Kędzierzyn-Koźle. Kamery przestały działać

tomasz kapica tkapica@nto.pl 77 48 49 528
Kiedy działał monitoring, strażnicy mieli podgląd na to, co dzieje się na Rynku, przy dworcu PKS i wokół urzędu miasta. (fot. Daniel Polak)
Kiedy działał monitoring, strażnicy mieli podgląd na to, co dzieje się na Rynku, przy dworcu PKS i wokół urzędu miasta. (fot. Daniel Polak)
Od uderzenia pioruna w Kędzierzynie-Koźlu padł miejski monitoring – skuteczny straszak na chuliganów i złodziei. System ma być w pełni sprawny dopiero pod koniec grudnia.

Trzasnęło kilka razy, tuż obok naszej komendy. Niemal zatrzęsła się ziemia - relacjonuje szef kędzierzyńsko-kozielskiej straży miejskiej Mirosław Dąbrowski. - Niestety, okazało się, że piorun uderzył w jedno z urządzeń systemu monitoringu. I ten padł.

Strażnicy próbowali sami awarię naprawić. Na chwilę im się to udało, ale okazało się, że zniszczenia są zbyt duże, by obraz w kamerach na stałe przywrócić.

- Potrzebna jest gruntowna naprawa całego systemu. Nie można jej jednak zlecić z wolnej ręki, tylko trzeba rozpisać przetarg - wyjaśnia komendant Dąbrowski.

Przetarg został już rozpisany. Firma, która go wygra, będzie miała czas do końca grudnia, by wszystko naprawić. Wymienić trzeba jeden z terminali obsługujących cztery kamery. Do awarii doszło w sierpniu i od tego czasu strażnicy nie mają podglądu na to, co dzieje się w centrum Koźla. Straż nie informowała jednak o tym mieszkańców. Sprawa wyszła na jaw dopiero po kilku tygodniach.

- Lepiej by było, gdyby wszyscy myśleli, że monitoring dalej działa. Bo był straszakiem na chuliganów - mówią funkcjonariusze.

O tym, jak bardzo przydatny to system, strażnicy przekonali się nie raz. Niemal codziennie dzięki kamerom udawało im się zapobiec wykroczeniu, a czasami poważniejszemu przestępstwu. Tak było np. w marcu. Strażnika miejskiego pełniącego dyżur przy monitorach zainteresowało dziwne zachowanie pewnego kierowcy.

Mężczyzna zaparkował białego vw passata na chodniku, po czym zasłonił szmatą tylną tablicę rejestracyjną i włączył światła awaryjne. Po chwili z okna opuszczonej kamienicy przy ul. Żeromskiego 7 wyłonił się inny mężczyzna i zaczął podawać swojemu koledze stojącemu przy samochodzie długie stalowe elementy. A ten chował je do bagażnika.

Okazało się, że panowie okradają opuszczony budynek z metalowych elementów, co mogło doprowadzić do katastrofy budowlanej. Strażnik miejski zaalarmował policję. Gdy sprawcy kradzieży zapakowali już do samochodu cały łup i szykowali się do drogi, podjechał radiowóz. Policjanci zatrzymali nocnych złodziei na gorącym uczynku.

- Teraz wykrycie sprawców podobnego przestępstwa może być dużo trudniejsze - przyznaje komendant Dąbrowski.

Kamery monitoringu obserwowały dotąd wszystko, co działo się na Rynku, ulicy Złotniczej, w okolicach dworca PKS, a także wokół kozielskiego magistratu. Koszty naprawy systemu miasto pokryje z polisy ubezpieczeniowej. A nowy monitoring ma być już lepiej zabezpieczony przed uderzeniem pioruna.

- Dopóki w Koźlu nie działały kamery, było tu niebezpiecznie. Szczególnie po zmroku, gdy na Rynku grasowały bandy wyrostków. Kiedy zaczął działać monitoring, wszystko się uspokoiło - mówią mieszkańcy. - Niech go naprawią, zanim chuligani znów się uaktywnią.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie