reklama

Centralna Liga Juniorów U17. Pomologia Prószków spadła, ale chce szybko wrócić

Łukasz Baliński
Łukasz Baliński
Gra w Centralnej Lidze Juniorów U-17 dała zawodnikom Pomologii wiele cennego doświadczenia. Łukasz Baliński
Zmagania w Centralnej Lidze Juniorów U17 na ten sezon zakończyli już piłkarze Pomologii Prószków. Niestety nie udało się im utrzymać na tym poziomie i tym samym wiosną grać będą w Opolskiej Lidze Juniorów Młodszych.

- Za nami bardzo fajne doświadczenie - zauważa Kacper Uryga, jeden z graczy naszego zespołu. - Bardzo się cieszyliśmy, że możemy brać udział w takich rozgrywkach. Staraliśmy się jak tylko mogliśmy, żeby się utrzymać, ale niestety poziom był za wysoki dla nas. Każdy z nas jednak rozwinął się dzięki graniu na tym szczeblu - dodaje.

Warto w tym miejscu przypomnieć, iż rywalizacja w czterech ogólnopolskich strefach CLJ U17 wygląda tak, iż jesienią osiem drużyn gra mecz i rewanż. Po 14. kolejkach dwie najsłabsze zostają zdegradowane i zastąpione przez zwycięzców baraży pomiędzy mistrzami jesieni w ligach wojewódzkich. Wiosną natomiast zespoły walczą również o pierwsze miejsce i ten najlepsza zyskuje prawo gry w półfinale mistrzostw kraju.

- Jestem za takim pomysłem, bo najlepsi powinni być skupieni w takich rozgrywkach - przyznaje trener prószkowian Adam Berbelicki. - Nas to niestety nie do końca dotyczy, ale też przyjmujemy naukę i pewne wnioski wyciągniemy i będziemy chcieli z tego wszystkiego korzystać już w najbliższym czasie.

W grupie C jego podopieczni mierzyli się głównie z zespołami z niezwykle silnego w piłce młodzieżowej województwa śląskiego, a były to Górnik Zabrze, Rozwój Katowice, Ruch Chorzów, Gwarek Zabrze i Stadion Śląski Chorzów. Stawkę uzupełniły dwie ekipy z Dolnego Śląska: Zagłębie Lubin i Śląsk Wrocław. Mógłby występować jeszcze przedstawiciel Ziemi Lubuskiej, jednak żaden zespół stamtąd najzwyczajniej się nie „załapał”.

Tym bardziej, że w czerwcowych barażach Pomologia wyeliminowała właśnie reprezentującą ten region Wartę Gorzów Wielkopolski (2-1 na wyjeździe i 3-2 u siebie). Zresztą wiosną piłkarze spod Opola większości rywali nie dali żadnych szans. Najpierw pewnie triumfowali w zmaganiach na naszym terenie. Na 12 meczów wygrali 11, z czego większość sporą różnicą trafień. Następnie przyszło im grać wspomniany dwumecz.

- W barażach było ciężko, ale udało się awansować - wspomina Uryga, który w starciu rewanżowym swoim trafieniem praktycznie przesądził o pozytywnym zakończeniu tejże rywalizacji.

Później jednak już tak dobrze nie było. Pomologia jesienne zmagania w swojej strefie zakończyła na ósmym miejscu z trzema punktami na koncie i właściwie od dłuższego czasu było już pewne, iż straci prawo gry na tym szczeblu.

- Wynik nie jest tu ważny, a najważniejsze jest to, by ci zawodnicy z całych tych rozgrywek zebrali dla siebie jak najwięcej pod kątem swojego rozwoju, tak żeby zrobili kolejny krok - podkreśla Berbelicki dodając, iż takie zmagania to nauka nie tylko dla zawodników, ale również trenerów. - Gdy gramy z takimi rywalami jak Zagłębie, Górnik czy Śląsk też jesteśmy w stanie wyciągnąć coś dla siebie. Jakieś taktyczne tematy, niuanse, które się pojawiają staramy się wychwytywać dla siebie, a i też choćby po to, żeby w przyszłości móc odpowiednio na nie reagować.

Co ciekawe swoją jedyną zdobycz Pomologia wywalczyła na wyjeździe ogrywając Stadion Śląski Chorzów. Blisko remisów, aczkolwiek bez powodzenia, była dwukrotnie z katowiczanami i raz z Gwarkiem. Z ekipami z podium większych szans już nie miała.

- Mimo wszystko fajnie jest zagrać z takimi rywalami, a choćby tacy lubinianie to jedna z topowych drużyn w Polsce i jest w niej paru reprezentantów kraju - zauważa Uryga, a zgadza się z tym jego szkoleniowiec. - Choć tych punktów nie było za dużo, to i tak chłopcy zrobili progres grając na takim poziomie. Wierzę, że z każdego wydarzenia wynieśli jakąś naukę dla siebie. I mam nadzieje, że w najbliższym czasie, już choćby w przyszłej rundzie, będą starali się to przełożyć na nasze podwórko. Liczę, iż to będzie odpowiednio pozytywny bodziec - obrazuje swój punkt widzenia Berbelicki.

Tym bardziej, że piłkarze z Prószkowa nie zamierzają odpuszczać i chcą wrócić na ten szczebel w najbliższym możliwym terminie. Mimo tego, że większość z nich w razie awansu nie mogłaby już tam wystąpić, a to z tego powodu, że w kolejnej rundzie jesiennej najzwyczajniej będą „za starzy”.

- Chcemy ponownie wygrać na Opolszczyźnie i pozwolić młodszemu rocznikowi też zagrać w tej najwyższej lidze, co było spełnieniem naszych marzeń na ten moment - zauważa Uryga.

Jedenastka jesieni Fortuna 1 Ligi

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 1

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Zacząć powinni od strojów, a te maja strasznie br[orbaźliwe]e. Kupcie jakieś ładne i zacznijcie od początku.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3