Pięć zarzutów prokuratorskich dla dyrektorki ZOL-u w Dobrodzieniu

Mirosław Dragon
Mirosław Dragon
Przywłaszczenie 54 tysięcy złotych i podawanie pacjentom przeterminowanych leków - takie zarzuty usłyszała Danuta S., szefowa Zakładu Opiekuńczo-Leczniczego w Dobrodzieniu.

Śledztwo w tej sprawie toczyło się od końca 2006 roku. Przeciągało się, ponieważ biegli musieli zbadać wszystkie dokumenty finansowe od 2001 roku (w tym roku powstał Zakład Opiekuńczo Leczniczy w Dobrodzieniu, mieszczący się w budynku po byłym szpitalu).

Po dochodzeniu trwającym ponad rok opolska prokuratura przesłała akt oskarżenia do Sądu Rejonowego w Oleśnie.

- Postawiliśmy Danucie S. pięć zarzutów - informuje Lidia Sieradzka, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Opolu.

Zarzuty dotyczą:

przywłaszczenia z rent i emerytur podopiecznych 54 tysięcy zł
braku ewidencjonowania pobieranych pieniędzy
podawania podopiecznym przeterminowanych leków
brak ksiąg rachunkowych
poświadczenie nieprawdy.

Danucie S. grozi do 5 lat pozbawienia wolności.

Dlaczego Danuta S .nie jest zawieszona w pełnieniu funkcji dyrektora ZOL-u w Dobrodzieniu. Czytaj w w czwartek (12 lutego) w tygodniku "NTO Olesno-Kluczbork", dodatku do "Nowej Trybuny Opolskiej".

Wideo

Komentarze 35

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

K
KazikL
Nie piszcie bzdur. Gdyby była czysta to by nie wniesiono przeciwko niej oskarżenia. Pomyślcie,prokurator nie ma interesu aby niewinnych oskarżać a tylko prace. Tylko dlaczego Starosta jej nie zawiesił lub po prostu odwolal
G
Gość
Tytułem informacji. Sprawa została umorzona, z uwagi na brak potwierdzonych zarzutów. Można domniemywać, że były to pomówienia. Ale pewnie pani D. nie spocznie. Wszak ma świetne kontakty na Policji i w Prokuraturze w Oleśnie
e
elminda
kolego ja na swoje pienizki tez ciezko pracowalam mam ukonczone studia i zarabiam dobre pieniazki nie jestem peacownicza zolu a..le mysle ze wiesz ze kazdy ma 2 rece ui wszystkiego dorabia sie sam trudno osobe po studiach dac za sprzataczke czy do zmieniania pampersow....
DLATEGO Z TWOJEJ PERSPEKTYWY WSZYSTKO BANALNIE WYGLADA.
Zejdz na ziemie i popatrz za ile pieniedzy ludzie w ZOL-u pracuja i jak sa poniewierani! A daja sie poniewierac dyrektorce Danucie, bo za najnizsze ustawowe wynagrodzenie (1126 zl miesiecznie) moga ŻYĆ !!! Są tak obciażeni praca przy starych, chorych ludziach, ze nie maja czasu na kombinacje i złodziejstwo. Dzielenie personelu na stary i nowy jest brzydkim posunieciem, doprowadza do konfliktow i wzajemnych pretensji. Dlatego myslę, elmindo, że jesteś kimś z kadry kierowniczej. Nie masz wstydu!
A my sie po prostu boimy. Dopiero przed sadem prawda wyjdzie na jaw. Mam nadzieje, że pani D.S. zniknie na zawsze z naszego miasteczka. I z naszej pamieci też.
r
redaktor
W dniu 15.02.2009 o 19:31, oooo!!! napisał:

Wpisy broniące panią dyrektor ZOL-u prawdopodobnie dokonuje ona sama lub jej "klub wzajemnej adoracji". Osoby te wzajemnie się popierają, bo mają w tym swój interes. Nie od dziś wiadomo, że w ośrodkach opieki nad osobami starszymi, schorowanymi zarządza się ogromnymi pieniędzmi. I tego koryta z pieniędzmi trzyma się kurczowo personel kierowniczy. Bo w naszym małym miasteczku nie znajdzie się lepszej "fuchy" niż ta, jaką ma dyrektor K. Przez nikogo nie kontrolowana, mająca "błogosławieństwo" nadzorującego Ośrodkiem - jest władcą absolutnym. Ciekawe, dlaczego starosta, pomimo ciężkich zarzutów prokuratorskich, nie odwołał tej pani ze stanowiska?Nie wierzę, aby Prokuratura , badająca wnikliwie przestępstwa dokonywane przez tą cwaną kobietę, sformułowała poważny akt oskarżenia - bezpodstawnie.Mają na jednej szali słowa apodyktycznej, cwanej dyrektorki oraz poważny, głęboko uzasadniony akt oskarżenia sporządzony przez Prokuraturę - zawsze uwierzę Prokuraturze. A dyrektorka, no cóż, nie mając wyjścia - broni się jak może. I widać, że broni się kretyńsko. Fakty przeczą jej słowom.Zatem, proszę Państwa, trzymajmy się FAKTÓW. Jazgot sfory psów nie powinien przesłaniać prawdy obiektywnej. A jaka jest prawda - wiedzą mieszkańcy naszego miasteczka. Bo wiele krzywdy ludzkiej ma pani dyrektor na swoim sumieniu.


To co napisałeś , jest równie wiarygodne , jak koparka na targach żeglarskich!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
s
ssss
Szkoda tej Pani - bardzo mi kiedyś pomogła I TO ZUPEŁNIE BEZINTERESOWNIE - Wiem komu podpadła a w Polsce dalej na układy nie ma rady.
b
biedna
W dniu 13.02.2009 o 20:14, elminda napisał:

ktos jest niesamowicie upierdliwy dotych 54tys ....to sa male pieniazki rozloz je na lata i zastanow sie czy warto bylo ryzykowac za pare zl miesiecznie?????smieszne zawisc zlosc personelu to glowny powod.....ktos napisal o 2 rodzajach personelu mial racje stary personel byl przyzwyczajony do siedzenia...byle na koniec mies byla kasa...wiele osob odeszlo owszem ale przez ciezkie warunki pracy..jestem osoba ktora zna zol czesto tam jestem....



No, elminda, jezeli dla ciebie 54 tys to maly pieniadz, to ty kasiasta osoba jesteś!!!
DLATEGO Z TWOJEJ PERSPEKTYWY WSZYSTKO BANALNIE WYGLADA.
Zejdz na ziemie i popatrz za ile pieniedzy ludzie w ZOL-u pracuja i jak sa poniewierani! A daja sie poniewierac dyrektorce Danucie, bo za najnizsze ustawowe wynagrodzenie (1126 zl miesiecznie) moga ŻYĆ !!! Są tak obciażeni praca przy starych, chorych ludziach, ze nie maja czasu na kombinacje i złodziejstwo. Dzielenie personelu na stary i nowy jest brzydkim posunieciem, doprowadza do konfliktow i wzajemnych pretensji. Dlatego myslę, elmindo, że jesteś kimś z kadry kierowniczej. Nie masz wstydu!
A my sie po prostu boimy. Dopiero przed sadem prawda wyjdzie na jaw. Mam nadzieje, że pani D.S. zniknie na zawsze z naszego miasteczka. I z naszej pamieci też.
o
oooo!!!
W dniu 13.02.2009 o 09:41, NIKUS napisał:

Nie wierze w te bzdury jakie wypisujesz, to jest twoja zemsta zwolnionej pracownicy, a skoro zostałaś zwolniona musiał być ku temu jakis powód, bo przecież bez powodu się nie zwalnia, widocznie olewałas pracę, albo sobie po prostu nie radziłaś, bo praca w tego typu zakładzie nie należy do najlżejszych, jak sama zdążyłas sie przekonać. Przebywają tam ludzie chorzy, ciężko chorzy, opieka 24/h, widocznie nie nadawałaś się do tego typu obowiązków, wieć nie miej żalu. Wiele razy bywałem w zolu, u dziadka, i sam widziałem jak jeden personel cięzko pracuje,a drugi nic nie robi, widocznie byłas w tej drugiej grupie. A pani dyrektor to osoba kompetentna, miła, zawsze ma ciepłe słowo dla pacjenta i rodziny, chętnie odpowiadała na moje pytania dotyczące zdrowia dziadka, opieki, itp. I zapewniła mu dobre warunki pobytu, tak ze inne zole moga tylko pozazdrościć. więc się zastanów jakie piszesz oszczerstwa, wiedz ze za to grozi paragraf.



Wpisy broniące panią dyrektor ZOL-u prawdopodobnie dokonuje ona sama lub jej "klub wzajemnej adoracji". Osoby te wzajemnie się popierają, bo mają w tym swój interes. Nie od dziś wiadomo, że w ośrodkach opieki nad osobami starszymi, schorowanymi zarządza się ogromnymi pieniędzmi. I tego koryta z pieniędzmi trzyma się kurczowo personel kierowniczy. Bo w naszym małym miasteczku nie znajdzie się lepszej "fuchy" niż ta, jaką ma dyrektor K. Przez nikogo nie kontrolowana, mająca "błogosławieństwo" nadzorującego Ośrodkiem - jest władcą absolutnym. Ciekawe, dlaczego starosta, pomimo ciężkich zarzutów prokuratorskich, nie odwołał tej pani ze stanowiska?

Nie wierzę, aby Prokuratura , badająca wnikliwie przestępstwa dokonywane przez tą cwaną kobietę, sformułowała poważny akt oskarżenia - bezpodstawnie.
Mają na jednej szali słowa apodyktycznej, cwanej dyrektorki oraz poważny, głęboko uzasadniony akt oskarżenia sporządzony przez Prokuraturę - zawsze uwierzę Prokuraturze.
A dyrektorka, no cóż, nie mając wyjścia - broni się jak może. I widać, że broni się kretyńsko. Fakty przeczą jej słowom.
Zatem, proszę Państwa, trzymajmy się FAKTÓW.
Jazgot sfory psów nie powinien przesłaniać prawdy obiektywnej. A jaka jest prawda - wiedzą mieszkańcy naszego miasteczka. Bo wiele krzywdy ludzkiej ma pani dyrektor na swoim sumieniu.
R
RA
W dniu 14.02.2009 o 15:52, Śnieżny ludek napisał:

Zastanawia mnie w tym całym tylko jedna rzecz, ustosunkowanie się do wszystkiego ze strony Starosty. W każdym normalnym zakładzie pracy, osoba, która miałaby postawione jakieś zarzuty, już dawno byłaby zawieszona w swoich prawach, w tym przypadku jest inaczej. Zapewne istnieje jakaś zmowa milczenia.


Masz rację ta ''zmowa milczenia" UCZWIWOŚĆ NAZYWA SIĘ.
R
RA
W dniu 13.02.2009 o 19:41, Redaktor napisał:

Dalej śmiem twierdzić, że nieomylność w stawianiu tezy w opisywanym temacie jest moją domeną. Dobra robota Pani Dyrektor. Tyle wpisów pod różnimy nickami, a w każdym:"matko, matko chwalą nas!!! a kto córcia?? Wy mnie a ja Was!!!! I nie jest mi smutno.


" Nasz redaktor", jak slogan, chwytliwy i niekonkretny- jak redaktor , który skrywa przed Naszym spoełeczeństwem prawdę!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
" FitzRoy omal nie odrzucił kandydatury Darwina, nie podobał mu sie kształt nosa badacza, rzekomo świadczący o braku determinacji".
Ś
Śnieżny ludek
Zastanawia mnie w tym całym tylko jedna rzecz, ustosunkowanie się do wszystkiego ze strony Starosty. W każdym normalnym zakładzie pracy, osoba, która miałaby postawione jakieś zarzuty, już dawno byłaby zawieszona w swoich prawach, w tym przypadku jest inaczej. Zapewne istnieje jakaś zmowa milczenia.
e
elminda
ktos jest niesamowicie upierdliwy dotych 54tys ....to sa male pieniazki rozloz je na lata i zastanow sie czy warto bylo ryzykowac za pare zl miesiecznie?????smieszne zawisc zlosc personelu to glowny powod.....ktos napisal o 2 rodzajach personelu mial racje stary personel byl przyzwyczajony do siedzenia...byle na koniec mies byla kasa...wiele osob odeszlo owszem ale przez ciezkie warunki pracy..jestem osoba ktora zna zol czesto tam jestem....
R
Redaktor
W dniu 13.02.2009 o 12:57, luty napisał:

Jakiego zastraszonego personelu ZOL? Teraz możemy i będziemy mówić.Byłyśmy zastraszane przez tzw. " starszy personel"- nie przez dyrektorkę.Panie te przegarły sądowe sprawy z dyrektrką . Zgubiła je zawiść i głupota- więc odeszły.Po drugie, osobowość zawodowa to zespół składników i cech człowieka. Głównym zadaniem , każdego człowieka , jest kształtowanie u siebie w pełni rozwinietych cech osobowości. Te Panie nie miały co kształtować!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!


Dalej śmiem twierdzić, że nieomylność w stawianiu tezy w opisywanym temacie jest moją domeną. Dobra robota Pani Dyrektor. Tyle wpisów pod różnimy nickami, a w każdym:"matko, matko chwalą nas!!! a kto córcia?? Wy mnie a ja Was!!!! I nie jest mi smutno.
b
bieda
W dniu 12.02.2009 o 12:23, PACJENT napisał:

To ciekawe gdzie jest te 50tyś.?


Jak, juz to 54 tys. I tak właśnie powstają ploty i pomówienia!!!!!!!!!!!!!!! To są ludzie , którzy należą do grupy wolnego mikrofonu " co wiemy to powiemy"
l
luty
W dniu 12.02.2009 o 08:41, Redaktor napisał:

Nie sołtys, a Burmistrz Ozimka...a odnośnie Pani dyrektor to można odnieść lekkie wrażenie, że poprzednie wpisy są dziełem zastraszonego personelu dobrodzieńskiego ZOL-U. jest zarzut, są dowody, to musi być kara. aż dziw bierze, że ta osoba pełni jeszcze funkcję dyrektora. ale widocznie pod płaszczykiem starosty oleskiego można wszystko. amen.


Jakiego zastraszonego personelu ZOL? Teraz możemy i będziemy mówić.Byłyśmy zastraszane przez tzw. " starszy personel"- nie przez dyrektorkę.Panie te przegarły sądowe sprawy z dyrektrką . Zgubiła je zawiść i głupota- więc odeszły.
Po drugie, osobowość zawodowa to zespół składników i cech człowieka. Głównym zadaniem , każdego człowieka , jest kształtowanie u siebie w pełni rozwinietych cech osobowości. Te Panie nie miały co kształtować!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
u
uczciwy
W dniu 12.02.2009 o 18:09, neli napisał:

Pracowałam w ZOL niespełna rok. Nie boję się o tym napisać bo mój los podzieliło wiele innych pracownic, które zostały zwolnione i potraktowane podobnie, po krótszym lub dłuższym okresie pracy. Zostałam zwolniona przez p. Dyrektor i mam do niej za to wielki żal. Ale nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło. Praca z tą panią nie należała do miłych. Atmosfera w pracy była zawsze napięta. Czytając te wszystkie miłe słowa na jej temat na forum, robi mi się niedobrze, bo prawda jest inna. Pani D. wcale nie jest taka miła, sympatyczna i nie dałabym sobie ręki obciąć za jej niewinność. Nie wnikałam nigdy w struktury i reguły jakie panowały w pionie kierowniczym (na górze ZOL-u) ale niejednokrotnie byłam świadkiem jak ta "sympatyczna i pełna poświęceń dla schorowanych ludzi kobieta" uciekała przed nimi , ponieważ nie zawsze mogli mile pachnąć. Nigdy nie widziałam aby kiedykolwiek pochyliła się nad łóżkiem pacjenta lub dotknęła jego ręki bo brzydziła się tego. Ta kobieta potrafi stwarzać pozory miłej i sympatycznej, ale jest ich całkowitym przeciwieństwem. W dobie kryzysu i braku pracy na rynku nigdy już nie wróciłabym do tego zakładu pod dyktaturę pani Dyrektor.


Dla osób straszych ,siwowłosych mądrości trzeba mieć dużo cierpliwości , ciepła i dobrego serca.Jak, taka osoba, jak Ty- może być dobrym pracownikiem, skoro śledziłaś - co robi , a czego nie robi dyrektorka?. Śledząc dyrektorkę , nie mogłaś dobrzez wykonywać swojej pracy. Mam swoją działalność i powiem , że tacy pracownicy , jak Ty , u mnie nie mają prawa bytu.
Brawo pani Danko, w tym Zakładzie nie powinny pracować osoby, które gryzą rekę , która ich żywi. Życzę Pani, Pani Danko dużo zdrowia i wygranej .
Dodaj ogłoszenie