Mniej zwiedzających w opolskim zoo. Po raz pierwszy od lat

Artur  Janowski
Artur Janowski
Do zoo przychodzi się nie tylko popatrzeć na zwierzęta, ale także poznać ich zwyczaje. Gdy pogoda sprzyja, w ogrodzie pojawiają się tłumy. W ubiegłym roku pogodnych dni było jednak mniej niż zwykle.
Do zoo przychodzi się nie tylko popatrzeć na zwierzęta, ale także poznać ich zwyczaje. Gdy pogoda sprzyja, w ogrodzie pojawiają się tłumy. W ubiegłym roku pogodnych dni było jednak mniej niż zwykle.
Ponad 247 tysięcy osób odwiedziło opolski ogród zoologiczny w 2013 roku. To mniej niż w ubiegłym roku.

Spadek frekwencji zdarzył się w zoo po raz pierwszy od kilku lat. Powodem może być kiepska pogoda - co przełożyło się także na słabsze wyniki w innych ogrodach zoologicznych w Polsce.

Z drugiej strony nie bez znaczenia jest także fakt, że w 2013 roku zoo nie sprowadziło zbyt wielu nowych zwierząt, nie przygotowano żadnych dodatkowych wybiegów, przyciągających widzów.

Na dodatek ogród przez cały sezon ogród musiał sobie radzić bez pawilonu dla płazów i gadów, który spłonął w grudniu 2012 roku i do tej pory nie został odbudowany.

- Mamy spadek frekwencji, ale on nie jest duży, bo w 2012 roku odwiedziło nas 256 tysięcy osób, a w 2013 ponad 247 tys. - wylicza Lesław Sobieraj, dyrektor zoo. - W 2011 roku pojawiło się u nas 246 tysięcy zwiedzających, a to pokazuje, że trzymamy stale wysoki poziom. W ubiegłym roku nie pomogła nam pogoda, ale na szczęście był rekordowy sierpień i to on pozwolił nam sporo nadrobić.

Dyrektor Sobieraj ma nadzieję, że w tym roku atrakcją, która przyciągnie zwiedzających, będzie wybieg flamingów, które po raz ostatni oglądaliśmy w Opolu przed powodzią w 1997 roku.

- Na pewno sporym udogodnieniem będzie przebudowane wejście do zoo, chcielibyśmy także odbudować dawny pawilon płazów, choć w innej formule - zapowiada Sobieraj.

Dyrektor nie ukrywa jednak, że jeśli w Opolu marzy się o tym, aby nasze zoo przyciągało nie tylko opolan, ale i większą liczbę turystów, to wydatki na nowe wybiegi i zwierzęta musiałyby być większe.

Wideo

Komentarze 6

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

A
Alek

Witam! Przypominam skromnie,że główną przyczyną mniejszej frekfencji w ZOO-OPOLE jest zbyt wysoka cena biletów-WIEM Z AUTOPSJI-NIE BYŁEM Z RODZINĄ OD TRZECH LAT BO MNIE NIE STAC NA TAKI WYDATEK.Policzcie średni dochód przciętnych polaków(BEZ GÓRY ZAWYŻAJĄCEJ ŚREDNIĄ)-to faktyczny powód a nie jak pisze p.Sobieraj:brak płazów,gadów,słonia i konia...Kiedyś 

dla relaksu z rodzinką(4 osoby) systematycznie odwiedzaliśmy ZOO w Opolu bo było nas na to stac

aby np.dni wolne lub niedziele tam spędzic w gronie rodziny-NIKT NIE ZASTANAWIAŁ SIĘ JAKICH ZWIERZĄT TAM BRAKUJE TYLKO CIESZYŁ SIĘ TYM CO JEST......Miło wspominam te czasy!!!!!!!

Pozdrawiam

j
ja kce

Ja chce w zoo słonia.

G
Gość

Będzie coraz gorzej - mniej jest dzieci .

Proponuję postawić na nasze gatunki i realizować np. program restytucji cietrzewi w opolskich  lasach -szum medialny i reklama gwarantowane,a pieniądze z UE.

S
S

"Ponad 247 tysięcy osób odwiedziło opolski ogród zoologiczny w 2013 roku. To mniej niż w ubiegłym roku."

Czyli w ubiegłym roku było mniej zwiedzających niż w ubiegłym roku?

Chciałbym zauważyć, że ubiegły rok to (o dziwo) jest właśnie 2013.

 

z
złośnik

proponuję:podnieśc ceny biletów.ponownie wprowadzić opłaty za toalety(a tak było na początku 21 wieku),niech ciąfgniki jeżdżą po zoo w godzinach szczytu-ale niech ich będzie więcej. no i -poza P .Sobierajem i Kazanowskim-jakiś kolejny dyrektor-czemu nie.

x
xxx

rozumiem że ciągły wzrost to jakś fetysz? a jest przecież i stagnacja i spadek.

 

Dodaj ogłoszenie