Puste granice. Czesi na razie nie przyjadą do nas na zakupy, a my do nich na wycieczki

Krzysztof Strauchmann
Krzysztof Strauchmann
Krzysztof Strauchmann
Straż Graniczna i policja na przejściach sprawdzają wjeżdżających do Polski czy mają negatywne wyniki testu na Covid-19. Ruch osobowy spadł do minimum.

Od soboty polski rząd ograniczył możliwość wjazdu do Polski przez południową granicę z Czech i Słowacji, gdzie notuje się rekordowy poziom zachorowań na Covid-19. Na ważniejszych przejściach pojawiły się samochody Straży Granicznej i policji, które wyrywkowo zatrzymują wjeżdżające samochody. Mundurowi nie są jednak w stanie obstawić wszystkich miejsc.

- Kontrole były i są prowadzone wyrywkowo – informuje chorąży sztabowy Szymon Mościcki, rzecznik Śląskiego Oddziału Straży Granicznej. – W sobotę i niedzielę na terenie działania Śląskiego Oddziału SG skontrolowano 1714 osób wjeżdżających do Polski. Wśród nich 235 osób nie miało przy sobie negatywnego wyniku testu na Covid-19, zaświadczenia o szczepieniu szczepionką dopuszczoną w Unii Europejskiej, albo nie były zwolnione z tego obowiązku na mocy rozporządzenia. Te osoby pouczono o nowych obowiązkach.

Z granicy cofnięto między innymi obywateli Czech, jadących do nas na zakupy bez ważnych testów. Liczba samochodów na czeskich rejestracjach na parkingach pod marketami przy granicy drastycznie spadła.

Bez problemów granicę mogą przejeżdżać transporty ciężarowe, ludzie przejeżdżający do pracy czy do szkoły po drugiej stronie granicy.

Trzeba mieć przy sobie zaświadczenie od pracodawcy. Rozporządzenie rządu nie przewidziało jednak życiowych sytuacji, z jakimi spotykają się Polacy, którzy wyprowadzili się do Czech, a takich osób jest całkiem sporo.

Nie mogą na przykład wyjechać do lekarza czy na badania medyczne nie posiadając negatywnych testów na Covid-19, za które muszą zapłacić sami.

Czeski rząd w ramach walki z koronawirusem od poniedziałku (1 marca) jeszcze bardziej ograniczył możliwość podróżowania wewnątrz kraju.

Granice powiatu można w Czechach przekraczać tylko w ważnych życiowych potrzebach, np. do pracy czy do lekarza.

Wcześniej trzeba jednak wypełnić specjalne zgłoszenie wyjazdu. Zakupy można robić tylko w obrębie powiatu, a aktywność sportową – tylko w obrębie swojej gminy. Stosowanie się do tego przepisu kontrolują na drogach zwiększone patrole policji.

Komisja Europejska odwołuje zamówienie 300 mln szczepionek

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

M
Mick

Zakupy....przecież w Czechach spożywka i alkohol są połowę tańsze niż u nas...jedynie ubrania

N
Nerwus

No naprawdę szybka reakcja....Wszyscy pozamykali granice z Czechami tylko nasi o tym zapomnieli i Czesi przywozili do nas wirusa. Poza tym na zakupy, to bardziej Polacy do Czech, jak oni do nas. Tam cukier, coca-cola,piwo,obuwie sportowe a nawet paliwo tańsze, jak u nas.

Dodaj ogłoszenie