Proces Tulipana w Opolu. Piotr K. miał uwodzić i naciągać kobiety, między innymi zakonnicę. Wyjaśnienia jego partnerki szokują

Mirela Mazurkiewicz
Mirela Mazurkiewicz
Oprócz Piotra K. (w czerwonej bluzie) na ławie oskarżonych zasiadła również jego partnerka Katarzyna Z., która usłyszała zarzut pomocnictwa (miała m.in. odbierać pieniądze od ofiar) oraz Marek D., który zdaniem śledczych udostępnił rachunek bankowy, by mogły na niego zostać przelane pieniądze z oszustwa. Czwartym oskarżonym jest Michał K. (w czarnej bluzie), czyli kolega oskarżonego z więziennej celi, który również miał pomagać naciągaczowi. Zdaniem oskarżyciela publicznego straszył on jedną z ofiar Piotra K., że upubliczni jej intymne zdjęcia, jeśli nie da jego kompanowi pieniędzy. Proces toczy się przed Sądem Okręgowym w Opolu.
Oprócz Piotra K. (w czerwonej bluzie) na ławie oskarżonych zasiadła również jego partnerka Katarzyna Z., która usłyszała zarzut pomocnictwa (miała m.in. odbierać pieniądze od ofiar) oraz Marek D., który zdaniem śledczych udostępnił rachunek bankowy, by mogły na niego zostać przelane pieniądze z oszustwa. Czwartym oskarżonym jest Michał K. (w czarnej bluzie), czyli kolega oskarżonego z więziennej celi, który również miał pomagać naciągaczowi. Zdaniem oskarżyciela publicznego straszył on jedną z ofiar Piotra K., że upubliczni jej intymne zdjęcia, jeśli nie da jego kompanowi pieniędzy. Proces toczy się przed Sądem Okręgowym w Opolu. Mirela Mazurkiewicz
Dodaj komentarz:
Udostępnij:
Katarzyna Z., która również zasiada w tej sprawie na ławie oskarżonych, twierdzi, że podejrzewała byłego ukochanego o zdrady, ale nie wiedziała o przestępczej działalności. - Czułam, że coś jest nie tak - mówiła prokuratorowi. Zaskakujący finał ma też sprawa zakonnicy, którą miał uwieść Piotr K. Siostra Julia wzięła na siebie winę i musi oddać zakonowi blisko pół miliona złotych.

Proces "Tulipana", który miał uwieść zakonnicę z Dobrzenia Wielkiego i naciągnąć ponad 100 osób łącznie na 2 miliony złotych ruszył pod koniec lutego 2021 roku przed Sądem Okręgowym w Opolu. Na ławie oskarżonych, oprócz Piotra K., zasiadły również trzy inne osoby, w tym jego była partnerka.

- Piotrek grywał w kasynach, miał przy sobie duże pieniądze, ale twierdził, że one nie są jego - mówiła w postępowaniu przygotowawczym Katarzyna Z. - Twierdził, że dobrze zarabia i wierzyłam, że on prowadzi legalny biznes. Kiedyś pokazał mi legitymację windykatora. Kochałam go.

Piotr K. nawet na sali rozpraw próbował roztaczać wokół siebie aurę amanta. Zapewne spodziewając się obecności dziennikarzy zadbał o ubiór, a na sali rozpraw nieustannie poprawiał fryzurę, wysyłając przeciągłe spojrzenia.

Katarzyna Z. podejrzewała, że w życiu jej ukochanego są inne kobiety

- Cały czas czułam, że coś jest nie tak. Udostępniłam mu konta bankowe, bo chciałam, żeby on wracał codziennie do domu, choć denerwowało mnie, że nie jest u nas tak, jak w normalnym związku. Zmieniłam swoje nastawienie do niego po tym, jak zostałam aresztowana. Stwierdziłam, że nie chcę mieć z tym człowiekiem nic wspólnego - mówiła w postępowaniu przygotowawczym.

Katarzyna Z. usłyszała zarzut pomocnictwa. To na jej konta, zdaniem śledczych, trafiały pieniądze z przestępstw.

Znajomość z "Tulipanem" zaprowadziła też na ławę oskarżonych Marka B.

Mężczyźni poznali się we wrocławskim kasynie. - On twierdził, że ma firmę windykacyjną lub detektywistyczną. Często z nim rozmawiałem i dziwiło mnie, skąd ma takie pieniądze. Jednorazowo wydawał w kasynie na przykład 10 tys. złotych - mówił przed prokuratorem Marek B. - Piotr był ciągle zajęty. Słyszałem, że cały czas dzwonią do niego jakieś kobiety, ale on był tajemniczy. Piotr miał dar przekonywania.

Przekonał też Marka B., by ten udostępnił mu numer konta jego matki. - Mówił, że komornik zajął mu jego konto, a zleceniodawca ma mu przelać pieniądze. Udostępniłem konto mamy, ale nie wiedziałem, że to pieniądze z oszustwa - mówił przed prokuratorem Marek B. - Nie dostałem za to ani złotówki.

Zdaniem śledczych Piotr K. działał w latach 2011-2019 na terenie całego kraju, ale głównie na Dolnym Śląsku i na Opolszczyźnie.

"Tulipan" na swój urok nabierał nie tylko kobiety. Modus operandi za każdym razem był podobny - oskarżony wchodził ze swoimi ofiarami w osobiste relacje i wykorzystywał ich zaufanie. Pożyczał pieniądze na intratne inwestycje lub na rozwój własnej firmy, po czym znikał. Podawał się m.in. za byłego policjanta, detektywa czy windykatora.

"Tulipan" uwiódł zakonnicę, wtedy o sprawie zrobiło się głośno

Zrobiło się o nim głośno, gdy - jak wynika z ustaleń śledztwa - uwiódł zakonnicę z Dobrzenia Wielkiego i wyłudził od siostry Julii (czyli Urszuli K.) pieniądze. Prokurator wyliczył, że zakonnica dała mu ponad ponad 300 tysięcy złotych z zasobów zgromadzenia, do którego należała oraz ponad 136 tysięcy złotych będących własnością pensjonariuszy DPS-u w Dobrzeniu Wielkim, prowadzonego przez to zgromadzenie.

42-letnia zakonnica usłyszała zarzut przywłaszczenia mienia. Siostra Julia była sądzona w oddzielnym procesie. Wzięła winę na siebie. Została skazana na rok więzienia w zawieszeniu na 3 lata. Musi też oddać pieniądze, choć zdaniem śledczych widziała je tylko przez chwilę, bo później przejął je Piotr K. W sumie jest to blisko pół miliona złotych.

"Tulipan" twierdzi, że pożyczył pieniądze od zakonnicy na rozkręcenie biznesu, ale pomysł z interesem nie wypalił. Mężczyzna utrzymywał w postępowaniu przygotowawczym, że chciał oddać pieniądze siostrze Julii, ale nie zdążył, bo trafił za kratki. - Jestem w stanie w szybki sposób spłacić te pożyczki, gdybym pozostał na wolności. Mam swoich wierzycieli, którzy łącznie są mi winni ponad milion złotych - przekonywał prokuratora.

W procesie Piotr K., oprócz jego partnerki i kolegi z kasyna, jest jeszcze czwarty oskarżony.

Michał K., czyli kolega oskarżonego z więziennej celi, miał pomagać naciągaczowi. Zdaniem oskarżyciela publicznego straszył on jedną z ofiar Piotra K., że upubliczni jej intymne zdjęcia, jeśli nie da jego kompanowi pieniędzy.

Mięsożerni mężczyźni bardziej szkodliwi

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie