Piłka ręczna. Gwardia Opole wygrała z Pogonią Szczecin na inaugurację sezonu w PGNiG Superlidze. Świetny występ Mateusza Zembrzyckiego

Wiktor Gumiński
Wiktor Gumiński
Zaktualizowano 
W drugiej połowie Gwardia Opole potwierdziła, że jest wyraźnie lepszą drużyną od Pogoni Szczecin. Mirosław Szozda
Szczypiorniści Gwardii Opole pokonali Pogoń Szczecin 33:24 w meczu 1. kolejki sezonu 2019/20. Pierwsza połowa zupełnie jednak nie wskazywała, że zwyciężą aż tak wysoko.

Pierwsza połowa zupełnie bowiem nie wskazywała, że ostatecznie gwardziści zwyciężą różnicą aż dziewięciu goli. Złapanie właściwego rytmu, nieco wbrew końcowemu wynikowi, zabrało im sporo czasu. Właściwie to przed przerwą ani przez moment na dobre go nie odnaleźli. Nerwowo weszli w mecz, co było widać choćby po poczynaniach nowego prawego rozgrywającego Szymona Działakiewicza, który rozpoczął mecz w wyjściowej „siódemce”.

Seria prostych strat gospodarzy napędzała poczynania ekipy ze Szczecina. Ta często wyprowadzała zabójcze kontry i w 12. minucie wygrywała już 8:4. W kolejnych fragmentach pierwszej odsłony, Gwardia nadal męczyła się w ataku pozycyjnym. Co więcej, niezbyt dobrze funkcjonowała w jej szeregach także defensywa.

Opolanie mieli jednak dwóch zawodników, na których będąc w opałach mogli regularnie liczyć. Pierwszym z nich był prawoskrzydłowy Patryk Mauer, z chirurgiczną precyzją wykańczający kolejne kontrataki oraz rzuty ze skrzydła. Bardzo dobrze spisywał się też na lewym rozegraniu Jędrzej Zieniewicz. On właściwie w pojedynkę zagrażał Pogoni próbami z drugiej linii. Ale czynił to na tyle skutecznie, że na półmetku zespół z Opola miał do odrobienia już tylko jedną bramkę.

Czytaj także

Prawdziwy, niekwestionowany bohater tego widowiska objawił się jednak dopiero w drugiej odsłonie. Był nim drugi golkiper miejscowych Mateusz Zembrzycki.

- Z tego, co na gorąco naliczyliśmy, odbił on łącznie 18 piłek, a w pewnym momencie bronił nawet ze skutecznością 80 procent - nie mógł się nadziwić Rafał Biały, trener Pogoni. - Stąd też dostawaliśmy po przerwie kontrę za kontrą.

- Osobiście nie liczyłem obron Mateusza, ale jeżeli naprawdę odbił on w drugiej połowie tyle rzutów, a w pierwszej części gry po naszej stronie były tylko dwie udane interwencje w bramce, to jest to kolosalna różnica - tłumaczył Rafał Kuptel, szkoleniowiec Gwardii. -Zdecydowanie zaważyła ona na końcowym wyniku.

Rzeczywiście, golkiper opolskiego klubu kompletnie wybił szczecinianom z głowy grę w piłkę ręczną. Co więcej, samemu także dołożył dwa trafienia, choć uczynił to wtedy, gdy przewaga Gwardii była już bezpieczna.

Wypracowała ona sobie pokaźną, dziewięciobramkową zaliczkę także dlatego, że w ataku cały czas nie do powstrzymania był Zieniewicz. Swoimi wieloma dynamicznymi akcjami, w stylu byłego już rozgrywającego opolan Antoniego Łangowskiego, pokazał on, iż jest w stanie na dobre stać się jednym z liderów drużyny.

Trwa głosowanie...

Najlepszym zawodnikiem meczu Gwardia - Pogoń był:

Co więcej, z czasem przebudził się także Działakiewicz.

- Dla Szymona był to pierwszy mecz w PGNiG Superlidze i na pewno nieco go przeżywał - dodawał Kuptel. - Po dwóch lub trzech błędach na początku dostał zmianę. Będąc z boku trochę się uspokoił i później już radził sobie zdecydowanie lepiej. Życzyłbym sobie, by w kolejnych spotkaniach radził sobie tak dobrze jak w drugiej połowie starcia z Pogonią.

- Cieszymy się z tego zwycięstwa, ponieważ po naszej stronie jeszcze nie wszystko działało tak, jak powinno: zarówno w ataku, jak i w obronie - komentował z kolei Maciej Zarzycki, rozgrywający Gwardii. - W drugiej połowie jednak pokazaliśmy już dobrą defensywę i to pozwoliło nam ostatecznie tak wysoko zwyciężyć.

Gracze z Opola na odpoczynek dużo czasu teraz nie mają. Kolejny ligowy bój czeka ich bowiem już we wtorek. Wtedy to zagrają na wyjeździe z Górnikiem Zabrze. Początek tego starcia o godz. 18.

Gwardia Opole - Pogoń Szczecin 33:24 (15:16)
Gwardia: Malcher, Zembrzycki 2 - Mauer 9, Zieniewicz 9, Działakiewicz 4, Jankowski 2, Lemaniak 2, Małecki 2, Klimków 1, Morawski 1, Siwak 1, Mokrzki, Scisłowicz, Skraburski, Zadura, Zarzycki.
Pogoń: Gawryś, Terechow - Fedeńczak 6, Rybski 4, Wąsowski 4, Bosy 3, Biernacki 3, Horiha 3, Jedziniak, Krupa, Matuszak, Zaremba.
Kary: Gwardia - 4 min., Pogoń - 12 min.

polecane: FLESZ: Decydujące mecze kadry w eliminacjach Euro 2020

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3