Opolscy psychiatrzy domagają się zmiany nierealnych przepisów

Iwona Kłopocka-Marcjasz
Iwona Kłopocka-Marcjasz
Kolejnym apelem do ministra zdrowia zakończyło się zorganizowane w poniedziałek przez marszałka województwa spotkanie psychiatrów z opolskich szpitali. Domagają się oni zmian norm zatrudnienia pielęgniarek, bo obecne zagrażają funkcjonowaniu opieki psychiatrycznej.

- W powiatowych pytają czy będziemy zamykać oddziały psychiatryczne. Nie będziemy, bo one są bardzo potrzebne. Z drugiej strony nie są w stanie funkcjonować zgodnie z wprowadzonymi niedawno przepisami. Nowe normy nie tylko nie gwarantują bezpieczeństwa pacjentów, ale wręcz zagrażają funkcjonowaniu systemu ochrony zdrowia psychicznego - powiedział nto Roman Kolek, wicemarszałek województwa.

Na Opolszczyźnie przygotowywany jest Regionalny Program Zdrowia Psychicznego. Jego realizacja może być jednak trudna w związku ze zmianami wprowadzonymi w czerwcu przez resort zdrowia. Już pół roku temu opolscy psychiatrzy dyskutowali na ten temat.
Efektem było pismo do Ministerstwa Zdrowia. - Niestety odpowiedź resortu, delikatnie mówiąc, nas nie satysfakcjonuje - mówi Roman Kolek.

- Zgodnie z nowymi normami musiałbym natychmiast zatrudnić 90 nowych pielęgniarek. Jak spełnić ten wymóg, skoro ich nie ma rynku pracy? - mówi Krzysztof Nazimek, dyrektor szpitali w Opolu i Branicach.

System opieki powinien być dostosowany do możliwości szpitali - podkreślają specjaliści - tymczasem ministerstwo stawia oczekiwania zupełnie oderwane od rzeczywistości. Nowe przepisy wymagają np. by od stycznia na izbie przyjęć i w oddziale dyżurowali odrębni lekarze.

- U mnie jest to niewykonalne - twierdzi dyrektor Nazimek. - Musielibyśmy zatrudnić dodatkowo 12 lekarzy i całkowicie zmienić specyfikę oddziałów jakie są w naszym centrum. Nie mamy kandydatów gotowych do pracy, ani rezydentów.

Psychiatria w Polsce, szczególnie ta adresowana do dzieci i młodzieży, jest w stanie kryzysu. Zdaniem fachowców wymagania dotyczące zatrudnienia pielęgniarek jeszcze ten kryzys pogłębią. Tymczasem w kraju pomocy potrzebuje ok. 600 tys. dzieci. Psychiatrycznie leczy się 1,6 mln Polaków, a lekarzy psychiatrów jest u nas zaledwie ok. 4 tysięcy.

PSL chce restrykcji dla niezaszczepionych

Wideo

Komentarze 8

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Znam osobę która jakieś 3 lata temu miała problemy w domu i nie wytrzymała napięcia coś pękło w niej wypiła kilka piw i chciała zażyć tabletki by ze sobą skończyć Policja zawiozła ja do psychiatryka a tam lekarz po 5 min stwierdził że on leczy ludzi chorych a nie alkoholików i wysłał ja na wytrzeźwiałke i jeśli tak się pomaga ludziom to nie dziwcie się że jest tylu chorych na depresje czy inne schorzenia skoro nie reaguje się od razu

JEŚLI TAK SIĘ POMAGA LUDZIĄ Z PROBLEMAMI NO TO GRATULUJE WAM LEKARZE PSYCHIATRZY

m
m.

Noo Dyrektorze Nazimek.. jak się bez mrugnięcia okiem pozwoliło na odejście ponad 8 psychiatrów (!!) to teraz trzeba wypić piwo , które się nawarzyło

G
Gość
14 stycznia, 11:28, Gość:

Nie wiem czy większym zagrożeniem jest zamykanie oddziałów czy ich dalsze funkcjonowanie w oparciu o niedouczoną kadrę trującą pacjentów źle dobranymi lekami psychotropowymi na skutek błędnie postawionej diagnozy. Przykład jeden z wielu - pacjent leczony ponad pół roku lekami na schizofrenię, a chorował na depresję. Nie pomagały skargi i interwencje rodziny że czuje się coraz gorzej. Przecież lekarz wie lepiej! Nota bene - takiego s.k.u.r.w.y.sy.n.a powinni usunąć z zawodu zanim kogoś uśmierci. Na Śląsku od razu właściwa diagnoza i natychmiastowa zmiana leczenia. Pacjent w niecały miesiąc postawiony na nogi, funkcjonuje nornalnie i wrócił do pracy.

14 stycznia, 20:15, Sceptyk:

Z wpisu wnoszę, że ty jesteś douczony ? Kretynie...

Z przyjemnością popatrzyłbym jak wyglądasz po zeżarciu końskiej dawki psychotropów po której nie nasz kontroli nad swoim umysłem i kończynami i.d.i.o.t.o ?

G
Gość

No to co z zamknięciem oddziału psychiatrii w Brzegu? Kto podpisał zamknięcie oddziału? Co z pacjentami, będą przyjmowani na oddział w Opolu?

S
Sceptyk
14 stycznia, 11:28, Gość:

Nie wiem czy większym zagrożeniem jest zamykanie oddziałów czy ich dalsze funkcjonowanie w oparciu o niedouczoną kadrę trującą pacjentów źle dobranymi lekami psychotropowymi na skutek błędnie postawionej diagnozy. Przykład jeden z wielu - pacjent leczony ponad pół roku lekami na schizofrenię, a chorował na depresję. Nie pomagały skargi i interwencje rodziny że czuje się coraz gorzej. Przecież lekarz wie lepiej! Nota bene - takiego s.k.u.r.w.y.sy.n.a powinni usunąć z zawodu zanim kogoś uśmierci. Na Śląsku od razu właściwa diagnoza i natychmiastowa zmiana leczenia. Pacjent w niecały miesiąc postawiony na nogi, funkcjonuje nornalnie i wrócił do pracy.

Z wpisu wnoszę, że ty jesteś douczony ? Kretynie...

G
Gość
14 stycznia, 03:48, Gość:

Czyli Dzido Miała racje . Robaczki z NFZ

A wiesz może w czy bo na psychiatrii się nie zna. Jak jej był potrzebny sor dla funkcjonowania szpitala to karetką mierzyli czas dojazdu z lotniska w WCM bo na Katowickiej nie ma gdzie wybudować lotniska. Teraz nie musi mieć SOR-u bo on generuje koszty a na czym innym można dobrze zarobić

r
rew

Co na to PiS? Trzeba spytać na Nowogrodzkiej. Może żarliwe modły i datek na Rydzyka rozwiąże problem?

G
Gość

Czyli Dzido Miała racje . Robaczki z NFZ

Dodaj ogłoszenie