Im zimniej, tym bardziej nerwowo. Brakuje pieniędzy na wypłatę dodatków węglowych

Krzysztof Strauchmann
Krzysztof Strauchmann
Węgiel z preferencyjną ceną jest już przywożony do gmin, ale jego dystrybucja do mieszkańców potrwa do końca grudnia.
Węgiel z preferencyjną ceną jest już przywożony do gmin, ale jego dystrybucja do mieszkańców potrwa do końca grudnia. Archiwum UM Paczków
Opolskie gminy nie dostały z ministerstwa finansów wystarczających pieniędzy, żeby wypłacić wszystkie przyznane dodatki węglowe. Ludzie się denerwują, bo nie mają czym zapłacić za „rządowy” węgiel.

Dwa dni temu dostaliśmy z urzędu gminy wezwanie po odbiór węgla preferencyjnego, ale nie mamy z mężem czym zapłacić – skarży się mieszkanka Popielowa. – Chcieliśmy zapłacić pieniędzmi z dodatku węglowego. We wrześniu złożyliśmy wniosek o ten dodatek w Ośrodku Pomocy Społecznej. Ostatnio mąż był tam pytać, powiedzieli mu, że nasz wniosek jest w porządku, pieniądze się należą, ale oni sami jeszcze nie dostali tyle, co trzeba.

Barbara Piekarek, kierownik OPS w Popielowie potwierdza, że takie sytuacje mogą się zdarzać, bowiem gmina nie dostała jeszcze z ministerstwa wszystkich pieniędzy na wypłatę dodatków węglowych. Dotychczas przyszły dwie transze, trzecią zapowiedziano na poniedziałek, 5 grudnia.

- Nie wiem jeszcze ile tego będzie i czy wystarczy dla wszystkich. Wyślemy te pieniądze do wnioskodawców najszybciej, jak się da – mówi Barbara Piekarek z OPS w Popielowie.

W tej gminie o dodatek węglowy wystąpiło 2,5 tysiąca ludzi. 1,5 podań już rozpatrzono. Na zaspokojenie wszystkich potrzeba ok. 7,5 miliona złotych.

- Jesteśmy z mężem emerytami z niską emeryturą – mówi mieszkanka Popielowa. – Nie mamy za co zapłacić za węgiel. Radzimy sobie jakoś bo palimy w domu drewnem. Poszliśmy do leśniczego po asygnatę, a potem zapłaciliśmy parę złotych znajomym, żeby nam w lesie to drewno wyrobili i przywieźli.

Według naszych informacji na wsiach ludzie powszechnie korzystają z taniego drewna, wyrabianego samodzielnie w lasach, po uzgodnieniu z leśniczymi.

Problemy z wypłatą dodatku węglowego ma wiele gmin. Dotychczas gminy Opolszczyzny dostały dwukrotnie przelewy pieniędzy na dodatek węglowy.

Przykładowo w gminie Prudnik na 3,3 tysiąca wniosków dotychczas wypłacono pieniądze ok. 2,5 tysiąca ludzi, co łącznie kosztowało 7,7 miliona złotych. Część wnioskodawców czeka na kolejne transze.

W 118 przypadkach OPS odmówił wypłaty, bo stwierdził, że wnioskodawca się nie kwalifikuje. Większe zaległości są w gminie Głuchołazy.

- Przekazaliśmy do wojewody zapotrzebowanie na wypłatę kwoty 10 milionów złotych dodatku węglowego – mówił na ostatniej sesji miejskiej burmistrz Głuchołaz Edward Szupryczyński. – Dotychczas dostaliśmy 6 milionów, a 4 miliony ciągle brakuje. Nie przetrzymujemy tych pieniędzy. Od razu przelewamy je na konta uprawnionych mieszkańców. Ludzie nas krytykują, ale obrywamy za coś, na co nie mamy wpływu.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Euro 2024: STUDIO-EURO ODC-3 PRZED MECZEM POLSKA - AUSTRIA

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na nto.pl Nowa Trybuna Opolska