Trzeci dzień szczytu UE w Brukseli. Negocjacje ws. budżetu mogą potrwać jeszcze długie miesiące. Co chce ugrać Polska?

Kacper Rogacin
Kacper Rogacin

Wideo

Zobacz galerię (1 zdjęcie)
Wiele wskazuje na to, że weekendowy szczyt unijny ws. budżetu nie przyniesie żadnych rozstrzygnięć. Przywódcy państw Unii Europejskiej rozmawiają od piątku, ale różnic jest zbyt wiele, by osiągnąć porozumienie. Polska może dostać 93 mld euro na politykę spójności i rolnictwo oraz 64 mld euro na odbudowę gospodarki po pandemii. Kością niezgody jest wciąż kwestia uzależnienia budżetu od przestrzegania praworządności.

Pierwsze od miesięcy osobiste spotkanie przywódców państw UE miało trwać od piątku do soboty, ale szybko wydłużono je także do niedzieli. Okazało się bowiem, że osiągnięcie kompromisu będzie bardzo trudne. Wiele wskazuje na to, że negocjacje ws. budżetu potrwają kolejne tygodnie, a może nawet miesiące.

Nadzwyczajne środki bezpieczeństwa

Choć do Brukseli zjechali wszyscy najważniejsi politycy państw Unii Europejskiej, to atmosfera w stolicy Belgii zdecydowanie różni się od tej, znanej z poprzednich szczytów. Wszystko przez nadzwyczajne środki bezpieczeństwa, które zastosowano, by szczyt w ogóle mógł się odbyć.

Tym razem politycy obrady prowadzą w wielkiej sali, która może pomieścić ponad 300 osób. Każdy z przywódców może zaprosić na salę sześciu doradców. To znacząca zmiana, ponieważ do tej pory najczęściej politykowi towarzyszyło aż 19 osób.

Oprócz tego na salę stale wpompowywane jest świeże powietrze. Politycy mają też do swojej dyspozycji osobne środki dezynfekujące, a organizator poprosił wszystkich uczestników szczytu o zakładanie maseczek i witanie się "stuknięciem" łokciami. Jak donosi korespondentka RMF FM, do zaleceń stosują się przywódcy państw Europy Zachodniej, natomiast przedstawiciele Grupy Wyszehradzkiej (Polska, Węgry, Czechy i Słowacja) podają sobie ręce.

Premier Morawiecki zebrał jednak sporo pochwał. Kanclerz Niemiec Angela Merkel obchodziła w Brukseli swoje 66. urodziny. Morawiecki wręczył jej z tej okazji prezent - biżuterię z polskim bursztynem.

O jaką stawkę toczy się gra?

Przywódcy państw UE spotkali się po raz pierwszy od wybuchu pandemii koronawirusa, by uzgodnić unijny budżet na lata 2021-2027 oraz Fundusz Odbudowy gospodarki po pandemii. Charles Michel, przewodniczący Rady Europejskiej, zaproponował, by budżet na lata 2021–2027 wynosił 1,074 bln euro, z czego Polska miałaby dostać ok. 93 mld euro.

Z kolei z Funduszu Odbudowy, wartego 750 mld euro, 500 mld euro stanowiłyby dotacje, a resztę - pożyczki. Polsce zaproponowano 21,1 mld euro pożyczek oraz 37,7 mld euro bezzwrotnych dotacji - podawała przed rozpoczęciem szczytu "Rzeczpospolita".

Sytuacja w trakcie negocjacji uległa jednak zmianie. W sobotę wieczorem podano, że na proponowane warunku funduszu nie zgodziły się państwa z tzw. grupy oszczędnych, czyli Austria, Dania, Holandia, Szwecja i Finlandia. Charles Michel zaproponował w sobotę obniżenie funduszu subwencji z 500 mld do 450 mld euro.

Michel odbył też serię indywidualnych spotkań z przywódcami państw członkowskich, które jednak nie przyniosły przełomu. Drugi dzień szczytu zakończyła uroczysta kolacja podczas której także dyskutowano o głównych punktach spornych - bez konkretnych ustaleń.

Fundusze powiązane z praworządnością?

Jeden z zapisów, dotyczących unijnego budżetu, mówi o uzależnieniu przekazania środków państwom od przestrzegania zasad praworządności. Początkowo Michel kategorycznie odmawiał jakichkolwiek ustępstw w tej sprawie. Viktor Orban, premier Węgier, oświadczył jednak, że kategorycznie nie zgodzi się na taki zapis.

Ostatnia propozycja Michela zawierała więc nieco bardziej kompromisową propozycję w tej sprawie. Orban jednak (a za jego plecami również Polska) zapowiedział weto w tej sprawie. Jego propozycja jest następująca - wykreślenie słowo "praworządność" z zapisów. Węgierski premier proponuje również, by decyzja o ewentualnym odbieraniu środków zapadała jednomyślnie.

Taka propozycja jest jednak nie do przyjęcia dla państw Europy Zachodniej.

- Polska nie chce żadnych arbitralnych mechanizmów, które mogą prowadzić do tego, że później politycznie motywowane państwa będą podejmowały za nas decyzje w sprawach, co do których nie będziemy czuli żadnych zobowiązań - tak tę kwestię podsumował premier Morawiecki.

Morawiecki: Negocjacje potrwają długie miesiące

- Z dużą dozą prawdopodobieństwa ani w sobotę, ani w niedzielę nie dojdzie do ostatecznych uzgodnień ws. budżetu UE i Funduszu Odbudowy. Możliwe, że negocjacje ws. budżetu UE potrwają jeszcze długie miesiące - powiedział w piątek wieczorem Mateusz Morawiecki. Premier nie pomylił się - kolejne dni nie przyniosły przełamania impasu w żadnej z kluczowych spraw.

Jedną z tych, dotyczących Polski, jest kwestia nowo tworzonego Funduszu Sprawiedliwej Transformacji (JTF). Pieniądze z tego funduszu mają zostać skierowane do regionów węglowych i przeznaczone na działania, mające zapewnić neutralną klimatyczną.

Polska może być w teorii największym beneficjentem tego programu i uzyskać 8 mld euro. Problem w tym, że aby ubiegać się o fundusze, należy zobowiązać się do osiągnięcia narodowego celu neutralności klimatycznej do 2050 roku. A Polska - jako jedyny kraj - do tej pory takiego zobowiązania nie złożyła.

- Stoimy na stanowisku takim jak zakończyły się uzgodnienia na Radzie Europejskiej w grudniu, a tam konkluzje wyraźnie mówiły o tym, że neutralność klimatyczna może być dla całej UE, ale Polska akurat potrzebuje swojej własnej ścieżki dojścia do neutralności klimatycznej - powiedział Mateusz Morawiecki.

Materiał oryginalny: Trzeci dzień szczytu UE w Brukseli. Negocjacje ws. budżetu mogą potrwać jeszcze długie miesiące. Co chce ugrać Polska? - Polska Times

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

To że rząd będzie walczył o pieniądze to wiadomo, ale o co będzie walczyć oPOzycja ?

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3