Psycholog: po zdradzie życie pary może być bardziej udane

Mirela Mazurkiewicz
Mirela Mazurkiewicz

Wideo

Zobacz galerię (1 zdjęcie)
Zdaniem Magdaleny Głowackiej, psychologa specjalizującego się w terapii par, zdrada nie musi być końcem związku.

Niewierność wykoleiła niejedną wielką miłość.

- Partnerzy nie dostają w związku tego, czego potrzebują, dlatego gdy nadarza się okazja na zaspokojenie tych pragnień, korzystają z niej - mówi Magdalena Głowacka, która zajmuje się terapią par. - Kobiety często mówią, że zdradziły, bo nie miały w partnerze wsparcia. Mężczyźni - bo seks był nie taki, na jaki liczyli. Związek zmienia się na przestrzeni lat i bywa, że partnerzy zaczynają się rozmijać w swoich oczekiwaniach.

Na fali zakochania niewielu myśli różnicach i napięciach, jakie mogą one w przyszłości powodować w związku.

- Najpierw jest euforia. W mózgu wydziela się pochodna amfetaminy, więc zakochany człowiek działa jak na haju, który trwa przez około dwa lata. Później klapki spadają i zaczynamy dostrzegać wady partnera - mówi psycholog. - Przyczyną zdrady często są błędy komunikacyjne. Nie mówimy partnerowi, czego pragniemy, a on sam się tego nie domyśla. Pochodzimy z różnych rodzin, z których wynieśliśmy różne wzory zachowań. Do tego dochodzi różnica temperamentów. Przykładowo kobieta chce podróżować, a partner niekoniecznie. Ona dąży do tych podróży, bo chce mu dać to, co jej sprawia radość. Nie ma tu złej intencji, ale jest niezrozumienie, które prowadzi do zniechęcenia. Aż w końcu spotyka na swojej drodze kogoś, kto w mig rozumie jej potrzeby.

Zdaniem psychologa na niewierność pracują dwie osoby w związku. Dlaczego relacja po zdradzie często bywa lepsza niż przed?

Komentarze 19

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

E
Elka

Ja bym nigdy nie wybaczyła zdrady, bo cały czas wydawałoby mi się, że kogoś znowu ma. Już raz przechodziłam przez taką paranoję, zatrudniłam detektyw Skrzypek i okazało się, że miałam rację i zdradzał mnie.

G
Gość
21 lutego, 8:20, Gość:

To grubo masz w głowie widać po tym co piszesz tego pragniesz i sama zaliczyłam nie jednego Pani psycholog

Zaliczylas

G
Gość

To grubo masz w głowie widać po tym co piszesz tego pragniesz i sama zaliczyłam nie jednego Pani psycholog

K
Kemp

Pani psycholog idzie z duchem czasów .. Najpierw zdradzić potem przeprosić i porozmawiać . NO gratuluję takiego rozumienia potrzeb ...

O
On
20 lutego, 16:00, gość:

Pani psycholog powiedziała bardzo ważną rzecz, która wielu osobom umyka- często zdrada nie bierze się z próżni. W związku już wcześniej musiało być coś nie tak, zgadzam się z tym.

To się rozmawia o problemach,a nue z nosem w telefonie szuka rozwiązania

g
gość

Pani psycholog powiedziała bardzo ważną rzecz, która wielu osobom umyka- często zdrada nie bierze się z próżni. W związku już wcześniej musiało być coś nie tak, zgadzam się z tym.

M
Misza

Pani psycholog niech się idzie leczyć,ale u kogoś mądrzejszego od siebie.Zdrada to koniec związku,zdradził/a raz-zdradzi kolejny.Sprawdzone to,znam jednego wojtusia r. Zdradził żonę i w ciągu kilku lat 4kolejne naiwne partnerki,które go utrzymywały:):)

G
Gość

Zacytuje coś takiego, bo po tym artykule mi kartofle na spacer czwórkami wyszły : "...nawet zwykłe siedzenie z ukochaną w mieszkaniu, gdzie w TV lecą pierdoły...Jakiekolwiek wspólne spędzanie czasu z ukochaną/nym, jest zawsze wzmocnieniem więzi...To ta osoba oddała Ci całą siebie, w każdym calu....Dlatego warto być wiernym i każdą chwilę spędzać razem, ponieważ ta wierność przejawia się w ogromną wdzięczność....."

A zwykłe puszczalstwo , to zwykłe puszczalstwo ... DNO

J
J23

Co to za bzdurki. Zdrada, to walizki przed drzwiami...

Droga pani psycholog, osoba która zdradziła nie jest warta niczego. To zero społeczne. A nawet poniżej zera. Partnerstwo to bycie ze sobą wspieranie się, rozmowa.itp Życie opiera się na szacunku i wspieraniu się, a nie tylko na puszczaniu się na prawo i lewo. To co pani psycholog teraz zrobiła to wytłumaczenie puszczalstwa na prawo i lewo.

g
gosc

zdaniem psychologa...z jakiej szkoły?

mówi psycholog...a co na to psychologia prawdziwa ?

ta specjalizacja jeszcze powinna potwać .

G
Gość

To sie rypac na lewi i prawo a potem żeteę

G
Gość

Oczywiście - jeżeli każde z partnerów idzie w swoją stronę.

ż
że jak?

Co to za bzdury? Rady "fachowca" po szkole w Koziej Wólce...

M
Mundek

Zdrada jest zła bez względu na to czy po niej następuje rozpad związku, czy też wręcz przeciwnie. Bo w zdradzie jest zawsze zdradzany - któremu dzieje się krzywda, jak i jest zdradzający - który krzywdę wyrządza. To zawsze będzie złamanie jakiejś umowy między parą ludzi. I tu nie ma znaczenia, że np. wcześniej ktoś kogoś zaniedbywał. Nie robi się czegoś złego dlatego, że uważam że mnie wcześniej wyrządzono zło. To ślepa uliczka... A przede wszystkim jak chcemy być mimo wszystko ok, to najpierw idziemy do partnera i mówimy "stary, jesteś do niczego, poszukam sobie kogoś innego", a potem to czynimy, a nie odwrotnie - oszukujemy, jeszcze wmawiamy, że wszystko jest ok, a na boku przyprawiamy rogi.

P
Psychopata

A Pani Psycholog to którego ma już męża albo partnera?

Dodaj ogłoszenie