Nie dasz więcej, niż masz

Redakcja
Udostępnij:
O równowagę trudno, kiedy wymagania rosną i stale ubywa czasu dla siebie, żeby „podładować akumulatory”.

Ale wypalenie może się zdarzyć nie tylko w „klasycznej” pracy.[/b]

– Doświadczyło go np. wiele kobiet pozostających w domu na urlopie macierzyńskim – tłumaczy dr Piwowarczyk. – Narażone na jednostajność i niezmienność mają typowe objawy wypalenia.

Ewa Gaworska, opolski psycholog, spędziła tysiące godzin na wsłuchiwaniu się w cudze sprawy i życiorysy. Jej pacjenci pamiętają, że przed laty w gabinecie wisiał napis „Nie możesz dać więcej, niż masz”. Jak przestroga. Bo psychologom też zdarzają się momenty wypalenia zawodowego. - I każdy musi się nauczyć sobie z tym indywidualnie i po swojemu radzić – podkreśla Ewa Gaworska.

Zdarzyć się może i tak, że praca ponad miarę i możliwości jest ucieczką od osobistych problemów. – Każdy musi sobie odpowiedzieć, dlaczego tę pracę wykonuje. I co ona mu daje – mówi Ewa Gaworska. - I jeśli ktoś nie radzi sobie w życiu z różnych powodów, to ucieczka w pracę w żadnym razie mu nie pomoże. Pasjonaci swojej pracy wielokrotnie szybciej się wypalają. Dlatego muszą się nauczyć gospodarowania swoją cenną energią.

Grupą zawodową szczególnie podatną na wypalenie są nauczyciele.

- Zwłaszcza ci gimnazjalni, oni są najbardziej narażani na różnego rodzaju stresy – mówi dr Piwowarczyk.

Przez lata słabo wynagradzani i zmagający się z rozwydrzonymi uczniami mogli się tylko podbudowywać sukcesem zawodowym. Ale jeśli go brakło albo dyrektor nie chciał go dostrzegać, wcześniej czy później przychodził kryzys.

- Nauczyciel chce sprostać wymaganiom programowym, wymaganiom młodzieży i rodziców. Ale to nie zawsze się udaje, czasami bywa niemożliwe – przyznaje Lucyna Mazur, opolska pedagog. - Wielokrotnie widziałam, jak nauczycielkom wysiadają nerwy. W tym zawodzie potrzebny jest dystans. Jednak do tego, żeby rozeznać, na co można wpływać, a czego się już nie zmieni, potrzeba lat praktyki. I jeśli ktoś został nauczycielem przypadkowo, powinien jak najszybciej zmienić pracę.

- Ja wiedziałem jedno: albo odejdę, albo firma mnie wykończy - mówi Aleksander, były pracownik firmy korporacyjnej. – Odszedłem, jestem wolnym człowiekiem.

UE- Zobacz, gdzie ceny poszły najbardziej w górę

Wideo

Dodaj ogłoszenie