Nazwiska lokatorów znikają z domofonów. Wszystko przez RODO

Tomasz Kapica
Ujawnianie nazwisk w kasetach narusza prawo. Ludziom nie przeszkadza...
Ujawnianie nazwisk w kasetach narusza prawo. Ludziom nie przeszkadza... Fot. archiwum
Opolskie spółdzielnie mieszkaniowe i wspólnoty usuwają dane lokatorów przy drzwiach wejściowych. Wszystko przez RODO.

W Kędzierzynie-Koźlu największe osiedla z zabudową wielorodzinną zarządzane są przez Robotniczą Spółdzielnię Mieszkaniową Chemik. Mieszkańcy zwrócili uwagę, że od pewnego czasu z domofonów zaczęły znikać ich nazwiska.

- Pozostaną tylko numery mieszkań - tłumaczy Wiesław Bryła, wiceprezes spółdzielni.

Wszystko z powodu obowiązujących przepisów rozporządzenia o ochronie danych osobowych (RODO).

- Na domofonach będą ujawnione nazwiska tylko tych osób, które wyrażą na to pisemną zgodę - dodaje Wiesław Bryła.

Proces „wymazywania” nazwisk z kaset domofonów potrwa do lipca. Mieszkańcy mówią, że ujawnienie ich danych nie przeszkadzało im przez ostatnie 25 lat, kiedy to wprowadzono domofony.

- Zawsze łatwiej było kogoś znaleźć, na przykład rodziców kolegi dziecka - opowiada pani Wanda, jedna z mieszkanek bloku przy ulicy Kosmonautów.

Trwa głosowanie...

Nazwiska lokatorów znikają z domofonów. Co o tym myślisz?

Podobnie jest na wielu innych opolskich osiedlach. Nazwiska albo już zniknęły, albo niebawem się to stanie. Na takie działania naciskało Ministerstwo Cyfryzacji.

Chodzi o zasadę minimalizmu, która mówi, że zbierane dane muszą być adekwatne, stosowne i ograniczone do tego, co niezbędne do celów, w których są przetwarzane. Podawanie nazwisk na domofonach stoi w sprzeczności z tą regułą” - napisał resort w swoim oficjalnym komunikacie.

Mieszkańcy wielu opolskich blokowisk coraz częściej domagają się także wymiany starych domofonów na wideofony. Tłumaczą, że te znacznie bardziej podnoszą bezpieczeństwo. Spółdzielnie w wielu przypadkach nie stać jednak na takie rozwiązania. Dużo częściej stosuje się je na nowych osiedlach deweloperskich. Ale takowe powstają prawie wyłącznie w Opolu i jego okolicach.

W niektórych wieżowcach w Kędzierzynie-Koźlu zrezygnowano w ogóle z domofonów, ponieważ były one regularnie niszczone.

Dotyczy to najczęściej tzw. „boninów” czyli dziesięciopiętrowych bloków z ponad 120 mieszkaniami w jednej połączonej klatce schodowej (poza Kędzierzynem takie bloki są również w Opolu).

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Tomasz Adamek na gorąco komentuje swój pierwszy występ we freakach

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na nto.pl Nowa Trybuna Opolska