Sama spisuje historię Olbrachcic

fot. Krzysztof Strauchmann
Gabriela Smiatek (z mężem Janem) wolne chwile poświęca na uzupełnianie kroniki.
Gabriela Smiatek (z mężem Janem) wolne chwile poświęca na uzupełnianie kroniki. fot. Krzysztof Strauchmann
Mieszkańcy Olbrachcic są zdumieni, widząc stare, zapomniane fotografie swoich zagród. Gabriela Smiatek je wyszukuje i wkleja do swojej kroniki.

Od pięciu lat Gabriela Smiatek z Olbrachcic prowadzi kronikę swojej wioski. Zanim zaczęła wpisywać pierwsze notatki do wielkiej księgi, zbierała od mieszkańców stare fotografie, próbowała identyfikować uwiecznionych na nich ludzi i wydarzenia.

- Wiele dokumentów i starych fotografii poginęło w czasie remontów domów i przeprowadzek. Sporo zos- tało zniszczonych w czasie wojny. Szkoda - mówi pani Gabriela, która z zawodu jest technikiem rolnikiem.

- Ale sporo starych dokumentów ludzie jeszcze przechowują. Mogłyby być cennym źródłem wiedzy - dodaje Jan Smiatek, sołtys i mąż pani kronikarz. - Jeden z sąsiadów przyniósł mi kiedyś dokumenty wioski z 1778 roku. Napisano je gotykiem. Dziś trudno znaleźć osobę, która potrafiłaby je przeczytać.
W Olbrachcicach sołtysi przekazują sobie kolejną pamiątkę: mapę z działkami rolnymi i budynkami, a także nazwiskami wszystkich właścicieli z 1858 roku. Od tego czasu dziesięć rodzin wciąż mieszka w Olbrachcicach.

Część ludzi dopiero w kronice zobaczyła stare zdjęcia swoich domów. Zmiany ich zdumiały.

- Opisuję pożary, wypadki, wyniki sportowe naszej drużyny. Ostatnim wydarzeniem było 25-lecie kapłaństwa naszego księdza - mówi pani Gabriela. - Mąż lub córka robią zdjęcia. Wklejam też wycinki z gazet o naszej wiosce. - Ludzie zapominają nawet ważne wydarzenia. W mojej kronice żyją one nadal - mówi Gabriela Smiatek.

Pod Lupą

Najstarsza kronika parafialna Olbrachcic sięga roku 1861, kiedy rozpoczęła się tu budowa kaplicy i przybył do wsi pierwszy ksiądz. Można w niej przeczytać m. in. o takich wydarzeniach jak przelot balonów nad wsią w 1909 roku, obserwacje meteorytu w 1908, wykopanie przez gospodarza garnka ze starymi monetami. Kronika podaje wyniki wszystkich spisów powszechnych od połowy XIX wieku, np. ilu mieszkańców mówiło językiem polskim, ilu niemieckim. Obszernie opisane są także wydarzenia z okresu plebiscytu na Śląsku. W 1995 roku poprzedni proboszcz ks. Dominik Rybol wystarał się o tłumaczenie pisanej gotykiem kroniki i publikował je w odcinkach w gazetce parafialnej. Dziś jest dostępna także w internecie pod adresem www.chrzastowice.opole.opokaorg.pl.

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

z
ziemia prudnicka

Zgadzam się z przedmówcą, to materiał dobry dla redakcji "Tygodnika Prudnickiego" - "Ziemi Prudnickiej"

a
alszer

Piękna sprawa, może by fragmenty opublikować w Roczniku Ziemia Prudnicka...

Świetna rzecz, wymaga wielkiej samodyscypliny

Dodaj ogłoszenie