Koronawirus w Opolu. Miasto chce anulować opłaty w żłobkach. Co z przedszkolami?

Piotr Guzik
Piotr Guzik
Koronawirus w Opolu. Miasto chce anulować opłaty za publiczne żłobki za czas ich zamknięcia z powodu epidemii koronawirusa.
Koronawirus w Opolu. Miasto chce anulować opłaty za publiczne żłobki za czas ich zamknięcia z powodu epidemii koronawirusa. Lucyna Nenow / Polska Press
Opole postanowiło ulżyć rodzicom dzieci uczęszczających do publicznych żłobków. Chodzi o zwolnienie ich z opłat za pobyt maluchów w czasie, gdy placówki są zamknięte z powodu epidemii koronawirusa.

Projekt uchwały w sprawie zniesienia opłat za pobyt dzieci w żłobkach na czas ich zamknięcia z powodu epidemii koronawirusa ma być głosowany na najbliższej, marcowej sesji rady miasta. Zakłada on, że za każdy dzień wyłączenia danej placówki z działalności, rodzicom bądź opiekunom prawnym uczęszczających tam dzieci, należeć będzie się proporcjonalny zwrot pieniędzy.

Polegać będzie to na tym, że opłata za kolejny miesiąc będzie pomniejszona. W projekcie uchwały czytamy, że pozostałe opłaty - za wyżywienie czy pobyt dziecka w placówce w godzinach ponadwymiarowych - pozostają bez zmian.

W uzasadnieniu ratusz wskazuje, że do pięciu miejskich żłobków uczęszcza obecnie 486 dzieci. Miesięczna opłata to 553,80 zł. Mając na uwadze, że w marcu żłobki powinny działać przez 22 dni, dzienną stawkę za pobyt jednego dziecka wyliczono na nieco ponad 25 zł.

W uchwale koszty wprowadzenia ulgi dla rodziców dzieci w żłobkach za obecnie planowany okres zawieszenia ich działalności - od 12 do 25 marca, czyli na czas, kiedy Opole postanowiło zamknąć swoje placówki opiekuńcze i oświatowe na dwa tygodnie, by ograniczyć ryzyko rozprzestrzeniania koronawirusa - oszacowano na blisko blisko 118 tys. zł. Zaznaczono, że w razie wydłużenia czasu zamknięcia tych placówek koszty te mogą wzrastać.

- Jest to działanie racjonalne, a także wyjście naprzeciw oczekiwaniom rodziców, którzy wielokrotnie w ostatnich dniach o to pytali - mówi Arkadiusz Wiśniewski, prezydent Opola.

Ratusz zaznacza jednak, że kwestia anulowania opłat w placówkach niepublicznych leży już po stronie podmiotów, które je prowadzą.

W Opolu działają też żłobki niepubliczne. Miasto dopłaca do pobytu każdego dziecka w takich placówkach 650 zł miesięcznie. Arkadiusz Wiśniewski zapewnia, że na czas ich zamknięcia miasto nie wycofa się z tej formy wsparcia.

Nic nie wskazuje na to, by miejscy radni nie przyjęli tej uchwały. Rodzi się jednak pytanie co z opłatami za pobyt dzieci w 36 publicznych przedszkolach, które od 12 marca także nie prowadzą działalności.

Katarzyna Oborska-Marciniak, rzecznik ratusza, wskazuje, że opłaty za wyżywienie są zwyczajowo potrącane z czesnego w przypadku nieobecności. Przypomina, że sama opłata za pobyt dziecka w przedszkolu publicznym wynosi złotówkę. Miasto nie zamierza jej anulować.

Pandemiczna matura. Uczniowie czują strach

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

N
Norma

Może ktos mnie oświeci. Czy praca nauczycieli w prywatnym przedszkolu jest realna? Nawet jeśli zdalna to właściciele nie wypłaci się nawet na 40% pensji, nawet jeśli drugie tyle miał by pokryć inny organ dofinansowujacy..

m
mag

skoro mają pracownikom obciąć wynagrodzenia do 80% to może opłaty w placówkach też trzeba obciąć

G
Gość

Nie do końca rozumiem. Przecież w publicznych przedszkolach płaci się za obecność dziecka w przedszkolu, wiec co tu uważać ?

Dodaj ogłoszenie