Statscore Futsal Ekstraklasa. Przegrana Fit-Morning Gredara Brzeg po emocjonującym meczu z FC Toruń

Wiktor Gumiński
Wiktor Gumiński
Jeżeli Fit-Morning Gredar Brzeg chce się utrzymać w Statscore Ekstraklasie, musi zdobyć w drugiej części sezonu znacznie więcej niż 9 punktów.
Jeżeli Fit-Morning Gredar Brzeg chce się utrzymać w Statscore Ekstraklasie, musi zdobyć w drugiej części sezonu znacznie więcej niż 9 punktów. Oliwer Kubus
Porażką zakończyli zmagania ligowe w 2020 roku futsaliści Fit-Morning Gredaru Brzeg. Po trzymającym do końca w napięciu meczu 16. kolejki Statscore Futsal Ekstraklasy, ulegli na wyjeździe FC Toruń 3-4.

Nawet gdyby nasza drużyna wygrała to spotkanie, było wiadomo, że na półmetku sezonu i tak będzie znajdować się w strefie spadkowej. Mający na koncie dziewięć punktów i zajmujący 15. miejsce brzeżanie przed pierwszym gwizdkiem tracili bowiem sześć „oczek” do pierwszej bezpiecznej, 13. lokaty. Nie zwalniało ich to jednak z obowiązku walki o punkty przeciwko notowanym w środku stawki torunianom.

Potyczka rozpoczęła się jednak dla zespołu z Brzegu katastrofalnie. Gospodarze już po niespełna 180 sekundach wyszli na prowadzenie za sprawą Marcina Mikołajewicza, a w 9. minucie na 2-0 podwyższył Marcin Mróczyński. W początkowych kwadransie Gredar zupełnie nie istniał. Poza stratą dwóch goli, raz jeszcze gości uratował słupek.

Zawodnicy naszego beniaminka przebudzili się w 16. minucie, kiedy to kontaktowe trafienie zanotował Jose Pepo Gutierrez. Kilka sekund później ponownie dali się jednak zaskoczyć, po raz drugi Mikołajewiczowi. Mimo to końcówka pierwszej części należała do brzeżan, ale groźne próby Jana Rojka i Dawida Witka w świetnym stylu obronił bramkarz miejscowych Krzysztof Iwanek.

Nie podłamało to jednak przyjezdnych, a wręcz przeciwnie: uskrzydliło ich na drugą połowę. W niej ekipa Gredara kontynuowała śmiałe ataki. Dość szybko zdobyła swojego drugiego gola, a w 34. minucie za sprawą Rojka doprowadziła do remisu 3-3. Wtedy jednak znów błyskawicznie odpowiedziała drużyna z Torunia. W samej końcówce mogło się zdarzyć dosłownie wszystko.

Najpierw mogli wyrównać brzeżanie, potem zamknąć mecz gospodarze, a na koniec … znów to pierwsze. Tuż przed końcową syreną doskonałą okazję bramkową zmarnował jednak Victor Andrade i futsaliści Gredara musieli pogodzić się z 13. porażką w sezonie.

FC Toruń – Fit-Morning Gredar Brzeg 4-3 (3-1)
Bramki: 1-0 Mikołajewicz – 3., 2-0 Mróczyński – 9., 2-1 Pepo – 16., 3-1 Mikołajewicz – 16., 3-2 Lewandowski – 24. (samobójcza), 3-3 Rojek – 34., 4-3 Wojciechowski – 34.
Gredar: Raczkowski, Budych – Andrade, Kucharski, Pepo, Grochowski, Matejko, Rojek, Boczarski, Gancarczyk, Ożóg, Witek.

Jan Błachowicz, konferencja mistrza UFC

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie