Wszedł pod jadącą skodę. Śmiertelny wypadek w Praszce

Dorota Richter
Kierująca skodą felicią 47-letnia kobieta potrąciła prawidłowo idącego 76-letniego mężczyznę, który poniósł śmierć na miejscu.

Do wypadku doszło o 18.30 na ul. Warszawskiej w Praszce (pow. oleski) .

W wyniku doznanych obrażeń mężczyzna zmarł na miejscu.

Prokuratura bada dokładne przyczyny zdarzenia.

Czytaj e-wydanie »

Wideo

Komentarze 23

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

g
gość
Nie ma prawa, ale zabija.
Samochód jadący nawet 40-50km/h nie zatrzymuje się w miejscu jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki, do tego nie jest ociosanym klocem miękkiej gąbki.

Ciemność, padający deszcz, do tego często w starych samochodach słabe, źle ustawione światła, rozmazujące wycieraczki i parująca szyba mimo włączonego nawiewu i co w związku z tym??? Widoczność 3 metry przed maskę!!!!!
Jeśli oślepia jeszcze auto jadące z naprzeciwka to............. o dramat bardzo, ale to bardzo łatwo.

Co niektórzy piesi, czy nieoświetleni, ubrani na ciemno rowerzyści nie zdają sobie z tego sprawy!!!! Później jest płacz i szukanie winnych.
A wystarczyła by nieraz chińska migająca na czerwono lampka za 5zł, czy choćby jakieś odblaski, jaskrawa kamizelka z taśmami odbijającymi światło.
Ale NIE, bo po co??? skoro ja widzę światła samochodu, to on mnie też widzi..............

,,,,
Zmień lampy na nowe, zdejm nogę z gazu, a jak dalej nic nie widzisz, to stań!!! NIE JEDŹ NA WYCZUCIE modląc się żeby przed tobą nic nie było.
t
tul

Dokładnie takie jest myślenie pieszych,niech się martwi ten co prowadzi auto...a wystarczy odblask,albo migająca lampka jak ktoś słusznie zauważył. I jesteś widoczny!

E
Ekspert z Koziej Wólki
Zawsze jest wina kierowcy. To on ma jechać BEZPIECZNĄ PRĘDKOŚCIĄ. Nawet gdyby pieszy był ograniczony umysłowo albo pijany i szedł środkiem drogi TO KIEROWCA NIE MA PRAWA GO ZABIĆ. Tak, ZABIĆ. Reszta NIE MA ZNACZENIA.

Nie ma prawa, ale zabija.
Samochód jadący nawet 40-50km/h nie zatrzymuje się w miejscu jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki, do tego nie jest ociosanym klocem miękkiej gąbki.

Ciemność, padający deszcz, do tego często w starych samochodach słabe, źle ustawione światła, rozmazujące wycieraczki i parująca szyba mimo włączonego nawiewu i co w związku z tym??? Widoczność 3 metry przed maskę!!!!!
Jeśli oślepia jeszcze auto jadące z naprzeciwka to............. o dramat bardzo, ale to bardzo łatwo.

Co niektórzy piesi, czy nieoświetleni, ubrani na ciemno rowerzyści nie zdają sobie z tego sprawy!!!! Później jest płacz i szukanie winnych.
A wystarczyła by nieraz chińska migająca na czerwono lampka za 5zł, czy choćby jakieś odblaski, jaskrawa kamizelka z taśmami odbijającymi światło.
Ale NIE, bo po co??? skoro ja widzę światła samochodu, to on mnie też widzi..............
a
asdf

ale jak jedzie auto z przeciwka to Ty chyba jednak nie możesz jechać na długich bo go możesz oślepić! i to Ty chyba powinieneś iść na dodatkowy kurs bo gówno wiesz.. i to ten co idzie poboczem to powinien iść poboczem a nie drogą!

d
drukarz
Idąc ULICĄ trzeba się spodziewać nadjeżdżającego auta,poza tym to nam przechodniom jest łatwiej zejść w głąb pobocza niż kierującemu odstawiać manewry. Tylko to mam na myśli! Mówisz tak jakbyś nigdy nie jeździł autem i nie widział jak ludzie potrafią chodzić,bo spora cześć wychodzi z założenia,że tylko kierowca musi uważać,a przecież każdy odpowiada za siebie.

1/ Idąc ulicą jak leje deszcz a Ty nie wyłączysz "długich świateł" to ten co idzie poboczem NIE WIDZI NIC. I to przez dłuższzy czas.
2/ Jak Cię namierzę to Cię skieruję na powtórny kurs prawa jazdy ZA BRAK WYOBRAŹNI, głupotę i zagrożenie dla współobywateli.
w
walet

no najlepiej to w przypadku koło cichonia bloku 99 to nie zejść na pobocze lecz wskoczyć i popełnić samobujstwo w rowie! bo tam tak jest... porażka na maxa ani chodnika ani latarni chocby jednej po lewej stronie bo po prawej sa ale co z tego jak ciemno jak w du*** u murzyna

x
xyz

Idąc ULICĄ trzeba się spodziewać nadjeżdżającego auta,poza tym to nam przechodniom jest łatwiej zejść w głąb pobocza niż kierującemu odstawiać manewry. Tylko to mam na myśli! Mówisz tak jakbyś nigdy nie jeździł autem i nie widział jak ludzie potrafią chodzić,bo spora cześć wychodzi z założenia,że tylko kierowca musi uważać,a przecież każdy odpowiada za siebie.

E
Er....

do XYZ po pierwsze nie ULICOM lecz ulicą! po drugie nie ważne czy idzie NARĄBANY czy bóg wie jaki... ale KIEROWCA zawsze musi BYĆ "TRZEŹWY" jeśli on sam jest "trzeźwy"! to że idzie ktoś ulicą nawet Narabany itp to nie znaczy że trzeba go "zlikwidować"...

x
xyz

Ludzie idąc ulicom uważają,że to kierowca powinien uważać i niestety to jest myślenie wielu przechodniów,sama jeżdżę i wiem to z autopsji! Ale niech ten przechodzień postawi się na miejscu kierowcy,którego mogą oślepiać światła jadącego z przeciwka auta + tak jak w tym wypadku złe warunki pogodowe. Widzisz auto schodź do rowu,jeśli nie ma chodnika! Albo chociaż jakąś kamizelkę odblaskową noś! Ludzie ruszcie głową! Bo później inni ponoszą odpowiedzialność za nasze błędy...

r
robert
jak pijany wyskoczy z knajpy prosto pod kola to tez wina kierowcy?

Zawsze. Ślepy kierowca to śmieć WOKÓŁ.
X
XXX
do XXX czlowieku nie oczerniaj pokrzywdzonego. Byl to dobry czlowiek nigdy nikomu żadnej krzywdy nie zrobil wiec nie oczerniaj go. A widocznie kierująca skodą nie byla aż tak przepisowa skoro zabila innego czlowieka

do abc----ja go nie oczerniam-"broń Boże"-wiem że nikomu nigdy krzywdy nie zrobił ale każdy wie jak chodził ulicami-no i niestety ale tak było...w Praszce owszem chodził po chodnikach ale poza---masakra nie chodził poboczem tylko ulicą.Widocznie nie jeździsz samochodem poza Praszkę i nie widziałeś a baaaaaardzo często chodził na Rosochy baaaardzo!!!!!!!!!a tam jak wiadomo nie ma chodnika od Praszki do Rosoch....
m
muza

A czy ktoś może napisać skąd byla ta Pani co jechala autem bądż nazwisko

G
Gość
Zawsze jest wina kierowcy. To on ma jechać BEZPIECZNĄ PRĘDKOŚCIĄ. Nawet gdyby pieszy był ograniczony umysłowo albo pijany i szedł środkiem drogi TO KIEROWCA NIE MA PRAWA GO ZABIĆ. Tak, ZABIĆ. Reszta NIE MA ZNACZENIA.

jak pijany wyskoczy z knajpy prosto pod kola to tez wina kierowcy?
o
obserwator naoczny

phhiiii, zastanow sie co piszesz, szkoda ze Cie tam w tym momencie nie bylo, gowno widac, kierowca musialy chyba stac! a jechal i tak nie szybciej niz 40....

g
gość
wypadek mial miejsce przy wyjezdzie z praszki na strojec, na ulicy warszawskiej, kolo lecznicy dla zwierzat. mezczyzna, ktory zginal w wypadku owszem szedl lewa strona jezdni, jednak do pobocza bylo mu daleko. kierowca jechal przepisowo, auto bylo sprawne, zero promili, nawet telefon wylaczony. ciemnosc, deszcz i oslepiajace swiatla z naprzeciwka sa tu sprawca wypadku.

Zawsze jest wina kierowcy. To on ma jechać BEZPIECZNĄ PRĘDKOŚCIĄ. Nawet gdyby pieszy był ograniczony umysłowo albo pijany i szedł środkiem drogi TO KIEROWCA NIE MA PRAWA GO ZABIĆ. Tak, ZABIĆ. Reszta NIE MA ZNACZENIA.
Dodaj ogłoszenie