"Badania ściśle tajne" - prapremiera sceniczna sztuki Iwana Wyrypajewa na deskach Teatru Kochanowskiego

Iwona Kłopocka-Marcjasz
Iwona Kłopocka-Marcjasz
Udostępnij:
Teatr Kochanowskiego zaprasza w piątek na premierę przedstawienia „Badania ściśle tajne” w reżyserii Norberta Rakowskiego. Gościnnie zagra znana z ekranu Katarzyna Herman.

Najnowsza sztuka jednego z najbardziej cenionych współczesnych dramatopisarzy po raz pierwszy została we wrześniu pokazana w Teatrze Telewizji. W Opolu odbędzie się jej prapremiera sceniczna. To niezwykle inteligentna, psychologiczna gra, która wciąga niczym kryminalna łamigłówka. Jej bohaterowie starają się odpowiedzieć na fundamentalne pytania: Do czego zdolny jest człowiek? Co jest szansą na przetrwanie ludzkiego gatunku? Losy świata są tu jednak tylko pretekstem do ukazania naszej skomplikowanej natury i naszego zagubienia w chaotycznej rzeczywistości XXI wieku.

- Jestem reżyserem, który podąża za autorem dramatu. Nigdy nie odcinam się od idei tekstu, ani pytań zadawanych przez autora - mówi reżyser, Norbert Rakowski. - Wyrypajew w „Badaniach" mówi jasno o tym, że jako dorośli ludzie nie potrafimy, ani nie chcemy być ludźmi wolnymi. Nie pozwalają nam na to nasze potrzeby, zależności, zobowiązania wobec innych, rodziny, bliskich. Do tego jeszcze jesteśmy więźniami naszych myśli i „wymyślonego świata". Jako gatunek ludzki dokonujemy samozniszczenia i niszczymy wszystko co staje na naszej drodze. Jesteśmy okrutni i to w imię własnych interesów, przyjemności lub wygody. Potrafimy świetnie dostrzegać winy innych, w ogóle nie zauważając własnych.

W tej sztuce zadajemy sobie pytania nie tylko o sens naszych działań, ale przede wszystkim, o to jakimi zasadami etycznymi mamy się dzisiaj kierować. Skoro każdy ma swoją rację, wszystko jest dozwolone, prawda ma charakter indywidualny, autorytetów nie słuchamy... to co nam pozostaje? Wyrypajew stawia pytania, na które nie ma jednoznacznych ani prostych odpowiedzi: Czy zabicie zwierzęcia równa się zabiciu człowieka? Dlaczego całe to bezmyślne, banalne okrucieństwo w ogóle się wydarza? Ale przede wszystkim konsekwentnie i bez kurtuazji zadaje każdemu z nas pytanie: Czy potrafimy nie kłamać? Czy nie jest to przypadkiem największą i najbardziej okrutną słabością człowieka XXI wieku?

- „Badania ściśle tajne" to jest bardzo aktualna, najgorętsza diagnoza tego co się z nami dziś dzieje, po pandemii, po lockdownach w 2020 roku. Może się zdarzyć, że to co zrobimy na scenie, a w czym będą Państwo uczestniczyli, to będzie to słynne katharsis. Może się zastanowimy nad sobą, nad tym jak żyjemy? - mówi gościnnie występująca w Opolu aktorka, Katarzyna Herman.

W przedstawieniu wystąpią aktorzy opolskiego teatru: Karol Kossakowski, Karolina Kuklińska, Joanna Osyda, Bartosz Woźny oraz grupa performerów wyłonionych podczas warsztatów ruchowych prowadzonych przez Janusza Orlika.
W tej grupie są: Michał Brzeziński, Elżbieta Gajda, Aleksander Gocalski-Rybarz, Piotr Kajdrys, Alicja Karniej, Marek Kosiński, Jolanta Kwiecień, Maja Lewicka, Youssef Moharram, Paulina Rutowicz, Zofia Szczecina, Kostiantyn Terentiev, Tymon Zyzik, Weronika Żurek.

Premiera odbędzie się na Dużej Scenie Teatru Kochanowskiego, 10 grudnia o godz. 19.

J&J: Dostałam skrzydeł, te skrzydła mnie niosą

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
9 grudnia 2021, 8:50, Gość:

Ostatnio strach pójść do teatru. Jeden reżyser przed drugim ściga się w konkursie faszerowania swoich przedstawień akcentami politycznymi, atakującymi oczywiście znienawidzoną przez bohemę władzę. Mam już tego dość. Kiedyś do teatru szło się słuchać pięknego, ciekawego tekstu, nienagannej dykcji, pięknej scenografii i kostiumów. Teraz na scenie królują wulgaryzmy i osiem gwiazdek. Reżyserzy "robią" przedstawienia dla siebie, nie dbając o publikę. Kiedyś powiedział to otwarcie Pan Klata. Po ostatniej wizycie w teatrze na sztuce "Cesky diplom" powiedziałem sobie, że już przez dłuższy czas nie wybiorę się do teatru. Najgorsze, że dzieje się to za pieniądze podatników i to wielkie pieniądze.

Trudno nie zgodzić się na taką opinię.

Język teatru tak szacownego poety jak Jan Kochanowski woła o pomstę, gdzie tu zachowanie tradycji i dobrej kultury

G
Gość
Ostatnio strach pójść do teatru. Jeden reżyser przed drugim ściga się w konkursie faszerowania swoich przedstawień akcentami politycznymi, atakującymi oczywiście znienawidzoną przez bohemę władzę. Mam już tego dość. Kiedyś do teatru szło się słuchać pięknego, ciekawego tekstu, nienagannej dykcji, pięknej scenografii i kostiumów. Teraz na scenie królują wulgaryzmy i osiem gwiazdek. Reżyserzy "robią" przedstawienia dla siebie, nie dbając o publikę. Kiedyś powiedział to otwarcie Pan Klata. Po ostatniej wizycie w teatrze na sztuce "Cesky diplom" powiedziałem sobie, że już przez dłuższy czas nie wybiorę się do teatru. Najgorsze, że dzieje się to za pieniądze podatników i to wielkie pieniądze.
Dodaj ogłoszenie