Opolskie karpie czekają na Wigilię

RedakcjaZaktualizowano 
- Po nasze ryby przyjeżdżają ludzie spoza Opolszczyzny - chwali się Krzysztof Pieczonka z gospodarstwa rybackiego w Niemodlinie.
- Po nasze ryby przyjeżdżają ludzie spoza Opolszczyzny - chwali się Krzysztof Pieczonka z gospodarstwa rybackiego w Niemodlinie. Paweł Stauffer
Będą kosztować tyle samo co przed rokiem - zapewniają gospodarstwa rybackie z Opolszczyzny. Czyli nie więcej niż 15 zł za kilogram żywego karpia.

- Obecnie sprzedaję żywego karpia po 16 złotych za kilogram, czyli o złotówkę drożej niż rok temu - mówi Mateusz Kowalski ze sklepu rybnego "Tadeusz" w Namysłowie. - Karp sprawiony kosztuje u mnie 17,50 zł. Liczę, że przed świętami będzie jednak taniej, bo klient ma coraz mniej pieniędzy w portfelu i ogląda każdą złotówkę, także tę wydawaną na tradycyjną wigilijną rybkę.

Jej cena w sklepie zależy od ceny hurtowej w gospodarstwach specjalizujących się w hodowli ryb. Jesteśmy pod względem produkcji karpia potęgą. Jak wynika z danych Lokalnej Grupy Rybackiej Opolszczyzna - rocznie produkujemy około 1500 ton karpia, W tym roku - 1690 ton. Co dziesiąta wigilijna ryba w Polsce pochodzi właśnie z naszego województwa.

Szefowie dwóch czołowych gospodarstw rybackich - w Niemodlinie i w Krogulnej - zapewniają, że cen wigilijnego karpia nie będą podnosić. - Konkurencja jest ogromna, musimy też brać pod uwagę ceny dyktowane przez wielkie sieci supermarketów - mówi Marek Adamus, dyrektor gospodarstwa w Niemodlinie. - Cenę detaliczną mamy więc jak przed rokiem, 13 złotych za kilo. A przy zamówieniach hurtowych jej wysokość może spaść nawet o parę złotych.

Podobnie jest w Krogulnej. - Utrzymaliśmy ceny mimo o wiele wyższych niż rok temu kosztów produkcji - podkreśla Janusz Preuhs z gospodarstwa w Krogulnej. - Tylko pszenica, którą karmimy karpie, podrożała o 20 procent. Musieliśmy ograniczyć inne koszty produkcji, żeby cenę ryby utrzymać na ubiegłorocznym poziomie.

Ponoć opolskiego karpia rozpoznaje się po smaku mięsa, w którym nie czuć zapachu mułu. - Biorę rybę tylko z opolskich gospodarstw, bo ona klientom smakuje, innej nie chcą kupować - przyznaje Mateusz Kowalski, kierownik sklepu "Tadeusz" z Namysłowa.
Podczas świąt zjadamy ryby trzyletnie, najsmaczniejsze są te 1,5-kilogramowe. - W fazie wzrostu małych karpi dodajemy do karmy granulatów wysokobiałkowych - mówi Janusz Preuhs z gospodarstwa rybackiego w Krogulnej. - Potem karmimy je pszenicą, i to dobrą jakościowo. Ryba jest bardzo wrażliwa na złą paszę, jeśli dostanie np. zepsute zboże, natychmiast choruje, a smak jej mięsa się pogarsza.

Znawcy rozpoznają i chwalą smak karpia z opolskich gospodarstw. Wpływ na to ma także środowisko, w jakim ryby żyją.

- Monitorujemy czystość wody w stawach, nie schodzimy poniżej drugiej klasy - dodaje Marek Adamus, dyrektor gospodarstwa w Niemodlinie. - A teraz, kiedy karpie znalazły się w stawach magazynowych, zapewniamy naturalny przepływ wody ze strumieni.

Ryby, które za miesiąc wylądują na naszych stołach, zostały już wyłowione ze stawów i przebywają w tzw. stawach magazynowych. To także wpływa na ich smak.

- Ryba aktywnie żyje do września, października, potem jej metabolizm maleje, mniej je - wyjaśnia Janusz Preuhs. - W magazynach ryba oczyszcza się i w mięsie nie czuć mułu. Dlatego nie ma sensu wpuszczać przyniesionego ze sklepu karpia do wanny z wodą, aby go "odmulić".

Naszego karpia jedzą nie tylko Opolanie. Ryba trafia zarówno do polskich sklepów rybnych, jak i do sieci największych działających w Polsce supermarketów. Mimo to opolscy hodowcy boją się o przyszłość.

- Ekolodzy wciąż lobbują za wprowadzeniem zakazu sprzedaży w sklepach żywych ryb - tłumaczy Janusz Preuhs. - Wtedy Polskę zaleje mrożony, tańszy karp z Chin, gdzie nie ma już takiej kontroli nad środowiskiem i paszą. Ta ryba nie smakuje już tak jak tradycyjny polski karp...

Co roku opolskie gospodarstwa rybackie sprzedają karpie o wartości około 17 mln zł. - Ponad połowa z tych pieniędzy lokowana jest w środowisku naturalnym, bo odmulamy rzeczki i strumienie, konserwujemy urządzenia melioracyjne i hydrologiczne, dbamy, by stawy nie zarastały - dodaje Preuhs. - Więc w razie kłopotów finansowych gospodarstw rybackich straci też przyroda.

polecane: Flesz - Co piąta transakcja będzie wymagać użycia PIN-u

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 10

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

l
lelek

ja tam kocham karpie na stole i z pewnoscia skosztuje ich w tym roku, a chinskie to chyba zwykly plastik..?

P
Pinky

To taka tradycja… Ja osobiście lubię inne ryby o wiele szlachetniejsze… Smakują lepiej, ale nie są “niestety” karpiem… I tu mój “grzech”…

G
Gość

Nie jem tego. Śmierdzą.

K
Karpiuk

Ten Krzysiek Golonka na zdjęciu wygląda jak karp.Coś jest w tym przysłowiu " z kim się zadajesz takim się stajesz "

z
z Dojczlandu
W Niemczech karpie są w sklepach uśmiercane.Nikt nie dostaje żywej ryby. Jak się chce to można.Dlaczego w Polsce jest to problemem.Bo tradycja zabijania jest taka wielka? Jeżeli zaś tłumaczenie że ryba w wanie w wigilię powinna pływać bo dzieci to chcą widzieć to wytłumaczcie im że tata musi jej potem odebrać życie.Można też dzieciom kupić akwarium z rybkami.

Ja tam za karpiem nie przepadam.
Typowo polski wigilijny zwyczaj.

U mnie na swieta B.N. jest rekin,sum i zupa z zuwia!

Mam je juz w akwarium.
K
Karpik

Taa jasne, czekają...

G
Gość

Naprawde trudno mi sobie wyobrazic, ze karpie na wigilie czekaja. Moze ludzie na karpie czekaja. Nie pomylilo wam sie cos?

G
Gandharwa

Ponad połowa z tych pieniędzy lokowana jest w środowisku naturalnym, bo odmulamy rzeczki i strumienie, konserwujemy urządzenia melioracyjne i hydrologiczne, dbamy, by stawy nie zarastały - dodaje Preuhs. - Więc w razie kłopotów finansowych gospodarstw rybackich straci też przyroda.

Jasne, a jak tam bieliki? Wystrzelane już? (pardon: wypłoszone)

k
kłusol Brzeg

jeee...super karpie
a gdzie te wpuszczone przez PZW na Babim lochu,Kościerzycach,Prędocinie???
już wykłusowali,o ile wpuścili na te stawy w ilości takliej jak na stronie pZW...mam nadzieje,że karpie nagle nie zachoruja jak to miało miejsce rok i dwa lata temu tuż przed Wigilią...gdyż wtedy ceny karpia zapewne pójdą w górę!

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3