Burzliwa sesja rady miejskiej w Kędzierzynie-Koźlu

Tomasz Kapica
Tomasz Kapica
Radni debatują nad budżetem. Chcą cofnąć m.in. prawie 7,5 miliona złotych przeznaczonych na remont Urzędu Miasta, który już trwa.

W planach jest też obniżenie dotacji dla Miejskiego Zakładu Komunikacji o ponad półtora miliona złotych.

Część radnych znudzona długim oczekiwaniem na decyzje wyszła z sali.

Ogłoszono przerwę, bowiem na sali było tylko 9 z 23 radnych.

Wideo

Komentarze 15

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
Można rządzić jak się nie ponosi za to żadnej odpowiedzialności! Ta rada miasta jakoś tak bardzo przypomina mi rady pracownicze w zakładach pracy za komuny. Wiązały ręce kierownictwu, nie ponosząc za nic odpowiedzialności. I tu jest to samo! Jest coś takiego, jak "ciągłość funkcjonowania" i odpowiedzialność struktur władzy za wcześniej podjęte decyzje i wynikające z nich zobowiązania. Tu tego nie widać!!

Okazuje się że "demokracja" wcale nie jest najlepszym sposobem na sensowne sprawowanie władzy. Przynajmniej w Kędzierzynie-Koźlu!
..::Mieszkaniec::..
Oczywiście ma "Pan Radny" całkowitą rację, tylko że to co "Pan Radny" pisze są to słowa wyciągnięte z ustawy, konstytucji i innych takich. A życie swoje pokazuje. Wasza "konstruktywna" praca polega tylko na stawaniu okoniem do i dla projektów Prezydenta. I Wy się dziwicie, że prezydent ma obiekcje przy podpisywanu czego kolwiek, jak w tym co robicie nie ma nic konstruktywnego poza konstruktywnym oporem.
r
radny Masalski, rycho
Prezydent Miasta jest organem wykonawczym, a Rada Miasta uchwałodawczym. Oczywiście, Prezydentowi Miasta przysługuje prawo, a nawet ma obowiązek przedstawiać swoje projekty działań w gminie, ale to Rada Miasta w zakresie ustalonym w zapisach ustawy o samorządzie gminnym jego plany zatwierdza, a nawet nakazuje mu wykonywanie tego, czego Prezydent Miasta nie chce. Rzecz w tym, że nie ważne jest to czego Prezydent Miasta nie chce wykonać, tylko czy to co chce Rada Miasta jest zgodne z przepisami prawa. Jeżeli jest, to Prezydent Miasta musi wolę Rady Miasta wykonać. Gdyby było inaczej, to byłyby rządy autokratyczne, a przecież mamy demokrację, w której organem stanowiącym w gminie jest Rada Miasta, a organem wykonawczym Prezydent Miasta.
..::Mieszkaniec::..
Jak zwykle "Panie Radny" Masalski masło maślane. I Prezydent nie jest od wykonywania chorych decyzji rady, lecz rozsądnego wybierania co ma sens i co jest najlepsze dla mieszkańców czy wyborców o czym wy "Radni" zapominacie.
r
radny Masalski, rycho
To nie Rada Miasta K-K staje okoniem Prezydentowi Miasta K-K. Rada Miasta uchwala, a Prezydent Miasta ma wolę rady wykonać. Rzecz w tym, że to przychodzi Mu najtrudniej. Jest ok, gdy Rada Miasta przegłosuje Jego projekty, co stanowi 95 % wszystkich jego inicjatyw. Problem nie z tej ziemi pojawia sie wówczas kiedy Rada Miasta ma inne zdanie niż Prezydent Miasta, a przeciez Rada Miasta ma prawo mieć odmienny pogląd od Prezydenta Miasta. Według Prezydenta Miasta i jego otoczenia nie może, bo tyle krzyku jest zawsze wówczas gdy Rada Miasta przegłosowuje projekty odmienne od projektów Prezydenta Miasta.
..::Mieszkaniec::..
Bardzo ładnie "Pan Radny" pisze, tylko że to nie ma nic wspólnego z prawdą. Macie cholerną skłonność i wspaniałą zdolność do przekręcania faktów na waszą stronę. Można wyliczać chyba w nieskończoność fakty i przykłady (bloki komunalne, hospicjum, remont ratusza, itp.)w których blokujecie lub zmieniacie pewne rzeczy na tak zwane "...a czemu nie" lub "......bo tak". Nie na tym polega wasza praca w tym mieście (przynajmniej tak uważamy MY WYBORCY). Wasza praca w tym mieście nie jest za grosz konstruktywna potraficie stawać tylko okoniem Prezydentowi tak tylko dla zasady i ze stratą dla NAS MIESZKAŃCÓW.
r
radny Masalski, rycho
Chciałbym poinformować, iż nie ma żadnej destrukcji. Prezydent Miasta K-K opracował projekt uchwały budżetowej w listopadzie 2008 roku. Rada Miasta K-K wprowadziła do niego zgodnie ze swoimi kompetencjami poprawki. Zostało to uczynione ze świadomością iż brzmienie poprawek może zawierać błędy redakcyjne, ale na pewno nie merytoryczne. Czemu mogą być wzmiankowane błędy? Prezydent Miasta i podlegli mu urzędnicy (zawodowcy) nie współpracowali z większością radnych w pracach nad zmianami w projekcie budżetu, licząc na to że w ten sposób obronią projekt opracowany przez Prezydenta Miasta. Radni nie są znawcami języka budżetowego. W przegłosowanych zmianach mogą pojawić się redakcyjne błędy. Radni mają tą świadomość. Teraz RIO w Opolu uczyni to, czego nie uczynił Prezydent Miasta K-K, czyli w swoim wystąpieniu opiniującym uchwalony budżet wskaże jakie nazewnictwo należy poprawić, aby brzmienie odpowiadało sztuce pisania w języku budżetowym, Rada Miasta powyższe uczyni, pozostawiając bez zmian część merytoryczną i po sprawie. *** Na marginesie dodam iż było wiele czasu, aby dojść do zadawalającego Radę Miasta i Prezydenta Miasta kompromisu. Ale do tanga trzeba dwojga. Rada Miasta jest otwarta na dialog, a Prezydent Miasta okopał się w swoim gabinecie i z większością radnych rozmawiać nie chce. I nie Rada Miasta jest winna temu, że Prezydent Miasta nie chce rozmawiać z radnymi, a potem jest zdziwiony iż Rada Miasta zgodnie z kompetencjami dokonuje zmian, w projekcie budżetu. Nawet misja, szczerze oddanego sprawie współpracy obu organów, lewicowego kolegi Prezydenta Miasta (też będącego z lewicy), radnego Pacułta, nie przyniosła efektu. Jak wszedł do jego gabinetu z wiarą w dobroduszność Prezydenta Miasta, tak wyszedł tej wiary już nie mając, o czym poinformował na ostatniej sesji Rady Miasta (wskutek mojego zapytania). *** Dodam i to dla przybliżenia Wam stosunku Prezydenta Miasta do demokracji: gdy podczas sesji poinformowałem Radę Miasta o fakcie braku podpisu Prezydenta Miasta na projekcie uchwały, którego Prezydent był autorem i prosiłem Przewodniczącego Rady Miasta do usunięcia braku formalnego poprzez wezwanie Prezydenta Miasta do złożenia podpisu na wzmiankowanym projekcie, Prezydent Miasta tak powiedział: no... dobrze... łaskawie podpiszę... (podkreślam słowo ŁASKAWIE, ponieważ nie o żadną łaskę tu chodzi tylko o wykonywanie tego co należy).
..::Mieszkaniec::..
Słuchajcie! Oni mają Nas w DU*IE, więc może jakaś petycja w sprawie odwołania rady miasta?
Nie wiem czy coś by to dało, ale może zaczną się w końcu z nami "wyborcami" liczyć.
L
LOOK
Władze miasta i rada pracują w sposób bardzo konstruktywny. Tak bardzo, że już wkrótce wysadzimy ich ze stołków. Z Państwem u władzy się żyć nie da. Mam nadzieję, że media lokalne dobrze wypełnią swoje podstawowe zadanie i skrupulatnie punktować będą nieprzydatność włodarzy do rządzenia miastem. No i że wyborcy po raz kolejny nie okażą się ignorantami, zechcą pójść na wybory i nie będą głosować na ślepo. Potrzeba też nowych twarzy w polityce i...nie, za dużo tego. Nie uda się. Będzie jak było. Na szczęście zawsze można zdecydować się na jakąś formę emigracji. Tak trzeba zrobić, bo, że się powtórzę, z państwem u władzy to się żyć nie da!
K
Kędzierzynianin
Zupełnie "nie wiem" dlaczego nie podoba mi się nasza rada miasta... Mogliby w końcu uchwalic ten budżet. :/
K
K4
Popieram! rozgonić dziadostwo, w siedzeniach im sie poprzewracało! Rozliczyć z obietnic wyborczych i osadzić w nagrodę w angielskich barakach.
Żenada!@
M
Marcin
Największymi nierobami są aukrat w tym mieście radni. Żenada i totalny brak kultury politycznej. Zamiast zabrać się za sypiące i znajdujące się w innej epoce MZK zabierają pieniądzę przeznaczone na potrzebny i od dawna odkładany remont urzędu miejskiego.
p
peto
cóż za artykuł....
j
juli
Popieram!!!
m
manel
Mieszkańcy K-Koźla, a może byśmy rozpędzili tych nierobów łącznie z prezydentami..? Znajdzie się ktoś z inicjatywą...?
Dodaj ogłoszenie