Rowerem pod prąd? W Opolu chcą to umożliwić

Archiwum
Jazda "pod prąd” wbrew pozorom jest bezpieczna, bo pozwala ominąć niebezpieczne, dwukierunkowe drogi. Na zdjęciu Masa Krytyczna w Opolu.
Jazda "pod prąd” wbrew pozorom jest bezpieczna, bo pozwala ominąć niebezpieczne, dwukierunkowe drogi. Na zdjęciu Masa Krytyczna w Opolu. Archiwum
Udostępnij:
Pilotażowo takie rozwiązanie ma być wprowadzone na jednokierunkowych ulicach Dmowskiego, Ligonia, Kraszewskiego czy Miarki.

- Jazda "pod prąd" wbrew pozorom jest bezpieczna, bo pozwala ominąć niebezpieczne, dwukierunkowe drogi - przekonuje Adrian Wesołowski, radny i przewodniczący zespołu ds. infrastruktury rowerowej. - Takie rozwiązania stosowane są już w kilku miastach w Polsce i na Zachodzie. Chcemy je wprowadzić także u nas, ale na razie tylko na niektórych ulicach.

Wesołowski przyznaje, że opolska policja miała wątpliwości formalne co do tego pomysłu, ale...

- Myślę, że niebawem je rozwiejemy i znaki "nie dotyczy rowerów" pojawią się na ulicach - mówi radny.

O innych ułatwieniach dla rowerzystów poruszających się po Opolu w poniedziałek w Nowej Trybunie Opolskiej.

Wideo

Komentarze 54

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

g
gość
A jednak 400v. Tak przy okazji wsadziłem miernik w kable i o dziwo pokazał 268V!!! i 460V!!!
Ale juz się obniża jest już 250V i 440V. Miernik jest sprawny.
pozdrawiam

Drodzy Elektrycy 230V i 400V
pozdrawiam
g
gość
Drodzy Elektrycy 230V i 400V
pozdrawiam

Nie! 380V!
h
heinz
To po co sa przepisy ruchu drogowego. To moze od razu wpuscic tez samochody pod prad!
G
Gandharwa
(...)
Szkoda, że miasto z którym wiązałem swoją przyszłość podąża w tym kierunku. Jak to jest, że nikt nikogo nie zmusza do korzystania z samochodu, ale rowerzyści chcą wszystkich uszczęśliwić na siłę?

Wiesz...podatki płacą każdy, nie tylko Ci, którzy kupują Pb95,LPG czy ON. Powiedz mi, dlaczego ja, jako rowerzysta mam się godzić na to, że na sam węzeł obwodnicy z Sobieskiego ma być wydane 70 mln, a na ścieżki rowerowe ledwie 600 tys? Ja subsydiuję z moich podatków wygodnictwo niektórych ludzi, którzy by chcieli samochodem wjechać na rynek.

Sam posiadam samochód, ale korzystam z niego z umiarem, w Opolu jak już jestem na mieście to jeżdżę rowerem, także dlatego, że jestem po prostu szybciej.

Nie mam jednak zrozumienia dla wydawania np. 525 mln na obwodnicę piastowską z kasy miasta, która ma służyć tylko wygodzie jadących DK 45 a przy okazji spowoduje potrzebę ekshumacji kilkuset grobów z cmentarza na Półwsi. To jakaś paranoja. Daj mi 50 mln, a ja zaprojektuję w Opolu rowerową Kopenhagę, a resztę wydajmy na szkoły, przychodnie, parki, komunikację miejską oraz łatanie dziur w tych drogach, które już są.
e
epops
tak widzisz - cykliści z samego faktu podejmowania ryzyka poruszania się rowerem dostają nagrodę lub raczej obietnicę nagrody - w postaci pozwolenia jazdy pod prąd, kontrapasu na drodze.
Zanim doczekamy się, choć raz, w budżecie miasta kwoty ponad np. 1 milion zł na BUDOWĘ ŚCIEŻEK - kupię sobie ze dwa kolejne rowery. Więc puki co nie martw się - na pewno się do budowy ścieżek do tej pory nie dołożyłeś . Ale za to sporo samochodem powietrza napsułeś a i kilka dziurek też powiększyłeś na drodze. i za to płacisz podatki.

Cały problem polega na tym, że ludzie wbrew tzw. "zdrowemu rozsądkowi" któremu i ty hołdujesz - z uporem maniaka będą jeździć rowerami, a ze wzrostem kosztów jazdy samochodem będą jeździć coraz więcej. Więc się wkurzają i cisną - żeby im choć pozwolić "pod prąd" pojechać.

Gandharwa, żeby coś zniszczyć to trzeba to najpierw wybudować. A ja na budowę scieżek rowerowych i innych rozwiązań nie mam się zamiaru składać dla rowerzystów.
K
Krzycho
Szkoda, że miasto z którym wiązałem swoją przyszłość podąża w tym kierunku. Jak to jest, że nikt nikogo nie zmusza do korzystania z samochodu, ale rowerzyści chcą wszystkich uszczęśliwić na siłę?

Czemu sądzisz że rowerzyści chcą wszystkich uszczęsliwiać na siłą? może po prostu chcą bezpiecznie jeździć po Opolu? Czy nie mają do tego prawa? Teraz jazda po Opolu rowerem to igranie ze śmiercią. W wielu miastach daje się to pogodzić to dlaczego nie u nas?
G
Gandharwa
Faute to pomyłkowy nick. Odnosiłem się do twojej odpowiedzi na mój post "Miasto chciałoby ciągle zwiększać podatki od wynajmowanych powierzchni handlowych w centrum. Jednocześnie ograniczając miejsca parkingowe w mieście. 30 km/h na godzinę w centrum i jeszcze inne durne pomysły. I tym sposobem w przyszłym roku 17 mln zł mniej na kulturę". Zabieranie pasa ulicy dla kilku rowerów na godzinę powoduje takie zjawiska jak wyżej (ograniczenie ruchu samochodowego w mieście). Nie ingerujcie w ten sposób w przestrzeń dla aut bo już dzisiaj korki w mieście i brak parkingów to jeden z głównych tematów na opolskich forach interentowych. A za parę lat z powodu braku obrotów handlowych, na lokal w centrum miasta będzie stać tylko banki i apteki.

Dobrze, odpowiem Ci:

1. Znak "za wyj rowerów" na Mickiewicza czy w okolicy nie oznacza budowy kontrpasu. W Wyborczej była z 2 tyg, temu dyskusja na ten temat, radny Wesołowski wyciągnął z niej wniosek. Kontrpasy maluje się tam, gdzie zbyt silny ruch uliczny lub zbyt wąska jezdnia tworzyłaby sytuacje kolizyjne. Skoro jednak tam ruch jest umiarkowany a ulice szerokie to wprowadza się ruch obustronny dla rowerzystów BEZ kotrpasa - czyli bez likwidacji miejsc parkingowych.

2. Wyrzucenie samochodów z centrum tylko pomógłby handlowi. Powiedz mi, jak to się dzieje, że banki zasiedliły akurat Krakowską, ulicę, gdzie ciężko dojechać i zaparkować? Dlaczego puby tam istniejące nie plajtują? W Kopenhadze (zdjęcia) zamknęli kilka najważniejszych ulic w mieście dla samochodów. Dochody właścicieli lokali....wzrosły.

3. Najprawdopodobniej już dziś w Opolu jest więcej samochodów na 1000 mieszkańców (ok 450) niż w Berlinie (318). Dlaczego tak jest, że biedniejsi Polacy potrzebują więcej gruchotów niż bogatsi Niemcy? I to mówimy w Berlinie, gdzie jest wiele centralnych urzędów, central banków, ministerstw, ambasad...Wg mnie po prostu dlatego, że nikt tak naprawdę nie wspiera rowerów i komunikacji miejskiej. Ale budowa nowych mostów czy parkingów jest bezcelowa, starówka Opolska nie jest przystosowana na takie potoki aut, stąd szykany typu strefa parkowania czy zakazy wjazdu. To jedyne wyjście.

4. Miasta, które postawiły na rowery, to najbardziej "trendy" metropolie świata", jak Kopenhaga, Berlin, Paryż czy Barcelona (fotki). Zmiana kultury życia jest miastotwórcze, samochód należy używać tylko wtedy, gdy trzeba a nie zawsze, kiedy można. Sam policz, ile rocznie wydajesz na paliwo....

5. Zapraszam do wzięcia udziału w DEBACIE OBYWATELSKIEJ na temat komunikacji w Opolu. Kolejna debata 7 listopada.
g
gość
Idąc dalej tą drogą, Opole będzie dużą zieloną wsią, z łąkami, polami, ścieżkami rowerowymi i populacją kilku tysięcy rowerzystów. Żadnych śmierdzących samochodów i przebrzydłych kapitalistów. Co zrobicie, rowerzyści, gdy zabraknie już wroga w postaci kierowcy samochodu i pieszego? Z kim będziecie walczyć i kogo nawracać na jedynie słuszną drogę?

Szkoda, że miasto z którym wiązałem swoją przyszłość podąża w tym kierunku. Jak to jest, że nikt nikogo nie zmusza do korzystania z samochodu, ale rowerzyści chcą wszystkich uszczęśliwić na siłę?
K
Krzycho
Zgoda, jeżeli podatek (rozumiem że drogowy, bo trudno wymagać od rowerzystów akcyzy od wdychanego powietrza) będzie w proporcjonalnym stopniu uwzględniał niszczenie dróg przez rowery w stosunku do zniszczeń wywoływanych przez inne pojazdy. Rozumiesz: duże zniszczenia (np. TIR-y) = duży podatek, małe zniszczenia (osobowe) - mniejszy podatek , zero zniszczeń (rowery) - zerowy podatek :-))))

poszedłbym dalej, rower jako pojazd ekologiczny i nieniszczący drogi powinien mieć jeszcze dopłate z ratusza a "daro" może zawsze zrezygnować z auta jak za drogie w utrzymaniu i kupić sobie rowerek
D
Daro
Gandharwa, żeby coś zniszczyć to trzeba to najpierw wybudować. A ja na budowę scieżek rowerowych i innych rozwiązań nie mam się zamiaru składać dla rowerzystów.
G
Gandharwa
Proponuję obciążyć rowerzystów podatkiem drogowym. Ja kupując paliwo go płacę. A po raz drugi go płacę w postaci miejskich podatków i wysokich opłatach parkingowych na drogowe fanaberie rowerzystów. Cykliści nie płacą ani grosza.

P.S.
~must fancips~ nie bój się, pozew już wydrukowałem.

Zgoda, jeżeli podatek (rozumiem że drogowy, bo trudno wymagać od rowerzystów akcyzy od wdychanego powietrza) będzie w proporcjonalnym stopniu uwzględniał niszczenie dróg przez rowery w stosunku do zniszczeń wywoływanych przez inne pojazdy. Rozumiesz: duże zniszczenia (np. TIR-y) = duży podatek, małe zniszczenia (osobowe) - mniejszy podatek , zero zniszczeń (rowery) - zerowy podatek :-))))
D
Daro
Proponuję obciążyć rowerzystów podatkiem drogowym. Ja kupując paliwo go płacę. A po raz drugi go płacę w postaci miejskich podatków i wysokich opłatach parkingowych na drogowe fanaberie rowerzystów. Cykliści nie płacą ani grosza.

P.S.
~must fancips~ nie bój się, pozew już wydrukowałem.
K
Krzycho
coś niektórym strasznie rowerki w Opolu przeszkadzają a może tak wyrzucić z centrum miasta samochody będzie ciszej, bezpieczniej, mniej smrodu wielu jak widać zmotoryzowanych jakby sie dało to by do sklepów, urzędów, knajpek wjechało najchętniej samochodem
m
must fancips
~must fancips~ mam twoje IP i podam cię do sądu.

Uuuuu!Juz sie boje!
Grozisz mi? WIESNIAKU??
E
ELEKTRYK
pod prad tylko jaki 220 czy 400v???????

Jaki? patrick 380V!
Dodaj ogłoszenie