Wojewódzkie Dni Kultury Kresowej w Kędzierzynie-Koźlu [zdjęcia]

Tomasz Kapica
Tomasz Kapica
Z lewej Danuta Dąbrowska z koła gospodyń wiejskich w Chrzelicach. Przy stoisku stoją: Wojciech Tarnawski i Ryszard Babiarz.
Z lewej Danuta Dąbrowska z koła gospodyń wiejskich w Chrzelicach. Przy stoisku stoją: Wojciech Tarnawski i Ryszard Babiarz. Tomasz Kapica
Kresowiacy modlili się, słuchali muzyki i jedli tradycyjne potrawy.

Uroczystości rozpoczęły się w sobotę mszą świętą w kościele pw. św. Zygmunta i JadwigiŚląskiej. Wśród zaproszonych gości był m.in. ks.Tadeusz Isakowicz-Zaleski.

- Lubię przyjeżdżać na Opolszczyznę, tu można być zarówno europejczykiem, Ślązakiem i polskim patriotą - podkreślał ks. Zaleski.

Złożono także kwiaty pod tablicą upamiętniającą Polaków pomordowanych przez UPA.

Z kolei w niedzielę w Parku Pojednania odbyły się występy artystyczne i mały jarmark na którym prezentowano m.in. potrawy kresowe. Wojciech Tarnawski i Ryszard Babiarz na dłużej zatrzymali się przy stoisku koła gospodyń wiejskich z Chrzelic.

- Widzę tu bałabuszki, czyli ciasteczka drożdżowe z nadzieniem. Takie robiła moja mama - cieszył się pan Tarnawski.

Na scenie wystąpiły zespoły popularyzujące muzykę kresową, koncerty oglądało kilkaset osób przybyłych z całego województwa.

Samo Stowarzyszenie Kresowian z Kędzierzyna-Koźla obchodzi 25-lecie istnienia.

Wideo

Komentarze 13

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

l
lupa
W dniu 06.06.2017 o 07:44, Szczepcio napisał:

W naszym kochanym "czerwonym"K-K co drugi mieszkaniec grodu był członkiem PZPR,a co...trzeci donosił jako TW wyjeżdżając do zachodnich Niemiec,PODPISYWAŁ  na SB jak myślisz? Ano   LOJALKĘ czyli ZOBOWIĄZANIE DO WSPÓŁPRACY  ze zbrojnym ramieniem PRL-u.Co zatem gorsze było czy  towarzycho z PZPR-u,  które przejrzało na oczy, spaliło czerwoną legitymację i zasiliło ruch"Solidarność" czy kapusie z SB, którzy do tej pory rządzą w mieście w zakładach pracy, instytucjach  i spółkach wykupionych za grosze przez naszych zachodnich sąsiadów?

"Szczepcio" bajki prawisz. Ci towarzysze z PZPR-u mieli sie wówczas bardzo dobrze. Otrzymywali wysoko płatne posadki, taloniki na różne dobra, wczasy i inne zachcianki. Byli scementowani z narodem, a naród z partią. Szkopuł w tym, że wtedy to im pasowało i teraz po korekcie politycznej dalej im pasuje. Niektórzy to nawet uwierzyli sami, że są weteranami prawicowymi i nawet są teraz mocno religijni Pamiętamy jak to w latach 70 w naszym grodzie było i kto kim był i co robił.
I
Ivan
Towarzyszki i towarzysze razem do przodu z pieśnią na ustach.
Sami swoi od wielu, wielu lat. Zmienia się tylko polityczne tło i dekoracja, a oni dalej trwają i są na wierzchu.
Nie do zdarcia materiał. To jest wielka sztuka przetrwania.
Młodzi mogą się od nich wiele nauczyć.
S
Szczepcio
W dniu 05.06.2017 o 23:25, Tońcio napisał:

Oj, oj wspominają i pytają, czy pan prezes w czasach prl-u nie był przypadkiem aktywnym członkiem  "wszechmocnej i z woli ludu słusznej partii????

W naszym kochanym "czerwonym"K-K co drugi mieszkaniec grodu był członkiem PZPR,a co...trzeci donosił jako TW wyjeżdżając do zachodnich Niemiec,PODPISYWAŁ  na SB jak myślisz? Ano   LOJALKĘ czyli ZOBOWIĄZANIE DO WSPÓŁPRACY  ze zbrojnym ramieniem PRL-u.

Co zatem gorsze było czy  towarzycho z PZPR-u,  które przejrzało na oczy, spaliło czerwoną legitymację i zasiliło ruch"Solidarność" czy kapusie z SB, którzy do tej pory rządzą w mieście w zakładach pracy, instytucjach  i spółkach wykupionych za grosze przez naszych zachodnich sąsiadów?

M
Maniuś

Adasia też pamiętają jak działał w stowarzyszeniu ludowym pod znakiem koła sterowego. Zapytajcie jak to było, to pewnie odpowie.

F
Feliks
W dniu 15.06.2014 o 17:28, Paul napisał:

Nie jestem zadowolony z szeroko rozumianej poprawności politycznej Witka.Zwłaszcza to podawanie ręki ludziom związanym bezpośrednio z PZPR, szczególnie z obcych powiatów. Kultywowanie kultury i pamięci jest oczywiście i niezaprzeczalnie pozytywem godnym uwagi.

Nie dziwota, swój do swego ciągnie, bratnie dusze. Kultywowanie kultury i pamięci jest ważniejsze,szkoda, że nie było tego w latach 70. 

T
Tońcio

Oj, oj wspominają i pytają, czy pan prezes w czasach prl-u nie był przypadkiem aktywnym członkiem  "wszechmocnej i z woli ludu słusznej partii????

P
Paul

Nie jestem zadowolony z szeroko rozumianej poprawności politycznej Witka.

Zwłaszcza to podawanie ręki ludziom związanym bezpośrednio z PZPR, szczególnie z obcych powiatów.

 

Kultywowanie kultury i pamięci jest oczywiście i niezaprzeczalnie pozytywem godnym uwagi.

G
Gość
W dniu 10.06.2014 o 14:39, Gość napisał:

Ta - jak my z Chorungwiom opolskom na obuz pojechali do Pewel Mała powiat Żywiec to my i zahartowane beli i piesni patriotyczny my znali . Tera Pani dziecka tylko przed tymi kmpiuterami sezom i patrzo co na zgniłym zachodzi si dzieji !!! Ni ma Pani patritów jak my byli i ojce nasze !!! Ta Pani  tera dziecka tylko na piniunze patrzo i do nimca za piniundzem jado ! Wstyd Pani i chńba Pani !!! To nie o tako Polskie my walczyli i komune obalali . Ojce nasze w grobach si przewracajum i jakby mogły to by nam tu powstani zrobieły Pani !!! Ot co !!!

Co niektórzy rodzice  za bardzo się zapędzili w tym bezstresowym wychowaniu .Czy to źle -czas pokaże.To „szczęśliwe”bezstresowe dzieciństwo prowadzi bardzo często do opłakanych skutków. We Włoszech prawie czterdziestoletnie dzieci mieszkają przy rodzicach, którzy nadal się nimi opiekują.Młodzi wychowani bezstresowo mają przed sobą bardzo trudne zadanie. Najpierw sami muszą się nauczyć samodzielnego życia. Potem muszą nauczyć się wychowywać swoje dzieci w taki sposób, żeby następne pokolenia nie było maminsynkami,na których nie może spaść deszcz,bo mama ochroni parasolem,nie może się przegrzać bo mama da schronienie w klimatyzowanym samochodzie,nie może stać na mrozie bo mama weźmie za rączkę  do ogrzewanej kawiarenki na cieplutką herbatkę.

Tym wszystkim nadopiekuńczym rodzicom polecam obejrzenie corocznych relacji z obchodów wyzwolenia hitlerowskich  obozów koncentracyjnych,gdzie schorowani staruszkowie  w styczniu przez kilka godzin stoją na mrozie i wietrze czasem przy dużych opadach śniegu by oddać hołd zamrdowanym, to samo dotyczy świąt i rocznic obchodzonych latem chociażby rocznicę Powstania Warszawskiego,gdzie czesto w upale staruszkowie-Powstańcy uczestniczą  w wielogodzinnych uroczystościach bo tego wymaga HONOR .

G
Gość
W dniu 10.06.2014 o 13:45, Gość napisał:

Masz rację,jak będą tak się roztkliwiać nad nastolatkami to co z nich wyrośnie?Dzieci w PRL-u były przyzwyczajone bo już zuchy (1-3 klasa szkoły podstawowej)wiedziały co to znaczy stać na  słońcu,deszczu,mrozie  na baczność  ze sztandarem lub flagą w dłoni.A terazki same "mięczaki" chce z  nastolatków czy wyrostków  nasze społeczeństwo zrobić!Wstyd!Kresowiacy są przyzwyczajeni od wczesnego dzieciństwa do hartowania( jak nie był  dzieciak zahartowany to umierał lub ginął w czasie wojny, w obozach koncentracyjnych,w obozach przymusowej pracy-kołchozach czy sawchozach  , czy w czasie nieludzkich przesłuchań przez  NKWD,UB,SB czy ZOMO ),które niestety w potocznym znaczeniu, to przyzwyczajanie organizmu do chłodu i zimna. Hartowanie jest procesem złożonym i często rodzice wydają kupę kasy aby ich milusińscy mogli uczestniczyć w "szkołach przetrwania" , co im się przydaje w "wyścigu szczurów"!

Ta - jak my z Chorungwiom opolskom na obuz pojechali do Pewel Mała powiat Żywiec to my i zahartowane beli i piesni patriotyczny my znali . Tera Pani dziecka tylko przed tymi kmpiuterami sezom i patrzo co na zgniłym zachodzi si dzieji !!! Ni ma Pani patritów jak my byli i ojce nasze !!! Ta Pani  tera dziecka tylko na piniunze patrzo i do nimca za piniundzem jado ! Wstyd Pani i chńba Pani !!! To nie o tako Polskie my walczyli i komune obalali . Ojce nasze w grobach si przewracajum i jakby mogły to by nam tu powstani zrobieły Pani !!! Ot co !!!

G
Gość
W dniu 10.06.2014 o 13:12, Gość napisał:

Job twoja mać !!! Dziecka muszo si hartować . Na wojni ni ma parasolów !!! Sztanary swe trzymać należy wysoko ni baczonc na sońce !!!

Masz rację,jak będą tak się roztkliwiać nad nastolatkami to co z nich wyrośnie?

Dzieci w PRL-u były przyzwyczajone bo już zuchy (1-3 klasa szkoły podstawowej)wiedziały co to znaczy stać na  słońcu,deszczu,mrozie  na baczność  ze sztandarem lub flagą w dłoni.

A terazki same "mięczaki" chce z  nastolatków czy wyrostków  nasze społeczeństwo zrobić!

Wstyd!

Kresowiacy są przyzwyczajeni od wczesnego dzieciństwa do hartowania( jak nie był  dzieciak zahartowany to umierał lub ginął w czasie wojny, w obozach koncentracyjnych,w obozach przymusowej pracy-kołchozach czy sawchozach  , czy w czasie nieludzkich przesłuchań przez  NKWD,UB,SB czy ZOMO ),które niestety w potocznym znaczeniu, to przyzwyczajanie organizmu do chłodu i zimna. Hartowanie jest procesem złożonym i często rodzice wydają kupę kasy aby ich milusińscy mogli uczestniczyć w "szkołach przetrwania" , co im się przydaje w "wyścigu szczurów"!

G
Gość
W dniu 10.06.2014 o 11:53, gość napisał:

Czy ktoś z organizatorów pomyślał o młodych ludziach i dzieciach z pocztów sztandarowych, którzy na tym palącym słońcu musieli stać tak długo? Czy widok mdlejących dzieci nikogo (z organizatorów!) nie wzrusza?

Job twoja mać !!! Dziecka muszo si hartować . Na wojni ni ma parasolów !!! Sztanary swe trzymać należy wysoko ni baczonc na sońce !!!

g
gość

Czy ktoś z organizatorów pomyślał o młodych ludziach i dzieciach z pocztów sztandarowych, którzy na tym palącym słońcu musieli stać tak długo? Czy widok mdlejących dzieci nikogo (z organizatorów!) nie wzrusza?

a
ask

Oj, chyba jest szlaban na wieści z pentagonu na Piramowicza.Od dłuższego czasu cichuuutko.

Tylko jakieś tematy zastępcze,jak to pan Tarnawski dopycha dorodny brzuszeczek bałabuszkami. 

Dodaj ogłoszenie