Porażka piłkarek ręcznych Otmętu

Mirosław Szozda
Marta Górna (nr 16) oraz Kinga Łapszyńska powstrzymują Katarzynę Masłowską.
Marta Górna (nr 16) oraz Kinga Łapszyńska powstrzymują Katarzynę Masłowską. Mirosław Szozda
Jedynie dwa pierwsze trafienia dały krapkowiczankom prowadzenie z rezerwami Ruchu Chorzów. Potem w meczu o II-ligowe punkty dominowały rywalki.

Nowy sezon bramką rozpoczęła Justyna Rogowska i świętowało 300 kibiców. Chwilę później na 2-1 trafiła Sabina Orlik. Wzmocnione czterema piłkarkami z ekstraklasowej kadry chorzowianki szybko odskoczyły na 5-2 i do końca nie oddały już prowadzenia. Gospodynie ambitnie goniły wynik, lecz ich każdą nieskuteczność w ataku przyjezdne brutalnie kończyły bramką. W 20.minucie Agnieszka Gołąbek umiejętnie "przesunęła" obronę niebieskich robiąc miejsce Agnieszce Blozik i na tablicy wyników pojawił się wynik 7-10.

W ciągu czterech kolejnych minut do bramki trafiały tylko przyjezdne, których przewaga wzrosła do 6 bramek (7-13). W ostatniej akcji pierwszej połowy sytuacji sam na sam nie wykorzystała Agnieszka Gołąbek. Ruch systematycznie dobijał miejscowe szybkimi kontrami i po upływie niespełna kwadransa drugiej odsłony było praktycznie po meczu.

Na bramki A.Blozik i Kingi Łapszyńskiej "niebieskie" odpowiedziały siedmioma golami doprowadzając do wyniku 10-20. Otmętowi wciąż z wielkim trudem szło zdobywanie bramek. Justyna Rogowska miała dwie próby jedna po drugiej, ale w żadnej nie udało jej się pokonać Natalii Krupy. Lepiej poszło Katarzynie Pierowskiej, która zaliczyła trzy trafienia z rzędu, lecz nie miało to już wielkiego wpływu na losy spotkania. Wartym odnotowania jest niezły występ między słupkami krapkowickiej bramki Agnieszki Pająk. Nowy nabytek Otmętu czterokrotnie nie dał się pokonać z rzutów karnych. Pająk obroniła też kilka rzutów rywalek z akcji.

- Dziewczyny dały z siebie 200 procent, ale tylko przez 10.minut, a to w tej lidze nie starczy na żaden zespół. Najlepszym zawodnikiem dzisiejszego meczu była publiczność, bo frekwencji i atmosfery na trybunach powstydzić by się mogły zespoły superligi. Kibice to nasz ósmy zawodnik na boisku - powiedział Tomasz Zajączkowski, trener Otmętu.

Otmęt Krapkowice - Ruch II Chorzów 18-25 (8-13)
Otmęt: Pająk - Orlik 1, Kochanowska, Luca-Kapłon 2, A.Blozik 4, Gołąbek 1, Pierowska 5, Łapszyńska 3, Górna, Rogowska 2, Kuźmik, Pałac, Jaworska. Trener Tomasz Zajączkowski.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie