Opolanie wracają z pracy za granicą i wcale nie muszą się poddawać kwarantannie

Tomasz Kapica
Tomasz Kapica

Wideo

Zobacz galerię (1 zdjęcie)
Opolanie pracujący w Niemczech omijają nakaz dwutygodniowego odosobnienia po przyjeździe do Polski. Powód? Niejasne przepisy w tej materii.

Obowiązek dwutygodniowej kwarantanny dla Polaków powracających zza granicy został wprowadzony w niedzielę, 15 marca.

Co do zasady mieli mu podlegać nie tylko obywatele RP przyjeżdżający z dalekich urlopów czy wizyt rodzinnych, ale także osoby "zjeżdżające" z pracy w krajach sąsiednich.

W praktyce decyzje o kwarantannie w takich wypadkach zapadają na granicach. W ciągu tygodnia takiemu obowiązkowi poddano na przykład 90 mieszkańców powiatu kędzierzyńsko-kozielskiego. Opolscy samorządowcy zwrócili nam jednak uwagę, że liczba osób wracających z pracy zagranicy w ciągu ostatnich kilku dni była o wiele większa w skali każdego z powiatów.

W zeszłym tygodniu do powiatu wróciło kilkaset, może nawet 1000 osób z zagranicy, ale tylko niektórzy musieli się poddać kwarantannie - podkreśla jeden z opolskich wójtów.

Zapytaliśmy Straż Graniczną o procedury, jakie są stosowane wobec osób, które pracują w Niemczech, ale mieszkają w Polsce i często tu wracają.

- Państwowy inspektor sanitarny właściwy ze względu na miejsce zamieszkania lub pobytu w uzasadnionych przypadkach decyduje o skróceniu kwarantanny lub zwolnieniu z obowiązku jej odbycia. Z odbycia kwarantanny zwolnione są osoby przekraczające granicę i wykonujące czynności zawodowe w RP lub w państwie sąsiadującym - przekazała nam mjr SG Katarzyna Walczak, rzecznik komendanta Śląskiego Oddziału Straży Granicznej.

Okazuje się, że przepisy w tej materii nie są precyzyjne. Chodzi przede wszystkim o zapis „wykonywania czynności zawodowych”.

W teorii zwolnieni z kwarantanny mieli być ci, którzy podróżują przez granicę w związku z wykonywaną pracą, czyli na przykład kierowcy ciężarówek. W praktyce obowiązku takiego unika wiele osób, które po prostu pracują w Niemczech, a chcą wracać do domów na weekend, co jest bardzo popularne na Opolszczyźnie.

Ambasada RP w Niemczech informuje, że rozporządzenie przewidziało „zniesienie obowiązku wypełniania kart lokalizacyjnych przez osoby, które pracują w Niemczech, a mieszkają Polsce, oraz kierowców tirów i busów”.

Zaznacza jednak, że wracający z pracy w Niemczech na weekend wciąż mają obowiązek poddania się 14-dniowej domowej kwarantannie. Ale tak się w wielu przypadkach nie dzieje.

Wczoraj jechałem do domu w Polsce, jutro wracam do Niemiec z powrotem. Przed wyjazdem dzwoniłem do ministerstwa i do Straży Granicznej w Świecku. Powiedzieli, że nie muszę mieć kwarantanny. Pokazałem na granicy umowę o pracę i pojechałem dalej - napisał jeden z podróżnych na forum ambasady.

Inny skarży się, że pomimo okazania umowy nałożono na niego obowiązek odosobnienia na dwa tygodnie pod groźbą kary 30 tysięcy złotych.

Opolscy samorządowcy w rozmowie z nto.pl apelują do wszystkich mieszkańców gmin w naszym regionie, aby poddawali się kwarantannie dobrowolnie. Nawet jeśli na granicy nie nałożono na nich takiego obowiązku.

Dodaj ogłoszenie