Pałac w Zakrzowie wraz parkiem idą pod młotek

Tomasz Kapica
Teren pałacowo-parkowy w Zakrzowie to urocze miejsce.  Czy znajdzie się chętny na kupno? Na razie gmina nie wie jeszcze, ile obiekt jest wart. To ujawni dopiero specjalny operat
Teren pałacowo-parkowy w Zakrzowie to urocze miejsce. Czy znajdzie się chętny na kupno? Na razie gmina nie wie jeszcze, ile obiekt jest wart. To ujawni dopiero specjalny operat
Władze gminy Polska Cerekiew wystawiają na sprzedaż kompleks parkowo-pałacowy na którym odbywa się słynny Art Cup. Ale chcą, by impreza odbywała się tam nadal.

Art Cup, czyli Jeździeckie Mistrzostwa Gwiazd w Zakrzowie, to jedna z najbardziej znanych w kraju opolskich imprez. Pod koniec każdego lata przyjeżdżają tu artyści znani z wielkiego i małego ekranu, którzy rywalizują w sportach konnych.

Dwudniowa impreza odbywa się na terenie przylegającym do zabytkowego zakrzowskiego pałacyku z przełomu XIX i XX wieku oraz miejscowego hipodromu. Gmina Polska Cerekiew chce jednak sprzedać cały kompleks, a wójt Piotr Kanzy już poinformował o tym mieszkańców na corocznych zebraniach wiejskich.

Planujemy znaleźć jakiegoś inwestora na to miejsce. Ale jednocześnie mamy nadzieję, że po nabyciu obiektu będziemy współpracować z nim, a Art Cup będzie się odbywał w tym miejscu wzorem lat ubiegłych - mówi Piotr Kanzy.

Przez ostatnie lata pałacykiem i terenem wokół zarządzał Ludowy Klub Jeździecki „Lewada”, organizator wspomnianej imprezy. Kilka lat temu, z myślą o rozwoju sportów konnych i samej „Lewady”, za unijne i gminne pieniądze zbudowano nieopodal bardzo nowoczesny ośrodek sportowy ze stajnią, ujeżdżalnią, hotelem, basenem, wielką salą konferencyjną.

Klub przeniósł się tam i próbuje wszelkimi możliwymi sposobami zdobywać pieniądze na utrzymanie kompleksu. Mimo to, gmina i tak dopłaca do niego około pół miliona złotych rocznie.

Z jednej strony klub, jego działalność, pałac, nowy ośrodek to wielki skarb gminy. Ale nie wszyscy mieszkańcy są zadowoleni z tego, że samorząd wydaje na to duże pieniądze - przyznaje jeden z mieszkańców gminy Polska Cerekiew. - Niektórzy mówią, że za te pół miliona rocznie można by niejeden chodnik zrobić.

Zapowiedź sprzedaży pałacu to wsłuchanie się w głosy mieszkańców, którzy postulują aby gmina wyważyła między potrzebami zwykłych ludzi, a wspieraniem sportów konnych czy innych działalności.

- Liczymy na to, że nowy inwestor zagospodaruje ten obiekt w taki sposób, aby gmina i wszyscy mieszkańcy mieli z tego korzyści - mówi wójt Kanzy.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Czy ubezpieczanie upraw zyskuje na popularności?

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na nto.pl Nowa Trybuna Opolska