Pielgrzymi spotkali się z arcybiskupem Nossolem

Sławomir Draguła
Sławomir Draguła
Pielgrzymi ze strumienia opolskiego i nyskiego spotkali się dziś na Górze Świętej Anny. Przy wejściu na rajski plac witał ich wodą święconą i błogosławieństwem gwardian klasztoru franciszkanów ojciec Jonasz.

Po godzinie 13.00 w grocie lurdzkiej z pątnikami zmierzającymi na Jasną Górę spotkał się arcybiskup Alfons Nossol, który odprawił też też mszę.

- Najświętsza Maria Panna jest obrazem i uobecnieniem człowieczeństwa. Była człowiekiem, jakiego chciał sam Bóg. Wiara chrześcijańska mówi nam, że do Boga idzie się nie drogą, ale miłością. Ta pielgrzymka do Czarnej Madonny świadczy o tym jak najbardziej – mówił w kazaniu arcybiskup. - Potrzeba mocy miłości, żeby się wybrać w tę drogę w skwarze i przy niepewnej pogodzie. Ale cel jest jednoznaczny. Wasza obecność u św. Anny, czyli matki Matki Jezusa, świadczy o tym, że jesteśmy Bogu wdzięczni. Módlcie się w drodze, by w małej i wielkiej ojczyźnie zapanowało więcej prawdziwej miłości. W naszych relacjach społecznych nasiliła się nienawiść. Matka Najświętsza, Królowa Pokoju wiele może. Błagajcie ją o więcej szacunku i zrozumienia dla myślących inaczej niż my. Proście też za Europę, by się nie dała zdechrystianizować. Ona została zbudowana na trzech wzgórzach. Jednym z nich jest Golgota. Jeśli się ją usunie, to może być koniec z pokojowo i radośnie rozwijającą się Europą.

Motywem przewodnim nabożeństwa była pochodząca z Nysy błogosławiona Maria Luiza Merkert (30 września minie 10 lat od jej beatyfikacji przez Benedykta XVI).

Arcybiskup mówił że błogosławiona wyprzedziła swoją epokę w czynieniu dobra i działalności charytatywnej. W grocie wystawiony był obraz, na którym Maria Merkert oddaje swoje buty ubogiej proszącej u furty klasztornej.

Arcybiskup Nossol podkreślał też i był pod wrażeniem dużej liczby pielgrzymów idących w tym roku na Jasną Górę, a w szczególności dzieci. Duchowny błogosławił je, rozmawiał z nimi i pozował do wspólnych zdjęć.

- Idźcie do matki na Jasną Górę, ale jak tam już zajdziecie, możecie nosić głowę wysoko, bo gdyby nie nasz Władysław Opolczyk, to Jasnej Góry by nie było - powiedział na zakończenie arcybiskup Alfons Nossol.

Pątnicy wręczyli duchownemu kwiaty i odśpiewali sto lat. Arcybiskup Nossol obchodzi bowiem w tym roku trzy jubileusze: 85 urodziny, 60-lecie święceń kapłańskich oraz 40-lecie biskupstwa.

W środę pielgrzymi dojdą do Zawadzkiego, w czwartek przenocują w Zborowskim, w piątek we Wręczycy i Kaleju, natomiast w sobotę przed południem wejdą na Jasną Górę.

Abp Alfons Nossol świętuje w Kamieniu Śląskim 85 urodziny, 6...

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

P
ParanoiaPUBLICA

       TO   jak  dotychczas  nieuleczalna PATOLOGIA  I OBLED POWSZECHNY..

           .NO  I  NOSOLOMANIA...DOSC  JUZ  TYCH WYGLUPOW  I  PUBLIKACJI  W  CODZIENNEJ  PRASIE...  NALEZY  DODAC  ZE TEN  "NOSOL"  TO   MA  BRZYDKI I DUZY ,   NO  I    TA  MYCKA   CZYLI   OBRAZEK   NIE  DO  PODROBIENIA...!!!!!!!!

m
marian

ktoś chyba zapomniał kto komu służy, msza skoncentrowana na Nosolu (po raz kolejny jubileusze i jubileusze)a nie na Panu Bogu, kazanie na poziomie oazy ani słowa o święcie naszej Ojczyzny niech sobie księża świętują swoich hierarchów we własnym gronie, to pokolenie księży musi ustąpić bo skoncentrowane jest wyłącznie na sobie i świętowaniu swoich rzekomych zasług tymczasem obecny stan duchowy naszego społeczeństwa to głównie ich zasługa-czego nie chcą w swojej pysze przyjąć do wiadomości

Dodaj ogłoszenie