Opole. Niepełnosprawny chłopiec przeżył szok na widok krwawych billboardów z rozerwanymi płodami. Sprawa trafiła do sądu

Mirela Mazurkiewicz
Mirela Mazurkiewicz
Sprawa billboardów przedstawiających zakrwawione płody ponownie znalazła finał przed Sądem Rejonowym w Opolu. Obwinionym jest Adam Brawata (na zdjęciu). Agnieszka Kossowska weszła do postępowania w charakterze oskarżycielki posiłkowej. Prokuratura cofnęła wniosek o ukaranie.
Sprawa billboardów przedstawiających zakrwawione płody ponownie znalazła finał przed Sądem Rejonowym w Opolu. Obwinionym jest Adam Brawata (na zdjęciu). Agnieszka Kossowska weszła do postępowania w charakterze oskarżycielki posiłkowej. Prokuratura cofnęła wniosek o ukaranie. Mirela Mazurkiewicz
Udostępnij:
Od dramatycznych wydarzeń minął rok, ale bliscy 12-letniego dziś Franka wciąż mierzą się ze skutkami obrazów, które zobaczył niepełnosprawny chłopiec. Dzięki ich determinacji sprawa ponownie znalazła finał w sądzie.

- Te drastyczne obrazy atakują tam, gdzie się ich nie spodziewamy. Oglądane wbrew woli, wyrządzają ogromną krzywdę. Widzę, jak cierpi mój syn i jestem przekonana, że nie tylko jego to dotknęło. Od wielu miesięcy nasza rodzina przechodzi z tego powodu koszmar, a ja zrobię wszystko, by to się więc nie powtórzyło – mówi stanowczo Agnieszka Kossowska, mama 12-letniego Franka, która jest oskarżycielką posiłkową. – Adam Brawata (mężczyzna zgadza się na publikację nazwiska i wizerunku - przyp. red.), który odpowiada za wywieszenie tych billboardów, idzie po trupach do celu, nie zważając na to, że krzywdzi bezbronne dzieci. Te, które już się urodziły, a teraz potrzebują poszanowania ich wrażliwości, by cieszyć się dzieciństwem.

O sprawie zrobiło się głośno na początku 2021 roku. Mama 11-letniego wówczas, niepełnosprawnego Franka Kossowskiego zamieściła w sieci wstrząsający filmik, który pokazuje, jak billboard z rozczłonkowanymi płodami wpłynął na jej dziecko. Chłopiec tłumaczył, że widział na nim martwe dziecko. Opowiada też o tym, że czuje lęk i że ten obraz wraca do niego w snach.

Franek zobaczył billboard dzień wcześniej, w rejonie autostrady A4, gdy jechał z rodziną na sanki.

- Od tego czasu syn - wsiadając do samochodu - pyta, czy nie będziemy jechać A4. On panicznie boi się, że znowu będzie musiał to oglądać – opowiadała wówczas Agnieszka Kossowska.

Za krwawymi billboardami na drodze krajowej nr 46 w Prądach oraz na autostradzie A4 stoją działacze pro life, którzy makabrycznymi obrazami postanowili wyrazić swój sprzeciw wobec aborcji. Mama Franka, widząc jak te obrazy wpłynęły na jej syna, zawiadomiła policję. Sąd Rejonowy w Opolu, wyrokiem nakazowym, ukarał Adama Brawatę 500-złotową grzywną. Pani Agnieszka złożyła sprzeciw, licząc na surowsze ukaranie mężczyzny (sprzeciw złożył również obwiniony).

Wtedy nastąpił niespodziewany zwrot akcji, bo do sprawy włączyła się prokuratura, ale po to, by... cofnąć wniosek o ukaranie, złożony przez policję. Prokuratura tłumaczyła wówczas, że rozczłonkowane płody mogą szokować, ale nie sposób uznać je za obraz nieprzyzwoity, a tylko wtedy sprawca mógłby zostać ukarany.

Sąd Rejonowy w Opolu, po tym gdy prokuratura cofnęła wniosek policji o ukaranie, umorzył sprawę, bo uznał, że brak jest skargi uprawnionego oskarżyciela.

- Nie wiem dlaczego pominięto mnie, jako oskarżycielkę posiłkową, bo ja się przecież z niczego się nie wycofałam – argumentowała Agnieszka Kossowska, która po konsultacji z prawnikiem złożyłam zażalenie na postanowienie sądu.

Ostatecznie sprawa ponownie wróciła do Sądu Rejonowego w Opolu. Adam Brawata nie przyznaje się do popełnienia zarzucanych mu czynów.

- Obecnie na świecie najwięcej ludzi jest zabijanych przed narodzeniem - mówił na poniedziałkowej (31.01) rozprawie obwiniony. - Co czwarta ciąża kończy się śmiercią dziecka, a najczęstszą przyczyną zgonów na świecie jest aborcja. Moją motywacją jest podniesienie moralności ludzi i wywołanie debaty społecznej nad procederem uśmiercania dzieci przed narodzeniem.

Na wtorkowej rozprawie nie zapadło rozstrzygnięcie. Kolejny termin wyznaczono za miesiąc. Do sprawy wrócimy.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!
Materiały promocyjne partnera

Jak żołnierz dawca ratuje ludzkie życie

Komentarze 7

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
2 lutego, 18:57, Wojciech:

To co pokazują te zdjęcia to coś strasznego i niestety tym bardziej trzeba je pokazywać, aby ludzie widzieli prawdę o aborcji i nienarodzone dzieci nie były zabijane.

2 lutego, 20:50, Robert:

Brawo za komentarz. Podpisuje się pod tym bez dwóch zdań.

2 lutego, 22:49, Gość:

Dokładnie. Taka jest prawda i trzeba o tym mówić głośno. Szkoda, że jak przy drogach stoją rozebrane panie z różowymi parasolkami to nikt nie doznaje szoku. Co mówicie dzieciom? Że te panie grzyby zbierają?

2 lutego, 23:12, Gość:

To może zaczną wywieszać zdjęcia z operacji serca,wątroby,jądra czy wycięcia macicy ...Jak sama nazwa wskazuje aborcja to zabieg ,a żaden zabieg nie wisi na bilbordach....Komuś nie pasuje aborcja niech tego nie robi Ktoś kto się na nią zdecydowal zapewne zrobił to świadomie i żaden plakat go nie powstrzyma ,a oglądanie tego nikomu nie pomoże ,a wręcz tylko szkodzi.

Sam jesteś "zabieg".

S
Sławomir Kozioł
2 lutego, 18:57, Wojciech:

To co pokazują te zdjęcia to coś strasznego i niestety tym bardziej trzeba je pokazywać, aby ludzie widzieli prawdę o aborcji i nienarodzone dzieci nie były zabijane.

Tylko że, już te które się urodziły mają piekło.

G
Gość
Czyż nie jest obrazą dla tego kraju, że mamy taką prokuraturę i prokuratora generalnego?
G
Gość
2 lutego, 18:57, Wojciech:

To co pokazują te zdjęcia to coś strasznego i niestety tym bardziej trzeba je pokazywać, aby ludzie widzieli prawdę o aborcji i nienarodzone dzieci nie były zabijane.

2 lutego, 20:50, Robert:

Brawo za komentarz. Podpisuje się pod tym bez dwóch zdań.

2 lutego, 22:49, Gość:

Dokładnie. Taka jest prawda i trzeba o tym mówić głośno. Szkoda, że jak przy drogach stoją rozebrane panie z różowymi parasolkami to nikt nie doznaje szoku. Co mówicie dzieciom? Że te panie grzyby zbierają?

To może zaczną wywieszać zdjęcia z operacji serca,wątroby,jądra czy wycięcia macicy ...Jak sama nazwa wskazuje aborcja to zabieg ,a żaden zabieg nie wisi na bilbordach....Komuś nie pasuje aborcja niech tego nie robi Ktoś kto się na nią zdecydowal zapewne zrobił to świadomie i żaden plakat go nie powstrzyma ,a oglądanie tego nikomu nie pomoże ,a wręcz tylko szkodzi.

G
Gość
2 lutego, 1:08, Jan:

Dobra matka. Ma niedorozwinięte dziecko i pozwala mu oglądać takie rzeczy a potem pretensje. Opieka społeczna powinna przyglądnąć się tej rodzince

Przecież te zdjecia były na ulicy to jak dziecko mogło nie zauważyć

G
Gość
2 lutego, 10:36, ML:

A do "Polaka" (?) - to trzeba być ze Strajku Kobiet, aby raziły idiotyczne plakaty? To czym ty jesteś, że dla ciebie takie obrazki są normą?

Idiotyczne? Nie! Prawdziwe i brutalne.

M
ML
Jan, a ty, zanim zaczniesz cokolwiek pisać, naucz się może czytać? I to ze zrozumieniem? O co oskarżasz matkę? O to, że przygłupy oklejają olbrzymie bilbordy takimi plakatami? Jak to sobie, "geniuszu", wyobrażasz? Kontrolowanie codziennie dziesiątek tysięcy bilborbow, plakatów i wywieszek w całym mieście, a później przemieszczanie się slalomem tylko między reklamami bananów, pampersów i butów? Pomyśl czasem, zanim zaczniesz szczekać i pluć jadem...
Więcej informacji na stronie głównej Nowa Trybuna Opolska
Dodaj ogłoszenie