Stoki narciarskie zimą jednak otwarte: Obostrzenia ostrzejsze niż w galerii handlowej. Ale na stokach będzie pusto. 1 narciarz na 100 m kw.

Patryk Osadnik
Patryk Osadnik
Solisko Arena/FacebookPoprzednieNastępne
Udostępnij:
Jarosław Gowin kolejny raz zmienił zdanie i zapowiedział, że stoki narciarskie zimą będą jednak otwarte. Na jakich zasadach? Wprowadzony zostanie limit osób i rygory sanitarne. Piotr Muller stwierdził jednak, że ze stoków mogli korzystać jedynie okoliczni mieszkańcy, ale to raczej myślenie życzeniowe, niż faktyczna decyzja, którą można wyegzekwować.

Kolejne kroki podejmowane przez Prawo i Sprawiedliwość w związku z przeciwdziałaniem COVID-19 prześcigają się w swojej absurdalności.

Premier apeluje, aby pozostać w domach i kumuluje ferie w jednym czasie

W sobotę, 21 listopada, premier Mateusz Morawiecki przedstawił założenia obostrzeń, które zostaną wprowadzone na czas świąt Bożego Narodzenia oraz kilku następnych tygodni. Zaznaczył m.in., że ferie zimowe dla uczniów będą się odbywały od 4 do 17 stycznia. Zamiast rozciągnąć je w czasie, tak jak w latach poprzednich, rząd PiS postanowił wolne skumulować.

Skąd taka decyzja? Premier zaapelował, aby spędzić ten czas w domach, aby nie narażać się na zakażenie koronawirusem. Zapowiedział, że w tym czasie i tak zamknięte pozostaną hotele i restauracje.

- Pracujemy nad możliwościami prawnymi, które ograniczą możliwości przemieszczania się. Dlatego już dzisiaj apeluję, żeby nie planować żadnych wyjazdów, żadnych atrakcji turystycznych ani w Austrii, ani we Włoszech, ani w Szwajcarii, ani w Polsce - dodał.

Nie przeocz

Stoki jednak otwarte? Zamieszanie Jarosława Gowina wokół obostrzeń

Jednocześnie nie padło ani jedno słowo na temat stoków narciarskich, a naturalnym wydawało się, że to zostaną zamknięte, aby zatrzymać Polaków w domach.

Takie rozwiązanie potwierdził wicepremier Jarosław Gowin, aby chwilę później, bo we wtorek, 24 listopada, się z niego wycofać.

- Protokół sanitarny dotyczący korzystania ze stacji narciarskich dopracowany, stoki będą zimą otwarte. Dziękuję partnerom: branży narciarskiej i Głównemu Inspektoratowi Sanitarnemu za świetną współpracę - napisał na Twitterze wicepremier Gowin.

Kilka godzin później na stronie internetowej Ministerstwa Rozwoju, Pracy i Technologii pojawiły się dokładne wytyczne dla przedstawicieli branży narciarskiej.

Musisz to wiedzieć

Przy obecnych obostrzeniach, w tzw. etapie odpowiedzialności, ustalono limit 1 osoby na 100 m kw. ośrodka narciarskiego. Podobnie będzie w czerwonych strefach, kiedy przejdziemy do tzw. etapu stabilizacji. W żółtych limit ustalono na 75 m kw., a w zielonych na 50 m kw. Gastronomia będzie działała według obowiązujących w danej chwili zasad.

Sezon narciarski 2020/2021. Czy Polacy wyjadą na narty za granicę?Czy w tym roku miłośnicy białego szaleństwa będą mogli wyjechać za granicę?Zobacz kolejne zdjęcia. Przesuwaj zdjęcia w prawo - naciśnij strzałkę lub przycisk NASTĘPNE

Na narty do Włoch, Austrii, Francji lub na Słowację? Czy w d...

Oprócz tego będą obowiązywały standardowe zasady, takie jak konieczność zasłaniania ust i nosa, dezynfekcji czy zapewnienie dostępu do środków sanitarnych.

Rzecznik PiS: Ze stoków będą mogli skorzystać tylko okoliczni mieszkańcy. Czy aby na pewno?

Z kolei RMF FM powołuje się na słowa Piotra Mullera, rzecznika rządu PiS, który miał doprecyzować, że ze stoków będą mogli korzystać tylko okoliczni mieszkańcy, bo hotele i restauracje i tak pozostaną zamknięte.

Czy ma rację? Nie wydaje się. Rozumiemy, że nie chodzi o to, aby na stok wpuszczać narciarzy jedynie z potwierdzeniem adresu zameldowania, ale o to, że Polacy po prostu nie pojadą w góry, ponieważ nie będą mieli gdzie przenocować.

Takie założenie Mullera jest wyjątkowo błędne, ponieważ ludzie i tak korzystają z hoteli oraz innych miejsc noclegowych. Wystarczy przy rejestracji podać, że jest się w danym miejscu służbowo i ta krótka deklaracja wystarczy, aby ominąć najszczelniejsze przepisy przygotowane przez ekspertów PiS.

Zobacz koniecznie

Bądź na bieżąco i obserwuj

Ruszyła budowa bariery na granicy polsko-białoruskiej

Wideo

Materiał oryginalny: Stoki narciarskie zimą jednak otwarte: Obostrzenia ostrzejsze niż w galerii handlowej. Ale na stokach będzie pusto. 1 narciarz na 100 m kw. - Dziennik Zachodni

Komentarze 5

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

H
Himnler

Ja proponuję limit powierzchniowy minimum 1km2 na jednego Polaka.

Z
Z PISlamabadu

Duda i Morawiecki przecież muszą gdzieś odpocząć zimą, a że lubią narty więc wyciągi muszą być czynne, przynajmniej dla nich. Grypa przemianowana na Covid szaleje w siłowniach, hotelach i szkołach, na szczęście w kościołach, hipermaketach i na stokach jej nie będzie. Tak postanowił Ojciec Narodu.

G
Gość
25 listopada, 8:56, Gość:

Premier Bawarii poinformował we wtorek, że planuje utrzymać zamknięcie alpejskich stoków w regionie w okresie świąt Bożego Narodzenia i zaapelował do innych europejskich krajów, by podjęły taką samą decyzję. - Po prostu nie możemy mieć klasycznych ferii na nartach - powiedział dziennikarzom Markus Söder w przededniu trudnych rozmów między kanclerz Angelą Merkel a władzami regionalnymi, dotyczącymi rozszerzenia obostrzeń. Podobnie jak inne kraje europejskie, Niemcy walczą z drugą falą pandemii koronawirusa, a Söder stwierdził, że należy zintensyfikować działania, mające na celu obniżenie liczby zakażeń. Bawaria to jeden z ulubionych - nie tylko przez Niemców - regionów ze stokami narciarskimi. Söder zapowiedział, że Niemcy, którzy z powodu bawarskich ograniczeń myślą o przekroczeniu granicy i szusowaniu w Austrii, będą się musieli liczyć po powrocie z 10-dniową kwarantanną. - Wolałbym mieć wspólne porozumienie na poziomie europejskim, zakładające, że nie ma otwartych wyciągów narciarskich, nigdzie żadnych ferii na nartach - powiedział Söder, który do tej pory był chwalony za walkę z epidemią koronawirusa. Często jest też wskazywany jako potencjalny kandydat na przyszłego kanclarza Niemiec. - Jeśli chcemy utrzymać otwarte granice, potrzebujemy jasnego porozumienia w sprawie jazdy na nartach. W przeciwnym razie sytuacja będzie trudna - dodał premier Bawarii. Zaznaczył, że celem jednakowych obostrzeń na kontynencie jest uniknięcie „drugiego Ischgl”. O pojawieniu się wirusa w Ischgl austriackie władze zostały zaalarmowane przez służby z Islandii w nocy z 4 na 5 marca tego roku, gdyż zakażenia wykryto u ośmiu islandzkich turystów po powrocie do domu. 7 marca okazało się, że barman z Kitzloch, jednego z najczęściej odwiedzanych barów Ischgl, ma pozytywny wynik testu. Nie wydano jednak żadnych ostrzeżeń dla turystów. W tym czasie w Ischgl przebywało około 8 tys. narciarzy. Władze gminy podjęły decyzję o objęciu kwarantanną całej doliny Paznaun, w której leży Ischgl, w piątek 13 marca. Karygodne zaniedbania spowodowały, iż Covid-19 rozlał się z barów w kurorcie na pół Europy.

https://www.rp.pl/Koronawirus-SARS-CoV-2/201129711-Premier-Bawarii-apeluje-by-zamknac-wszystkie-stoki-w-Europie.html

G
Gość

Premier Bawarii poinformował we wtorek, że planuje utrzymać zamknięcie alpejskich stoków w regionie w okresie świąt Bożego Narodzenia i zaapelował do innych europejskich krajów, by podjęły taką samą decyzję. - Po prostu nie możemy mieć klasycznych ferii na nartach - powiedział dziennikarzom Markus Söder w przededniu trudnych rozmów między kanclerz Angelą Merkel a władzami regionalnymi, dotyczącymi rozszerzenia obostrzeń. Podobnie jak inne kraje europejskie, Niemcy walczą z drugą falą pandemii koronawirusa, a Söder stwierdził, że należy zintensyfikować działania, mające na celu obniżenie liczby zakażeń. Bawaria to jeden z ulubionych - nie tylko przez Niemców - regionów ze stokami narciarskimi. Söder zapowiedział, że Niemcy, którzy z powodu bawarskich ograniczeń myślą o przekroczeniu granicy i szusowaniu w Austrii, będą się musieli liczyć po powrocie z 10-dniową kwarantanną. - Wolałbym mieć wspólne porozumienie na poziomie europejskim, zakładające, że nie ma otwartych wyciągów narciarskich, nigdzie żadnych ferii na nartach - powiedział Söder, który do tej pory był chwalony za walkę z epidemią koronawirusa. Często jest też wskazywany jako potencjalny kandydat na przyszłego kanclarza Niemiec. - Jeśli chcemy utrzymać otwarte granice, potrzebujemy jasnego porozumienia w sprawie jazdy na nartach. W przeciwnym razie sytuacja będzie trudna - dodał premier Bawarii. Zaznaczył, że celem jednakowych obostrzeń na kontynencie jest uniknięcie „drugiego Ischgl”. O pojawieniu się wirusa w Ischgl austriackie władze zostały zaalarmowane przez służby z Islandii w nocy z 4 na 5 marca tego roku, gdyż zakażenia wykryto u ośmiu islandzkich turystów po powrocie do domu. 7 marca okazało się, że barman z Kitzloch, jednego z najczęściej odwiedzanych barów Ischgl, ma pozytywny wynik testu. Nie wydano jednak żadnych ostrzeżeń dla turystów. W tym czasie w Ischgl przebywało około 8 tys. narciarzy. Władze gminy podjęły decyzję o objęciu kwarantanną całej doliny Paznaun, w której leży Ischgl, w piątek 13 marca. Karygodne zaniedbania spowodowały, iż Covid-19 rozlał się z barów w kurorcie na pół Europy.

G
Gość

rząd przestał walczyć z wirusem a zaczął z Polakami!

Dodaj ogłoszenie