Wyszukiwarka wyborcza

Wybory Parlamentarne

Sprawdź, gdzie możesz zagłosować

Do wyborów pozostało

  • 01dzień
  • 02godz.
  • 23min.
Odwiedź serwis wyborczy 

Tragiczne skutki pożaru kamienicy w Namysłowie. Przed Sądem Okręgowym w Opolu zapadł wyrok

Mirela Mazurkiewicz
Mirela Mazurkiewicz
Tragiczne wydarzenia rozegrały się w maju 2014 roku w kamienicy w Namysłowie.
Tragiczne wydarzenia rozegrały się w maju 2014 roku w kamienicy w Namysłowie. Archiwum/jar
Sylwia G. tłumaczyła, że pożar wywołał jej konkubent, który wcześniej miał grozić kobiecie podpaleniem. Sąd nie dał wiary tym tłumaczeniom.

- Wina i sprawstwo oskarżonej nie budziły wątpliwości - uzasadniał sędzia Artur Tomaszewski z Sądu Okręgowego w Opolu, przed którym toczył się proces namysłowianki. - Pożar mógł powstać tylko od zapalonych świeczek, które nie były odpowiednio zabezpieczone. Świeczki te były w szklanych naczyniach, ale od spodu zostały owinięte papierem. Od nich zajął się stół oraz meble w pokoju oskarżonej, a później pożar rozprzestrzenił się na cały budynek.

Sąd wymierzył Sylwii G. karę dwóch lat więzienia w zawieszeniu na 5 lat. Zanim doszło do zdarzenia kobieta piła alkohol, dlatego nakazał jej też powstrzymanie się od jego nadużywania.

Tragiczne wydarzenia rozegrały się w maju 2014 roku w kamienicy w Namysłowie. Ogień pojawił się w nocy. Strażacy ewakuowali kilkunastu mieszkańców, w tym kilkoro podtrutych czadem. Dwóch mężczyzn - 36- i 37-latek zmarło.

- Syn nocował tego dnia u kolegi, bo do nas zjechała rodzina i chciał zrobić im miejsce - opowiadała w toku procesu matka jednego z mężczyzn, który zginął w pożarze. - Wychodząc powiedział, że widzimy się na śniadaniu i już więcej go nie zobaczyłam.

Prokuratura zarzuciła mieszkance kamienicy, że nieumyślnie spowodowała zagrożenie zdrowia i życia wielu osób. Oskarżona nie przyznawała się do winy.

Sylwia G., feralnego wieczoru alkohol piła ze swoim konkubentem, doszło między nimi do awantury.

- Pamiętam, że interweniowała policja i że go wyprowadzili. Wtedy zamknęłam drzwi na zasuwę i położyłam się spać - relacjonowała w postępowaniu przygotowawczym oskarżona 38-latka.

Kobieta twierdziła, że konkubent zaczął dobijać się do drzwi, a gdy mu nie otworzyła, wyłamał je. - Groził, że załatwi mnie i moją rodzinę, podpalając dom. Położyłam się spać, a jak się obudziłam, to w mieszkaniu było już pełno dymu - relacjonowała przed prokuratorem oskarżona.

Kobieta utrzymywała, że to konkubent spełnił groźbę i wywołał pożar. Innego zdania była prokuratura, która uważała, że to pozostawione bez nadzoru świecie stały się przyczyną tragedii. Oskarżona miała wyłączony prąd, dlatego oświetlała w ten sposób mieszkanie.

Wyrok, który zapadł dziś jest nieprawomocny.

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone ze względu na ciszę wyborczą i zostanie włączone po jej zakończeniu.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Jak sąd zamierza egzekwować od niej nienadużywanie alkoholu. I co będzie jeżeli to zrobi.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3