Rozszerza się koalicja na rzecz zgazowania węgla

fot. Daniel Polak
fot. Daniel Polak
Okrągły stół "Postaw na Kędzierzyn" zgromadził dziś (24 lutego) posłów z całej Opolszczyzny. Mają oni pomóc w zdobyciu poparcia rządu dla śmiałych i unikatowych w skali światowej planów Zakładów Azotowych Kędzierzyn.

Chodzi o pierwszy na świecie kompleks produkujący energię elektryczną, ciepło i metanol w oparciu o technologię zgazowania węgla. Zamiana śląskiego "czarnego złota" w gaz pozwoli wykorzystać to naturalne bogactwo Polski w sposób całkowicie bezpieczny dla środowiska, a jednocześnie zmniejszyć zależność naszej gospodarki od importu gazu z Rosji.

W procesie zgazowania wydziela się wprawdzie trujący dwutlenek węgla, lecz w 23 procentach posłuży on do produkcji metanolu, a reszta rurociągami trafi do podziemnych składowisk.

- Dzięki unikatowej strukturze geologicznej nasz kraj ma ich najwięcej w Europie. Do atmosfery nie trafi więc ani gram trującego CO2 - tłumaczy Krzysztof Jałosiński, prezes Zakładów Azotowych Kędzierzyn. - Projekt ten chcemy zrealizować wspólnie z Południowym Koncernem Energetycznym.
Komisja Europejska za kilka miesięcy wybierze 12 flagowych projektów wychwytywania dwutlenku węgla i przeznaczy na ich realizację ok. 9 miliardów euro.

- Nieoficjalnie wiemy, że Polska ma szanse na dofinansowanie dwóch projektów - mówi Krzysztof Jałosiński. - O unijne pieniądze walczą jednak trzy firmy i o tym, która odpadnie już na krajowym podwórku prawdopodobnie zdecyduje rząd. Bez politycznego wsparcia nasze szanse mocno zmaleją - dodaje prezes ZAK. Tymczasem stawką jest co najmniej 700 mln. euro i gospodarcza przyszłość Opolszczyzny.

- Od miesięcy zjednuję dla projektu zgazowania węgla polityków w Warszawie i członków rządu - przypomina poseł PO Robert Wegrzyn. - Do Brukseli powinny trafić dwa najlepsze polskie projekty, bo większa liczba oznacza przenoszenie wewnętrznej konkurencji na grunt Unii, a to wróży porażkę.

- Kluczowe dla powodzenia planów ZAK i PKE będą opinie ministerstw skarbu i gospodarki - uważa z kolei Stanisław Rakoczy z PSL. - Tym ostatnim kieruje prezes mojej partii, Waldemar Pawlak, z którym już kilka razy rozmawiałem o zgazowaniu węgla. Jestem optymistą - zapewnia poseł.

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

K
KZZ2
We wczesnych latach 50-tych w szkole o profilu mechanicznym dowiedziałem się, że z przez uwodornienie węgla można
uazyskać gaz. Nieraz zastanawialem się dlaczego w dalszym ciągu wydobywa się węgiel i nie przetwarza się go pod ziemią.
Pamiętam w czasie wojny samochody wojskowe armi niemieckiej jak na skrzyniach ładunkowych miały urządzenia do
wytwarzania gazu z drewna, który potem slużył do napędu silnika.
A
Adaś
No i dowiedziałem się z gazety, że CO2 jest trujący. Diabli wzięli wszystkie szkoły i całą dotychczasową wiedzę, za sprawą jednego dziennikarza. Co teraz począć? Wracać do podstawówki, czy co..?
z
zgazowanie?
To ma być zgazowanie w kopalni czy po wydobyciu węgla w instalacji? Jaki będzie dzienny przerób i zasięg zagrożenia śmiercią od czadu (bo to jest właśnie tlenek węgla) jeśli poddawany zgazowaniu aktualnie węgiel wydostanie się do atmosfery.
Dodaj ogłoszenie