Nie stać nas na udawanie. Komentarz Marka Mazurkiewicza

Marek Mazurkiewicz
Wojna na Ukrainie wywołała pospolite ruszenie. Niemal każdy dokładał swoją cegiełkę, by pomóc ukraińskim uchodźcom zagospodarować się w nowej rzeczywistości. Narodowy odruch serc, a przede wszystkim jego skala, przywracały wiarę w ludzi. Po ponad dwóch latach życzliwość stopniała.

Znajomi, którzy wiosną 2022 r. angażowali się w pomoc, dziś do tematu uchodźców podchodzą dużo bardziej ostrożnie, a czasami wręcz wrogo. Bo państwo wypłaca im 800+, na które my - podatnicy musimy zapracować, bo zajmują miejsce w kolejce do lekarza, psują rynek pracy, biorąc robotę za niskie stawki… Ta lista żalów mogłaby mieć jeszcze sporo pozycji, ale nie w tym rzecz.

Wojna na Ukrainie przyspieszyła pewien proces, choć zauważyć trzeba, że imigranci ze wschodu, głównie z Ukrainy, są w Polsce od dawna. Uczą się tu i pracują. Integrują się stosunkowo szybko, dlatego dla gospodarki są wymarzoną dodatkową „siłą roboczą”, redukującą polskie ubytki demograficzne. Wiosną 2022 r., kiedy masowo napływali do nas uchodźcy, ludność Polski wzrosła na chwilę do poziomu prawie 41,5 mln.

Można powiedzieć, że zasypali wtedy „z górką” nasze demograficzne wyrwy. To już przeszłość. Swoistą europejską rywalizację o uchodźców z Ukrainy przegrywamy z Niemcami i to prawie o 200 tys. osób. Ich liczba spadła w Polsce do poziomu poniżej 1 mln.

Ukraińcy nie rozwiążą naszych problemów demograficznych. Potrzebny nam będzie stały dopływ „świeżej imigranckiej krwi”, także z innych krajów. Imigranci są niezbędni, bo cała Unia demograficznie się kurczy, ale ich obecność przynosi też problemy i obawy, z którymi musimy się zmierzyć.

U nas przez ostatnie lata straszono nimi w mediach, przyprawiając im maski m.in. terrorystów i gwałcicieli, jednocześnie po cichu wpuszczano ich, bo byli potrzebni przedsiębiorcom. Jarosław Kaczyński aferę wizową, określił aferką, ale nie można bagatelizować problemu.

Polityka PiS-u pokazała zresztą, że nawet partia, która kreuje imigrantów na zło wcielone, zauważyła jak ważną rolę mają oni do odegrania w gospodarce, a ich obecność - choć momentami trudna - jest w naszym interesie. Dlatego w Polsce tak bardzo potrzebna jest polityka regulująca imigrację oraz system integracji cudzoziemców. Na udawanie, że sprawa nas nie dotyczy niestety nas nie stać.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Eurowybory 2024. Najważniejsze "jedynki" na listach

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na nto.pl Nowa Trybuna Opolska