Nowa faza poszukiwań Boeinga 777. "To może zmienić historię lotnictwa" [wideo]

Redakcja

Wideo

- Nasze działania wkraczają w nową fazę - powiedział Hishammuddin Hussein, minister transportu Malezji, o poszukiwaniach zaginionego Boeinga 777. - Z płytkich zbiorników wodnych przenosimy się na ogromne połacie w 11 krajach i dalsze obszary oceanu. Minister zaznaczył, że to pierwsza tego typu sprawa w historii. - Nasze działania mogą zmienić historię lotnictwa - dodał. Dotychczasowe poszukiwania nie przyniosły żadnych rezultatów. Samolot malezyjskich linii lotniczych z 239 osobami na pokładzie zniknął z radarów wkrótce po wylocie z Kuala Lumpur do Pekinu w sobotę (8.03).

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

w
wolodia
W dniu 16.03.2014 o 21:59, z Niemodlina napisał:

W historii lotnictwa to nie było jeszcze takiego "śledztwa" jak przypadku tragedii ze Smoleńska z 10.04.2010r. To było, a właściwie jest ( bo śledztwo nadal trwa ) JEDYNE dotąd śledztwo w którym wrak......nie był dowodem w sprawie!!Sprawe usuniecia Prezydenta RP zalatwil  Putin z dyktatorem her thuskiem na spotkaniu na Westerplatte ..dzisiaj ryzy nadal milczy ... boi sie Putina ... srawe utajniono na wieki wiekow ... AMEN...

z
z Niemodlina
W historii lotnictwa to nie było jeszcze takiego "śledztwa" jak przypadku tragedii ze Smoleńska z 10.04.2010r. To było, a właściwie jest ( bo śledztwo nadal trwa ) JEDYNE dotąd śledztwo w którym wrak......nie był dowodem w sprawie!!

Wyobraźcie sobie, że za 3tygodnie upłyną 4lata od tamtych tragicznych wydarzeń, a wrak, czarne skrzynki i inne dowody nadal znajdują się na smoleńskim lotnisku przykryte jakąś płachtą, wiele elementów samolotu zostało rozkradzione przez okolicznych złomiarzy, wiele elementów samolotu zostało zniszczonych już w pierwszych godzinach po tragedii ( rozbijanie szyb, przecinanie przewodów hydraulicznych etc. )

Nie dokonano rekonstrukcji wraku, nie zabezpieczono go w hangarze, nie dokonano wszystkich niezbędnych badań i pomiarów miejsca tragedii, polscy prokuratorzy będący na miejscu tragedii dokumentację fotograficzną wykonali za pomocą.....telefonu nokia.
Zdjęcia wykorzystane w raporcie MAK pochodzą od pana Amielina, fotoamatora ze Smoleńska, który fotografie wykonał......kilka dni po tragedii!!!

Rząd Donalda T. dwukrotnie odrzucił pomoc oferowaną w tej sprawie przez NATO.

Ukryto ostatni zapis TAWS38 ( dokonany już za tzw. pancerną brzozą )z którego wynika,że do końca samolot leciał prawidłowo kołami w dół, czyli nie ma może być mowy o tzw. półbeczce.
Z zapisów zamontowanej skrzynki ATM-QAR ( polskiej produkcji) która jako jedyna trafiła do Polski, wynika,że samolot NIGDY nie zszedł poniżej 15metrów.

Mało tego, w rosyjskich stenogramach czarnych skrzynek ( dziś istnieje już 5 różnych kopii różniących się od siebie o kilkadziesiąt sekund ) ukryto komendę "odchodzimy" wypowiedzianą przez I pilota na decyzyjnej wysokości 100m. powtórzoną przez II pilota, co oznacza,że piloci na bezpiecznej wysokości prawidłowo ocenili sytuację i nie zamierzali lądować.

Na przełomie sierpnia i września 2012r detektory najnowszej generacji użyte przez polskich biegłych w Smoleńsku wykazały na wszystkich próbkach ( ok. 1000 ) ślady trotylu i nitrogliceryny, co ciekawe zabezpieczone przez nich wtedy próbki nie trafiły bezpośrednio do Polski, lecz do Moskwy, znajdowały się tam przez 3 miesiące, nie zabezpieczone przez polskie służby, by trafić w grudniu 2012r do POlski, w POlsce przez niemal rok trwała ich analiza w Centralnym Laboratorium Policyjnym w Warszawie ( które nie posiada nawet certyfikatu ISO do badania materiałów wybuchowych i powybuchowych ) by stwierdzić,że.....nie wykryto śladów trotylu! :) Wniosek z tego,że urządzenia użyte przez polskich biegłych ( które znajdują się na wyposażeniu policji i straży granicznej ) myliły się w niemal 1000 razy!! :) To oczywiście absurd i zwykłe matactwa, które przyjdzie czas jeszcze wyjaśnić i wskazać winnych.

Kto dziś jeszcze pamięta powtarzane w TVN tygodniami nieprawdziwe informacje " jak nie wylądujemy to nas zabije", "patrzcie jak lądują debeściaki" etc. WSZYSTKO to okazało się kłamstwem.

Już od pierwszych godzin bezpodstawnie oskarżano polskich pilotów, potem Gen.Błasika oraz Prezydenta L. Kaczyńskiego.

Naukowcy skupieni wokół zespołu parlamentarnego pod przewodnictwem pana Antoniego Macierewicza, bezinteresownie, często za własne pieniądze ( w przeciwieństwie do ekspertów Laska opłacanych z pieniędzy podatników ) w sposób naukowy obalili raporty MAK i Millera, które obecnie można wyrzucić do kosza, tego po prostu nie można obronić w żaden naukowy sposób.

To dlatego Lasek i spółka unikają debaty z naukowcami z ZP pana Macierewicza, mimo wielu zaproszeń, ZAWSZE odmawiają.
Oczywiście, że ta haniebna i skandaliczna sytuacja nie będzie trwała wiecznie, przyjdzie jeszcze czas, że Donald T. oraz wiele innych osób będzie musiało się w końcu wytłumaczyć z wielu niewyjaśnionych dotąd decyzji i działań.
Dodaj ogłoszenie