3/11 Zamknij

Przeglądaj również za pomocą strzałek na klawiaturze Poprzednie Następne

Nysa. Jedną z najtragiczniejszych w skutkach była epidemia z 1633 roku. Rozwojowi choroby sprzyjał głód, wilgotny klimat i przetaczające się przez miasto obce wojska. W tych warunkach epidemia dżumy rozprzestrzeniała się błyskawicznie. Brakowało nie tylko ludzi do chowania ciał, ale nawet wolnych miejsc do pochówków. Wiele ciał leżało na ulicach stając się pożywieniem dla wygłodniałych psów. Chorych próbowano izolować w namiotach, zamykano drzwi do domów objętych zarazą. Zakonnicy nie nadążali z udzieleniem ostatniego namaszczenia. Mieszkańcy sformowali procesję, aby prosić Boga o uwolnienie miasta od dżumy. Ale nawet podczas modlitwy umierali kolejni chorzy. Źródła historyczne mówią o 6 do 10 tysięcy ofiar w Nysie i okolicach.


Wróć do artykułu

Najnowsze wiadomości

reklama

Polecamy