśmy małym klubem, któremu trudno na równi rywalizować na przykład z drużynami ze Śląska pod względem finansowym czy dostępności zawodników. Co ważne, w LZS-ie Starowice Dolne liczy się nie tylko rozwój drużyny seniorów, ale i całej infrastruktury. Dzięki temu ciągle powstają nowe boiska i drużyny z akademii mają gdzie trenować. Mając do dyspozycji kilka duże zaplecze, łatwiej też zachęcić do przyjścia nowych zawodników. Rozwój klubu planowany jest długofalowo. Wszyscy mamy swoje ambicje, ale i do pewnych spraw podchodzimy na chłodno. Działając cały czas „z głową” nie jest bowiem powiedziane, że nawet w przypadku spadku po roku nie powrócimy w szeregi 3-ligowców.

Aktualna tabela 3 ligi (grupa 3)

1. Rekord Bielsko-Biała - 18 meczów, 42 punkty, bramki 44-18
2. Śląsk II Wrocław - 18, 38, 44-20
3. MKS Kluczbork - 18, 35, 30-17
4. Karkonosze Jelenia Góra - 18, 32, 29-26
5. Górnik Polkowice - 18, 29, 31-27
6. Lechia Zielona Góra - 18, 28, 29-25
7. Ślęza Wrocław - 17, 27, 35-31
8. Pniówek Pawłowice - 18, 26, 30-28
9. LKS Goczałkowice Zdrój - 18, 25, 25-18
10. Górnik II Zabrze - 18, 24, 34-30
11. Warta Gorzów Wielkopolski - 18, 22, 24-34
12. Gwarek Tarnowskie Góry - 17, 19, 19-24
13. Odra Bytom Odrzański - 18, 19, 18-26
14. Unia Turza Śląska - 18, 19, 24-33
15. Stilon Gorzów Wielkopolski - 18, 18, 21-26
16. Carina Gubin - 18, 18, 21-31
17. LZS Starowice Dolne - 18, 11, 17-41
18. Raków II Częstochowa - 18, 10, 22-42

od 7 lat
Wideo

Marcin Nowak żużlowiec Texom Stali Rzeszów - 10. Sportowiec 2023 Roku

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na nto.pl Nowa Trybuna Opolska